To, jak kobieta będzie się czuła w połogu, i jak odnajdzie się
w roli matki i przystosuje się do macierzyństwa, zależy między innymi
od tego, jaki będzie przebieg jej porodu oraz jego subiektywna
ocena – czy zapamięta go jako ważne, pozytywne doświadczenie czy
jako urazowe wydarzenie. Warunki porodu, procedury medyczne
z nim związane oraz działania lub zaniechania personelu medycznego
istotnie wpływają na przystosowanie do macierzyństwa (Kościelska
1998).
Przygotowanie do porodu w szkole rodzenia daje podstawowe
informacje i może wpływać na poczucie kompetencji rodzących
i matek. Edukacja przedporodowa w formie szkoły rodzenia powinna
znajdować się w podstawowym standardzie opieki nad ciężarną.
Poród, mimo że zwykle nie wiąże się z patologią, w naszej kulturze
jest traktowany jako wydarzenie medyczne i w większości przypadków
odbywa się w szpitalu. Akceptując ten stan rzeczy, należy brać pod
uwagę, że kobiety rodzące to z jednej strony „pacjentki”, ale przecież,
na ogół, nie „chore”. Zgłosiły się do szpitala w „sprawie fizjologicznej”,
do porodu, bo taka jest praktyka. Liczne zabiegi dokonywane
w czasie porodu, często niezrozumiałe dla rodzącej, unieruchomienie
i obnażenie kobiety, zmieniający się personel (z powodów organizacyjnych
i przepisów prawa pracy – brak jednej osoby, która będzie
prowadzić poród od początku do końca), powodują, że często oprócz podekscytowania i radości z faktu, że właśnie staje się matką, kobieta
odczuwa lęk, poczucie bezradności i całkowitej zależności, upokorzenie
a nawet wstyd. Podmiotowe traktowanie pacjentki, przestrzeganie
jej prawa do samostanowienia, wspieranie jej podczas porodu pozwoli
uniknąć niepotrzebnego napięcia i przyczyni się do lepszej współpracy
kobiety z personelem medycznym.
Istotne jest też, czy poród odbędzie się drogami natury czy przez
cesarskie cięcie (Boyce 1992). Cesarskie cięcie matka może potraktować
jako porażkę: „nie byłam w stanie urodzić, zrobili to za mnie…”
lub jako luksus: „nie bolało”. Podobnie poród drogami natury może
być dla kobiety traumą: „nie udało mi się wywalczyć cesarki..., lub
powodem do satysfakcji i zadowolenia z siebie: „poradziłam sobie…”.
Bardzo istotny dla budowania relacji rodzicielskiej jest pierwszy fizyczny
kontakt matki z dzieckiem, dlatego kobiety należy zachęcać do kontaktu
z noworodkiem zaraz po urodzeniu, np. przez wspieranie próby
przystawienia do piersi (Kościelska 1998, Oslislo, Otffinowska 2008).
Źródłem stresu podczas porodu i po porodzie są zmiany w wielu
aspektach życia kobiety:
zmiany biologiczne:
1. wysiłek fizyczny, ból, zmniejszenie objętości krwi krążącej, spadek
masy ciała – podczas porodu, stanowiącego duże obciążenie
dla organizmu kobiety;
2. gwałtowne zmiany hormonalne:
a. spadek poziomu hormonów płciowych – progestagenów, estrogenów
– co prawda nie stwierdzono niepodważalnie ich jednoznacznego
wpływu na pojawienie się depresji poporodowej, ale
podejmowane próby jej leczenia estrogenami były skuteczne;
b. wyższy poziom hormonów tarczycy i kortykosterydów – badania
nie odpowiadają jednoznacznie na pytanie o wpływ tych hormonów
na etologię depresji poporodowej;
3. laktacja, nawał mleczny i dolegliwości z tym związane (pękające
brodawki, obrzęk piersi itp.);
4. zmęczenie, brak snu lub sen przerywany z powodu aktywności
dziecka.
zmiany psychiczne:
1. zmiany w sposobie przeżywania, nowe emocje;
2. konieczność korekty planów życiowych i systemu wartości, inna
ocena rzeczywistości;
3. chwiejność emocjonalna – w połogu kobiety są bardziej labilne
emocjonalnie, ze skłonnością zarówno do wzmożonego, jak
i obniżonego nastroju lub z drażliwością;
4. silna psychiczna więź pomiędzy matką i dzieckiem, wiążąca się
z intensywnym odczuwaniem pozytywnych emocji („eustres”),
dająca poczucie siły i odporność na stres. Pojawienie się tej więzi
stanowi nowe przeżycie dla matki, wzmacniane działaniem oksytocyny
wydzielanej podczas karmienia piersią (jest to hormonalne
podłoże postawy macierzyńskiej – z badań na samicach zwierząt
wynika, że pozbawione oksytocyny samice wykazują słabsze
zachowania macierzyńskie w porównaniu do grupy kontrolnej);
5. zmiana seksualności – zmniejszone libido może wpływać na relacje
z partnerem, a także być powodem niepokoju obojga rodziców;
6. postawa wobec karmienia piersią:
a. Udane, przebiegające bez większych trudności karmienie, także
może stanowić źródło stresu, np. gdy matka zaangażuje się, zaniedbując
swoje potrzeby. Może pojawić się wtedy poczucie uwiązania
oraz, nie zawsze świadoma, złość na dziecko. W innych przypadkach
przeciwnie, gratyfikacja związana z poczuciem symbiozy
z niemowlęciem może być tak silna, że utrudnia rozpoczęcie we
właściwym momencie procesu separacji i zaprzestania karmienia
dziecka;
b. Nacisk na korzyści, wynikające z naturalnego karmienia i kampania
na rzecz karmienia piersią powoduje, że kobiety, które z różnych powodów nie są w stanie realizować tego modelu, czują się
niepełnowartościowe i niespełnione w roli matki. U części kobiet,
karmiących sztucznie, występuje obniżenie nastroju, związane
z przeżywaniem porażki i poczuciem winy; Problemy emocjonalne kobiet w okresie okołoporodowym Problemy emocjonalne kobiet w okresie okołoporodowym
c. Podczas karmienia, część kobiet odczuwa doznania seksualne,
co może być źródłem wstydu i zakłopotania. Obawa przed ujawnieniem
takich doznań powoduje wzrost napięcia i lęk.
zmiany relacji z otoczeniem:
1. pojawienie się nowych obowiązków, zmiana planu dnia oraz rytmów
dobowych;
2. zmiana roli kobiety w rodzinie własnej (z żony – matka, z mamy
jedynaka – mama rywalizującego rodzeństwa), jak i pochodzenia
(z córki – matka);
3. konfrontacja z przekazami („skryptami”) rodzinnymi, dotyczącymi macierzyństwa, porównywanie modelu, jaki obowiązywał
w rodzinie pochodzenia z planami co do własnej rodziny;
4. zmiana sytuacji społecznej i życiowej – kobieta przestaje być ciężarną,
otaczaną troską i opieką („ciężarnej się nie odmawia…”), a zostaje
matką, którą często traktuje się jako osobę nieudolną, wymagającą
kontroli (wizyty patronażowe położnej i pielęgniarki;
5. zmiana sytuacji materialnej i zawodowej, zmniejszenie dochodów,
obawy o możliwości powrotu do pracy lub znalezienia innej, uzasadnione
sytuacją na rynku pracy. Ojciec małego dziecka przez
pracodawców jest postrzegany jako bardziej atrakcyjny, bo dojrzały
i dążący do stabilizacji, matka zaś przeciwnie – jako potencjalnie czę-
sto nieobecna w pracy, skoncentrowana na opiece nad dzieckiem.
Kolejnym źródłem stresu dla matki małego dziecka jest konfrontacja
oczekiwań z rzeczywistością, poczucie, że „nie tak miało być...”.
W porównaniu z wyidealizowanym, medialnym obrazem szczęśliwego
macierzyństwa, realizowanego przez piękne modelki, nieprzerywające
swoich występów na wybiegach, z dzieckiem i nianią za kulisami,
lub w zestawieniu z kobietami sukcesu, które po zbudowaniu sukcesu
własnej firmy, teraz realizują się jako matki i w tej roli sprawdzają się
równie doskonale, przeciętna kobieta może uznać, że sama jest „do
niczego, bo ani tak nie wygląda, ani tak się nie czuje”. Wobec tego
konieczna jest weryfikacja własnych oczekiwań i wyobrażeń na temat macierzyństwa oraz lęków z nim związanych, uznanie, że nie jest
ono jedynie pasmem pozytywnych doświadczeń. Zdarza się także, że
kobieta nastawiona lękowo do macierzyństwa z ulgą konstatuje, że
daje sobie radę i nie jest tak źle, jak się obawiała.
Depresja poporodowa występuje u 10-20% matek małych dzieci,
pojawia się na przełomie pierwszego i drugiego miesiąca życia dziecka
(Steiner 1999). Ponieważ niejednoznaczna jest etiologia, klasyfikacja
depresji poporodowych także nie jest jednolita. W obowiązującej
w Polsce klasyfikacji chorób (ICD-10), depresja poporodowa
nie występuje jako odrębna jednostka chorobowa, rozpoznaje się ją,
gdy pojawi się do 6 tygodni po porodzie. Zalicza się ją do zaburzeń
depresyjnych o podłożu somatycznym, z podkreśleniem wagi czynników
reaktywnych, genetycznych i psychospołecznych.
Depresja poporodowa może jednak dotknąć i te kobiety, które
przed urodzeniem dziecka dobrze sobie radziły i nie miały żadnych
poważniejszych emocjonalnych problemów, więc nie znajdowały się
w żadnej z grup ryzyka. Z drugiej strony nie wszystkie matki z grup
ryzyka zachorują na depresję.
Objawy depresji poporodowej to w dużej części typowe objawy
depresyjne, takie jak w innego rodzaju zaburzeniach afektywnych
(Pużyński 2002):
- stały nastrój przygnębienia – kobiety zwykle przeżywają smutek,
ale w poważniejszych przypadkach zdarza się też poczucie braku
emocji (anaesthesia dolorosa);
- negatywne myśli – depresyjna ocena rzeczywistości, wszystkie wydarzenia
interpretowane są jako niepomyślne, groźne lub szkodliwe;
- poczucie beznadziejności – matka deklaruje brak nadziei na zmianę
i poprawę samopoczucia;
poczucie winy – postrzeganie siebie w negatywnym świetle, przeświadczenie kobiety, że do niczego się nie nadaje albo, iż ponosi całą
winę za to, że jest chora;
- złe samopoczucie fizyczne, bolesność ciała (piersi, pleców, głowy,
brzucha) bez wyraźnej somatycznej przyczyny,
- hipochondria;
znaczne osłabienie energii życiowej – stałe uczucie zmęczenia;
pogorszenie koncentracji lub/i zdolności do podejmowania decyzji;
- bierność, wynikająca ze zmęczenia lub z problemów z podejmowaniem
decyzji;
- anhedonia – niezdolność do przeżywania radości;
zaburzenia snu:
- trudności w zasypianiu, wczesne budzenie się,
sen przerywany lub ucieczka w sen i nadmierna senność;
- zaburzenia łaknienia: utrata apetytu, co z kolei może pogłębić
problemy ze zmęczeniem i drażliwością lub wzmożone łaknienie
– niektóre kobiety jedzą, żeby czuć się lepiej, a następnie czują się
źle z powodu przybieranych kilogramów;
- niepokój i ciągłe pobudzenie;
drażliwość, szczególnie w stosunku do najbliższych;
- izolowanie się i unikanie kontaktów;
- myśli samobójcze – wyobrażenia na ten temat i plany popełnienia
samobójstwa.
Obserwowana jest także specyficzna grupa objawów związanych bezpośrednio
z macierzyństwem i relacją z nowo narodzonym dzieckiem:
poczucie bezwartościowości w roli matki.
zaburzony kontakt z niemowlęciem:
– przewrażliwienie na punkcie jego zdrowia i rozwoju, wyolbrzymianie
drobnych trudności (zamartwianie się o karmienie, sen, płacz),
sprawdzanie, czy dziecko śpi, nasłuchiwanie, czy oddycha;
– obojętność wobec potrzeb potomstwa;
– trudność w odczytaniu i zrozumieniu sygnałów wysyłanych przez
dziecko;
– postrzeganie dziecka jako wyjątkowo kłopotliwego;
– rozdrażnienie i lęk w kontakcie z dzieckiem;
– brak odczuwania przyjemności
– pozytywnego wzmocnienia przy
zajmowaniu się dzieckiem;
– niemożność zajęcia się niemowlęciem lub opiekowanie się nim
w sposób mechaniczny;
''Problemy emocjonalne kobiet w okresie okołoporodowym''
Autor: dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka