Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania naukowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badania naukowe. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 sierpnia 2013

Nadmierne poczucie winy przyczyną depresji?

Nowe badania obrazowania mózgu sugerują, że ojciec psychiatrii, Zygmunt Freud miał rację, twierdząc, że depresja może być skutkiem nadmiernego poczucia winy. W swoich badaniach naukowcy wykazali, że mózgi osób z depresją reagują inaczej na poczucie winy - nawet po ustąpieniu objawów choroby.

Badacze z Uniwersytetu w Manchesterze odkryli, że obrazy mózgu osób z depresją różniły się w rejonach związanych z odczuwaniem poczucia winy (i wiedzy o społecznie akceptowalnym zachowaniu) od osób, które nigdy nie chorowały na depresję. Odkrycie to zostało opublikowane w czerwcowym  numerze czasopisma Archives of General Psychiatry.

Brytyjscy naukowcy wykorzystali funkcjonalny rezonans magnetyczny  (fMRI) do skanowania mózgów grupy osób będących w remisji depresji od ponad roku, a także grupy kontrolnej – osób, które nigdy nie chorowały na depresję. Obie grupy zostały poproszone, aby sobie wyobrazić, że działają niezgodnie ze społecznie przyjętymi normami – zachowują się nie w porządku wobec swoich najlepszych przyjaciół. Następnie mieli oni opisać uczucia towarzyszące  wyobrażeniu.

Skanowanie wykazało, że osoby z depresją rejony mózgu związane z poczuciem winy oraz znajomością właściwego zachowania nie współdziałąją ze sobą tak mocno, jak osoby zdrowe, które nigdy nie miały depresji. Co ciekawe, to rozdzielenie reakcji tych dwóch obszarów występuje tylko wtedy, gdy osoby podatne na depresję odczuwają poczucie winy lub obwiniają siebie, ale nie wtedy, gdy są złe na innych lub obwiniają ich. Może to odzwierciedlać brak dostępu do informacji na temat tego, co dokładnie było nieodpowiedniego w ich zachowaniu, kiedy odczuwają poczucie winy i prawdopodobnie dlatego odczuwanie poczucia winy u nich jest rozszerzone również na sprawy, za które nie są odpowiedzialni, co sprawia, że stale się obwiniają. W badaniu tym po raz pierwszy udało się wyodrębnić rejony mózgu, które współdziałają ze sobą wiążąc ze sobą działanie odpowiadającego za wiedzę na temat zachowań społecznych przedniego płata skroniowego  z  25 polem Brodmanna odpowiadającym za odczuwanie poczucia winy.

Badania z użyciem funkcjonalnego rezonansu magnetycznego (fMRI) daje mocne dowody naukowe i jest jednym z pierwszych, które pokazuje, w jaki sposób reaguje mózg osób z rozpoznaniem depresji. 
Eksperyment ten jako pierwszy ukazuje mechanizmy mózgu, które mogłyby wyjaśniać klasyczną tezę Freuda mówiącą o tym, że depresję odróżnia od zwykłego smutku skłonność do przesadnego poczucia winy lub samoobwiniania. 


Odkrycie to jest ważne, ponieważ ujawnia mechanizmy mózgowe leżące u podstaw specyficznych objawów depresji, które mogą wyjaśnić, dlaczego niektórzy ludzie mają większe skłonności do zachorowania na depresję. Naukowcy sprawdzają obecnie, czy wyniki cytowanych badań mogą być zastosowane do przewidywania ryzyka nawrotu depresji po remisji pojedynczego epizodu. Jeśli badania te okażą się sukcesem, to być może skanowanie funkcjonalnym rezonansem magnetycznym będzie używany klinicznie do pomiaru ryzyka nawrotu depresji.

Więcej artykułów na temat depresji na portalu Wemenders.com.


Anna Góra
Fundacja Wemenders


Zdjęcie pochodzi z serwisu Wikipedia.pl 
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Sigmund_Freud_LIFE.jpg

piątek, 23 sierpnia 2013

Czy psychoterapia online jest efektywna?

Naukowcy ze Szwajcarii odkryli, że psychoterapia online jest równie skuteczna co psychoterapia prowadzona tradycyjną metodą „twarzą w twarz”. Badacze z Uniwersytetu w Zurychu (Wagner, Horn, Maercker, 2013) przeanalizowali 62 pacjentów doświadczających umiarkowanej depresji. Pacjentów podzielono na dwie równoliczne grupy: pierwsza została poddana tradycyjnej terapii poznawczo-behawioralnej, natomiast pozostali brali udział w terapii online, ale wykonywali także po jednym pisemnym zadaniu na każde „spotkanie”. Terapeuci znali pacjentów po imieniu.

Jak twierdzą naukowcy, w wyniku procesów terapeutycznych, w obu grupach obniżył się poziom depresji. Szczegółowe wyniki były podobne: u 53% pacjentów w grupie poddanej terapii online nie zostały zdiagnozowane objawy depresji, w porównaniu z grupą poddaną psychoterapii tradycyjnej, gdzie wynik ten wynosił 50%. Skuteczność terapii online jest jeszcze bardziej widoczna w trzy miesiące po leczeniu. Po tym czasie, depresja ustąpiła u 57% pacjentów otrzymujących psychoterapię przez Internet oraz u 42% pacjentów na terapii stacjonarnej.


Większość pacjentów w badaniu była zadowolona z przydzielonej formy terapii. Wśród pacjentów leczonych online aż 96% mówiło o kontakcie z terapeutą jako "osobistym", w porównaniu z 91% w grupie leczenia tradycyjnego. Badanie to jest dowodem, że usługi psychoterapeutyczne w Internecie, są skutecznym uzupełnieniem opieki terapeutycznej, a nawet mogą być samodzielną jej formą. Wyniki badań mogą się wydawać zaskakujące, zważywszy na fakt, że wirtualne formy terapii uważane są za gorsze od tradycyjnej fizycznej interakcji i pokazują potencjał konsultacji online wyłącznie jako usług uzupełniających leczenie. Taka wirtualna konsultacja stwarza możliwości kontaktu z terapeutą dla osób, które z różnych przyczyn mają ograniczony dostęp do stacjonarnej psychoterapii. Jednakże ostatecznie wybór najlepszej metody terapii jest zawsze sprawą indywidualną – zależy od osoby i sytuacji. 


Eksperci Fundacji Wemenders są odmiennego zdania. W dzisiejszym świecie, kiedy większość ludzi korzysta z komunikacji internetowej, wirtualne ‘spotkania’ z psychoterapeutą nie są niczym niezwykłym i zaczyna z nich korzystać coraz większa liczba pacjentów. Konsultacje online dostępne są także na portalu Wemenders.com. 

Anna Góra
Fundacja Wemenders

czwartek, 11 lipca 2013

Ćwiczenia fizyczne zmniejszają objawy depresji - badania

Ćwiczenia fizyczne w depresji stały się skuteczną alternatywą dla wielu innych metod leczenia. Wyniki wielu badań potwierdzają tezę, że ruch poprawia samopoczucie u osób z łagodną lub umiarkowaną postacią depresji. Przegląd wyników ponad 50 różnych badań dotyczących wpływu aktywności fizycznej na depresję, okazało się, że podniesienie aktywności pacjentów nawet w niewielkim zakresie wiązało się ze zmniejszeniem objawów depresji. Naukowcy sugerują, że ćwiczenia fizyczne mogłyby podnieść poziom serotoniny na tyle, aby łagodzić depresję.

W jednym z badań, w którym udział brało 156 osób, chorzy zostali podzieleni na 3 grupy:
  • pierwsza grupa uczestniczyła w ćwiczeniach aerobowych,
  • drugiej grupie podano lek przeciwdepresyjny z sertraliną (Zoloft)
  • trzecia grupa stosowała kombinację tych dwóch metod.

Po 16 tygodniach, objawy depresji zostały zredukowane we wszystkich trzech grupach. U około 60% -70% pacjentów ze wszystkich 3 grup objawy ustąpiły. Wyniki badań sugerują, że ćwiczenia mogą być alternatywą dla leków przeciwdepresyjnych. Dalsze obserwacje tych samych pacjentów przez kolejne 6 miesięcy, wykazały, że nawroty depresji są mniej prawdopodobne u osób, które kontynuowały aktywność fizyczną po zakończeniu pierwszego badania, w porównaniu do innych uczestników. Tylko 8% osób w grupie ćwiczącej miało nawrót depresji, w porównaniu do 38% osób z grupy, która przyjmowała leki i 31% osób z grupy łączonej terapii (leki + ćwiczenia).

Inne badania wykazały, że szybkie chodzenie przez około 35 minut dziennie 5 razy w tygodniu lub 60 minut dziennie 3 razy w tygodniu znacząco wpłynęło na objawy depresji o łagodnym i umiarkowanym natężeniu. Jednakże energiczne spacerowanie przez zaledwie 15 minut dziennie nawet 5 razy w tygodniu czy wykonywanie ćwiczeń rozciągających 3 razy w tygodniu pozostało bez wpływu na depresję. Tak więc ważna jest nie tylko regularność, ale także długość treningu. Naukowcy udowodnili, że uczestniczenie w 30-minutowej sesji ćwiczeń aerobowych 3 do 5 razy w tygodniu zmniejsza natężenie łagodnych i umiarkowanych objawów depresji o prawie 50% u dorosłych w wieku od 20 do 45 lat. Wyniki redukcji depresji są porównywalne do tych uzyskanych z badań, w których osoby o łagodnym i umiarkowanym przebiegu depresji przyjmowały leki przeciwdepresyjne lub też były poddawane terapii poznawczo-behawioralnej.

W kolejnym eksperymencie natężenie objawów depresji zmniejszyło się również u chorych, którzy wzięli udział w sesji aerobiku o umiarkowanej intensywności - jak ćwiczenia na rowerze stacjonarnym lub bieżni - niezależnie czy 3 lub 5 dni w tygodniu. Zaobserwowano u nich spadek  objawów depresji po 12 tygodniach średnio o 47%. Z kolei osoby, które brały udział w ćwiczeniach o niskiej intensywności doznały również zmniejszenia objawów depresji – o 30%, także stosowanie gimnastyki i ćwiczeń rozciągających pomagało redukować objawy depresji o 29%.

Przytoczone wyniki badań udowadniają, że stosowana regularnie aktywność fizyczna - ćwiczenia takie jak:
  • gimnastyka,
  • ćwiczenia aerobowe (bieganie, pływanie, jazda na rowerze, aerobik)
  • rozciągające,
  • a nawet szybkie chodzenie,
mogą być pomocne przy zmniejszeniu natężenia objawów depresji o łagodnym i umiarkowanym przebiegu. Już 30 minut ćwiczeń aerobowych czy 35 minut spacerowania kilka razy w tygodniu pomaga zmniejszać objawy depresji. 

Więcej artykułów dotyczących depresji znajdziesz na www.wemenders.com.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

piątek, 5 lipca 2013

Depresja a zmiany w mózgu

Niewątpliwie istnieje związek między depresją, a zmianami, jakie zachodzą w mózgach chorych. Trudno jednak ustalić, co jest przyczyną, a co skutkiem. Najwięcej badań w tym zakresie prowadzone jest na osobach starszych, tak aby móc porównać, czy zmiany w ich mózgach nie są związane jedynie z ich wiekiem, ale także z depresją.

Badania naukowe wykazały, że depresja u osób starszych związana jest ze zmianami strukturalnymi, w tym powiększeniem komór mózgu widocznym w tomografii komputerowej. Wyniki te zostały potwierdzone w wielu badaniach, a podobnego rodzaju zmiany znane są również z występowania u młodszych pacjentów z chorobą afektywną jednobiegunową i dwubiegunową. Nieprawidłowości te są jednak niespecyficzne i ostatnio zainteresowanie skupia się na innych zmianach, które są bardziej powszechne -  zmniejszenie objętości jądra ogoniastego i płatów czołowych. Jednakże, najczęściej powtarzające się zaburzenia struktur mózgu opisane w depresji, zwłaszcza depresji w późnym wieku, to wzrost liczby i / lub nasilenia hyperintensywności sygnału w istocie białej w chorobie zarówno jednobiegunowej, jak i dwubiegunowej. Uszkodzenia istoty białej są zwykle rozrzucone: w głębokiej istocie białej, w istocie białej położonej okołokomorowo, w zwojach podstawy oraz w moście (część pnia mózgu). Zmiany można podzielić na podstawie wyglądu i podłoża neuropatologicznego na te przylegające do układu komorowego i te, odrębne od komór i znajdujące się w głębokiej istoty białej. Badacze wykazali szczególny wzrost zmian w głębokiej istocie białej u osób w podeszłym wieku z zaburzeniami afektywnymi jednobiegunowymi, z przewagą uszkodzeń w płatach czołowych i zwojach podstawy. Lokalizacja tych zmian wpisuje się w zmiany funkcjonalne sugerujące nieprawidłowości  płatów czołowych i  jądra ogoniastego występujące w depresji. Wzrost uszkodzeń w istocie białej u osób z depresją może być najbardziej widoczny u osób starszych. U osób chorujących na depresję można także zauważyć zmiany w ukrwieniu mózgu, tj. zmniejszenie przepływu krwi w wielu częściach mózgu (w dolnej czołowej, grzbietowo-bocznej, przedczołowej i przedniej okolicy obręczy mózgu).

Wyniki innych badań sugerują z kolei, że to wcześniejsze zmiany, w tym wypadku związane z wiekiem, mogą wywołać późną depresję. Naczyniowa teoria depresji mówi o tym, że choroba ta pojawiająca się po raz pierwszy w zaawansowanym wieku związana jest prawdopodobnie z chorobą naczyniową mającą wpływ na przednie podkorowe układy naczyniowe. Także badania rezonansem magnetycznym osób w depresji wykazały wzrost zmian w istocie białej, które również mogą mieć pochodzenie naczyniowe.

Jednakże z drugiej strony postępująca depresja również prowadzi do innych zmian. Obrazują to badania Rabins, Pearlson, Aylward i współ. z 1991 roku. Celem ich badania było ustalenie, czy obraz skanowania mózgu za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI) u starszych pacjentów z depresją różni się od obrazu MRI dopasowanych wiekiem osób z grupy kontrolnej. Autorzy eksperymentu poddali badaniu 21 pacjentów w wieku 60 lat lub starszych chorujących na depresję oraz 14 dopasowanych do wieku osób zdrowych - jako grupę kontrolną. Wyniki były następujące: w porównaniu z grupą kontrolną, u chorych na depresję:
  • widocznie były zwiększone poszczególne bruzdy (wgłębienia) mózgu,
  • zaniki bruzd w płacie skroniowym ,
  • powiększone szczeliny Sylwiusza (bruzdy boczne)
  • powiększone komory boczne i komory trzecie (elementy systemu wodociągu mózgu),
  • większe nasilenie zmian podkorowych w istocie białej.
Pacjenci z depresją mieli także więcej uszkodzeń w zwojach podstawnych, ale podobny poziom okołokomorowej hiperintensywności. Pacjenci z depresją, którzy otrzymali elektrowstrząsy, mieli większe zaniki rogów skroniowych i więcej podkorowych nieprawidłowości niż zaobserwowano to u osób zdrowych. Zaniki bruzd korowych skorelowano z wiekiem w chwili wystąpienia depresji. Wyniki sugerują, że osoby starsze hospitalizowane z powodu depresji mają większe zaniki korowe, jak i podkorowe, oraz więcej patologicznych zmian w zwojach podstawnych niż dopasowani wiekiem zdrowi pacjenci.

Przytoczone badania sugerują, że już niewielkie zmiany organiczne mogą być jednym z ważnych powodów, dlaczego starsi pacjenci rozwijają swój pierwszy w historii epizod depresji pod koniec życia. Jednakże kliniczne znaczenie takich głębokich zmian w istocie białej zostało w pełni określone. Mogą one być związane ze słabą początkową odpowiedzią na leczenie oraz, w efekcie - słabym wynikiem długoterminowego leczenia. W badaniu trzyletnim naukowcy stwierdzili, że każdy ze starszych pacjentów z depresją, którzy mieli poważne uszkodzenia istoty białej, zmagał się z nawrotem choroby. Podobne wyniki w odniesieniu do związku między zmianami istoty białej i złymi wynikami leczenia odnotowano u młodszych pacjentów z chorobą afektywną dwubiegunową. To podkreśla potrzebę dokładnej oceny klinicznej i kontynuacji leczenia pacjentów z uszkodzeniami oraz wskazuje, że obecność zmian chorobowych może być jednym z czynników przy podejmowaniu decyzji o długoterminowym leczeniu profilaktycznym.

Więcej o leczeniu depresji przeczytasz na portalu Wemenders.com.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

Artykuł na podstawie:
1. O'Brien, J., Barber, B., (2000) Neuroimaging in dementia and depression, Advances in Psychiatric Treatment, 6: 109-119
2. Rabins, P. V., Pearlson, G. D., Aylward, E., et al (1991) Cortical magnetic resonance imaging changes in elderly patients with major depression .American Journal of Psychiatry, 148, 617–620.

piątek, 21 czerwca 2013

Psychoterapia czy antydepresanty? – najnowsze badania

Obrazowanie mózgu pomaga przewidzieć, jaki rodzaj terapii lepiej zadziała na konkretną postać depresji. Do tej pory nie było żadnych naukowych badań, które pomogłyby zadecydować lekarzom i pacjentom, jaki rodzaj terapii depresji będzie najlepszy. Odkryto, że obrazowanie mózgu może pomóc ustalić, który pacjent jest bardziej podatny na psychoterapię, a który na leki.

Depresja dotyka już jedną na pięć osób, a poszczególne rodzaje terapii pomagają tylko określonemu odsetkowi pacjentów. Największym wyzwaniem jest ustalenie, jakie leczenie odniesie skutek u danego pacjenta. Spośród 22 milionów Amerykanów leczących się na depresję, 40% z nich nie udaje się pomóc przy pomocy pierwszej podjętej terapii (psychoterapii lub farmakoterapii). A ponieważ zwykle na efekty wybranego leczenia i ustąpienie objawów czeka się kilka tygodni, to wybór nieodpowiedniej metody może oznaczać dodatkowe tygodnie cierpienia.
O metodach terapii depresji przeczytasz na portalu Wemenders.com.

Badania
Nowe badania realizowane za pomocą skanowania mózgu dają nadzieję zakończenie tego procederu doboru terapii metodą prób i błędów. Wyniki badań opublikowane zostały niedawno w miesięczniku JAMA Psychiatry, wydawanym przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne. Badaniami objęto 65 osób z depresją, którzy byli losowo przydzielani do grupy otrzymującej 12 tygodni farmakologicznego leczenia przeciwdepresyjnego escitalopramem (Lexapro) lub 12 tygodni terapii poznawczo-behawioralnej, czyli psychoterapii najbardziej skutecznej w depresji. Ten rodzaj psychoterapii pomaga pacjentom przeformułować negatywne myśli i poglądy oraz zmienić swoje schematy zachowania, tak aby poprawić nastrój.
Przed rozpoczęciem odpowiedniej terapii każdy z pacjentów został przebadany przy pomocy obrazowania mózgu metodą PET (pozytronowa tomografia emisyjna), która oddaje funkcję i aktywność niektórych komórek ich mózgów. Następnie naukowcy porównali aktywność mózgu u osób, których mózgi odpowiedziały na tyle mocno, a by udało się wyleczyć depresję do pacjentów, którzy nie zareagowali na żadne leczenie, które otrzymali (nie odrzucono wyników tych, którzy mieli tylko częściową odpowiedź).

Osoby, które wyzdrowiały wyraźnie różniły się od pacjentów opornych na terapię aktywnością wyspy, struktury mózgu, która odbiera sygnały związane z bólem, tętnem, temperaturą, stężeniem cukru we krwi i narządach wewnętrznych. Zmiany tych poziomów mogą sugerować potrzebę podjęcia działań, takich jak poszukiwanie pożywienia lub schronienia, lub konieczność obrony przed zagrożeniem. Wyspa również wydaje się być szczególnie aktywna w procesie powstawania emocji, jak wstręt, strach i smutek, odgrywa również rolę w odczuwaniu przyjemności.

Wnioski
Aktywność wyspy pozwala przewidzieć, którzy pacjenci odpowiedzą najlepiej na odpowiedni rodzaj leczenia. Ci, którzy znaleźli ulgę w psychoterapii mają zazwyczaj zmniejszoną aktywność w tym obszarze przed rozpoczęciem leczenia, w porównaniu z aktywnością w innych częściach mózgu. "Mała aktywność w wysypie na początku leczenia może odzwierciedlać upośledzoną wrażliwością na sygnały z własnego stanu wewnętrznego", mówi dr Helen Mayberg, profesor psychiatrii, neurologii i radiologii Emory University i główny autor badania, sugerując, że może to sprawić, iż osoby te nadmiernie koncentrują się na negatywnych doświadczeniach. Terapia poznawczo-behawioralna uczy jednak pacjentów, że ich początkowe postrzeganie rzeczywistości  to tylko ich własne myśli i że bardziej pozytywna interpretacja jest  możliwa. W ten sposób osoby o niższej aktywności wyspy mogą korzystać z terapeutycznego przewartościowania swojego otoczenia, ponieważ pomaga to odwrócić ich uwagę od negatywnych myśli i emocji.
Inaczej było u pacjentów, którzy odpowiedzieli na farmakoterapię: u nich aktywność wyspy była podwyższona przed rozpoczęciem leczenia, czyniąc ich podatnymi na ruminacje i sprawiając, że bardziej koncentrowali się oni na wewnętrznym doświadczaniu lęku, smutku i obrzydzenia. Dlatego leki mogłyby złagodzić ich objawy depresyjne poprzez zmniejszenie natężenia tego ujemnego przepływu. Wynik? Poprawa komunikacji z innymi, co z kolei może zmniejszyć lęk i smutek. Rzeczywiście, wcześniejsze badania wykazały, że leki - Lexapro i Prozac mogą złagodzić emocjonalną nadwrażliwość, poprzez zmniejszanie aktywności wyspy.

Przyszłość leczenia depresji
To odkrycie stanowi dowód działania metody biomarkerów w mózgu, która jest przyszłością leczenia zaburzeń psychicznych, a jest już poznana i używana w leczeniu raka i chorób zakaźnych.
Wyniki te oznaczają jednak, że połączenie obu metod leczenia – dotychczasowy złoty środek i standard terapii depresji - może nie być najlepszym dla wszystkich. Biorąc pod uwagę, że obie metody mają różny wpływ na mózg pacjenta, a w niektórych przypadkach mogą mieć one przeciwne działanie.

Dane nie wykluczają jednak, że niektórzy pacjenci mogą z powodzeniem korzystać z połączenia metod. W niektórych przypadkach leki, które stymulują mózg mogą uczynić chorego bardziej podatnym na leczenie, które początkowo nie może być osiągnięte w ten sposób.

Na podstawie artykułu z Time Health & Family. 

Anna Góra, Fundacja Wemenders

wtorek, 29 stycznia 2013

Media społecznościowe a ryzyko depresji u osób młodych

Czy młode osoby korzystające z mediów społecznościowych takich jak facebook są bardziej narażone na ryzyko wystąpienia depresji? Badanie opublikowane w lipcu 2012 roku na łamach Journal of Adolescent Health obala tezę przedstawioną przez Amerykańską Akademię Pediatrów dotyczącą związku korzystania z portali takich jak Facebook z prawdopodobieństwem zachorowania na depresję.

Badanie przeprowadzone na studentach przez naukowców z Uniwersytetu Wisconsin nie wykazały żadnego związku pomiędzy używaniem mediów społecznościowych a prawdopodobieństwem wystąpienia depresji. Zespół badaczy pod kierunkiem Lauren Jelenchick oraz dr Megan Moreno przeprowadził ankiety wśród 190 studentów Uniwersytetu Wisconsin w Madison w wieku 18-23 lata.

Każdy z uczestników został początkowo przebadany zatwierdzonymi klinicznymi testami przesiewowymi pod kątem występowania depresji. Następnie monitorowano, jak dużo czasu badani spędzili w Internecie podczas ostatniego tygodnia, oraz co robili online. Ankiety dotyczące korzystania z Internetu przeprowadzono na grupie studentów w losowych tygodniach między lutym i grudniem 2011.

Wbrew popularnej tezie, że wszyscy studenci spędzają mnóstwo czasu online, a w szczególności na portalach takich jak facebook, ponad połowa ankietowanych zadeklarowała, że korzystała z mediów społecznościowych nie więcej niż 30 minut w ciągu całego tygodnia. 38% badanych przyznało się do używania facebooka więcej niż 30 minut, ale mniej niż 2 godziny tygodniowo, a tylko 8% studentów spędza na portalach społecznościowych ponad 2 godziny tygodniowo.

Doświadczenie wykazało, że uczestnicy badania spędzali na Facebooku ponad połowę całkowitego czasu online. Jednak, kiedy badacze ocenili wyniki przesiewowych testów na depresję, nie stwierdzili żadnych istotnych związków między częstością używania mediów społecznościowych oraz prawdopodobieństwem wystąpienia depresji.

Wyniki pokazują, że młode osoby, które spędzają dużo czasu na portalach typu facebook wcale nie są bardziej narażone na występowanie depresji niż osoby, które poświęcają na networking zaledwie parę minut dziennie. Naukowcy sugerują, że niepotrzebnie podnoszony jest alarm dotyczący ryzyka „facebookowej depresji” wyłącznie na podstawie ilości czasu spędzanego w sieci.

Badanie to jest pierwszym, które przedstawia naukowe dowody na temat sugerowanych powiązań korzystania z mediów społecznościowych i ryzyka depresji. Pomimo tego autorki badania doradzają rodzicom, aby zwracali uwagę na zrównoważone i bezpieczne korzystanie z mediów społecznościowych przez ich dzieci. Dopóki nastrój i zachowanie młodzieży nie ulegają zmianie, a korzystanie z portali typu facebook nie dominuje życia nastolatka, nie ma obaw do niepokoju.

Według najnowszych badań, ponad 70 procent młodzieży używa mediów społecznościowych, w tym najczęściej Facebooka.

Źródła: http://www.nbcnews.com/id/48138463/ns/health-mental_health/?utm_source=twitterfeed&utm_medium=twitter#.UQessL92QXs 
http://www.med.wisc.edu/news-events/facebook-use-does-not-lead-to-depression-according-to-new-study/38208 

Anna Góra, Fundacja Wemenders