Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapia depresji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą terapia depresji. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2013

Psychoterapia czy antydepresanty? – najnowsze badania

Obrazowanie mózgu pomaga przewidzieć, jaki rodzaj terapii lepiej zadziała na konkretną postać depresji. Do tej pory nie było żadnych naukowych badań, które pomogłyby zadecydować lekarzom i pacjentom, jaki rodzaj terapii depresji będzie najlepszy. Odkryto, że obrazowanie mózgu może pomóc ustalić, który pacjent jest bardziej podatny na psychoterapię, a który na leki.

Depresja dotyka już jedną na pięć osób, a poszczególne rodzaje terapii pomagają tylko określonemu odsetkowi pacjentów. Największym wyzwaniem jest ustalenie, jakie leczenie odniesie skutek u danego pacjenta. Spośród 22 milionów Amerykanów leczących się na depresję, 40% z nich nie udaje się pomóc przy pomocy pierwszej podjętej terapii (psychoterapii lub farmakoterapii). A ponieważ zwykle na efekty wybranego leczenia i ustąpienie objawów czeka się kilka tygodni, to wybór nieodpowiedniej metody może oznaczać dodatkowe tygodnie cierpienia.
O metodach terapii depresji przeczytasz na portalu Wemenders.com.

Badania
Nowe badania realizowane za pomocą skanowania mózgu dają nadzieję zakończenie tego procederu doboru terapii metodą prób i błędów. Wyniki badań opublikowane zostały niedawno w miesięczniku JAMA Psychiatry, wydawanym przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne. Badaniami objęto 65 osób z depresją, którzy byli losowo przydzielani do grupy otrzymującej 12 tygodni farmakologicznego leczenia przeciwdepresyjnego escitalopramem (Lexapro) lub 12 tygodni terapii poznawczo-behawioralnej, czyli psychoterapii najbardziej skutecznej w depresji. Ten rodzaj psychoterapii pomaga pacjentom przeformułować negatywne myśli i poglądy oraz zmienić swoje schematy zachowania, tak aby poprawić nastrój.
Przed rozpoczęciem odpowiedniej terapii każdy z pacjentów został przebadany przy pomocy obrazowania mózgu metodą PET (pozytronowa tomografia emisyjna), która oddaje funkcję i aktywność niektórych komórek ich mózgów. Następnie naukowcy porównali aktywność mózgu u osób, których mózgi odpowiedziały na tyle mocno, a by udało się wyleczyć depresję do pacjentów, którzy nie zareagowali na żadne leczenie, które otrzymali (nie odrzucono wyników tych, którzy mieli tylko częściową odpowiedź).

Osoby, które wyzdrowiały wyraźnie różniły się od pacjentów opornych na terapię aktywnością wyspy, struktury mózgu, która odbiera sygnały związane z bólem, tętnem, temperaturą, stężeniem cukru we krwi i narządach wewnętrznych. Zmiany tych poziomów mogą sugerować potrzebę podjęcia działań, takich jak poszukiwanie pożywienia lub schronienia, lub konieczność obrony przed zagrożeniem. Wyspa również wydaje się być szczególnie aktywna w procesie powstawania emocji, jak wstręt, strach i smutek, odgrywa również rolę w odczuwaniu przyjemności.

Wnioski
Aktywność wyspy pozwala przewidzieć, którzy pacjenci odpowiedzą najlepiej na odpowiedni rodzaj leczenia. Ci, którzy znaleźli ulgę w psychoterapii mają zazwyczaj zmniejszoną aktywność w tym obszarze przed rozpoczęciem leczenia, w porównaniu z aktywnością w innych częściach mózgu. "Mała aktywność w wysypie na początku leczenia może odzwierciedlać upośledzoną wrażliwością na sygnały z własnego stanu wewnętrznego", mówi dr Helen Mayberg, profesor psychiatrii, neurologii i radiologii Emory University i główny autor badania, sugerując, że może to sprawić, iż osoby te nadmiernie koncentrują się na negatywnych doświadczeniach. Terapia poznawczo-behawioralna uczy jednak pacjentów, że ich początkowe postrzeganie rzeczywistości  to tylko ich własne myśli i że bardziej pozytywna interpretacja jest  możliwa. W ten sposób osoby o niższej aktywności wyspy mogą korzystać z terapeutycznego przewartościowania swojego otoczenia, ponieważ pomaga to odwrócić ich uwagę od negatywnych myśli i emocji.
Inaczej było u pacjentów, którzy odpowiedzieli na farmakoterapię: u nich aktywność wyspy była podwyższona przed rozpoczęciem leczenia, czyniąc ich podatnymi na ruminacje i sprawiając, że bardziej koncentrowali się oni na wewnętrznym doświadczaniu lęku, smutku i obrzydzenia. Dlatego leki mogłyby złagodzić ich objawy depresyjne poprzez zmniejszenie natężenia tego ujemnego przepływu. Wynik? Poprawa komunikacji z innymi, co z kolei może zmniejszyć lęk i smutek. Rzeczywiście, wcześniejsze badania wykazały, że leki - Lexapro i Prozac mogą złagodzić emocjonalną nadwrażliwość, poprzez zmniejszanie aktywności wyspy.

Przyszłość leczenia depresji
To odkrycie stanowi dowód działania metody biomarkerów w mózgu, która jest przyszłością leczenia zaburzeń psychicznych, a jest już poznana i używana w leczeniu raka i chorób zakaźnych.
Wyniki te oznaczają jednak, że połączenie obu metod leczenia – dotychczasowy złoty środek i standard terapii depresji - może nie być najlepszym dla wszystkich. Biorąc pod uwagę, że obie metody mają różny wpływ na mózg pacjenta, a w niektórych przypadkach mogą mieć one przeciwne działanie.

Dane nie wykluczają jednak, że niektórzy pacjenci mogą z powodzeniem korzystać z połączenia metod. W niektórych przypadkach leki, które stymulują mózg mogą uczynić chorego bardziej podatnym na leczenie, które początkowo nie może być osiągnięte w ten sposób.

Na podstawie artykułu z Time Health & Family

Anna Góra, Fundacja Wemenders

czwartek, 11 kwietnia 2013

Biofeedback w leczeniu depresji


Biofeedback to nowoczesna, całkiem bezpieczna biologiczna metoda terapii, która nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Metoda ta polega na podawaniu pacjentowi sygnałów zwrotnych (dźwiękowych lub wizualnych) dotyczących zmian fizjologicznych zachodzących w jego ciele, co sprawia, że może on „zobaczyć” lub „usłyszeć” te zmiany i świadomie modyfikować funkcje takie jak np. fale mózgowe czy reakcje skórno-galwaniczne. Biofeedback jest z powodzeniem wykorzystywany m.in. w medycynie i psychologii, a także sporcie czy biznesie.

Biofeedback EEG czyli neurofeedback jest jedną z metod wspomagających leczenie depresji oraz zapobiegania jej nawrotom. Podnosi nastrój, pomaga przywrócić motywację i energię do działania oraz przywraca sprawność procesów poznawczych. Dzięki terapii neurofeedback pacjent może się nauczyć, w jaki sposób lepiej kontrolować swoje ciało i umysł oraz poprawić negatywne schematy myślenia. Znajomość własnych cielesnych reakcji na chorobę pozwoli na wcześniejsze wykrycie jej ewentualnych nawrotów i zapobieganie im.

Neurofeedback bazuje na różnorodności fal elektromagnetycznych wytwarzanych przez mózg w zależności od jego aktywności, przykładowo fale alfa wytwarzane są w stanie odprężenia, środkowe pasmo fal beta - w stanie wytężonego wysiłku umysłowego, fale delta w stanie głębokiego snu. Przy niektórych zaburzeniach występuje niedobór lub nadmiar fal o pewnych częstotliwościach, co uniemożliwia pacjentowi normalne funkcjonowanie lub wykonywanie pewnych czynności. Informacje o aktywności mózgowej zbierane są przez elektrody podłączane na skórze czaszki pacjenta, a komputer zamienia te dane w zrozumiały dla pacjenta obraz na ekranie. Neurofeedback pomaga wzmacniać lub wygaszać fale mózgowe powodujące różne zaburzenia poprzez sterowanie przez pacjenta tymi prostymi wizualizacjami np. sterowanie samochodem na ekranie.

Badania EEG dowiodły, iż u osób chorujących na depresję istnieją wyraźne różnice pomiędzy poziomem aktywacji prawej i lewej kory przedczołowej. Lewa przednia okolica kory mózgowej odpowiedzialna jest za odczuwanie pozytywnych emocji i pamięć, podczas gdy półkula prawa jest zaangażowana w przeżywanie negatywnych odczuć. W przypadku uwarunkowań genetycznych do depresji (predyspozycje biologiczne) również większą aktywację wykazuje prawy płat czołowy odpowiedzialny za wycofane zachowanie, w przeciwieństwie do lewego – odpowiedzialnego za motywacyjne nastawienie. U osób cierpiących na depresję negatywne nastawienie do podejmowania działań oraz skłonności do przeżywanie negatywnych emocji mają więc podłoże neurobiologiczne. Metoda neurofeedback, oparta na tłumieniu niepożądanych oraz wzmacnianiu prawidłowych fal mózgowych niezbędnych do właściwego funkcjonowania, jest efektywna w leczeniu tego typu zaburzeń. Badania potwierdzają skuteczność tej terapii. Liczba sesji, które przyniosą poprawę, jest kwestią indywidualną, jednak zwykle jest to proces długotrwały, który wymaga wsparcia i motywacji terapeuty.

Należy jednak pamiętać, że ewentualne podjęcie terapii biofeedback powinno zostać skonsultowane z prowadzącym lekarzem psychiatrą. 
Więcej o leczeniu depresji znajdziesz na portalu Fundacji Wemenders.

Anna Góra, Fundacja Wemenders