czwartek, 23 maja 2013

'Popularna' depresja

Depresja jest czwartą co do częstości występowania chorobą na świecie. Nie jest to choroba osób słabych, którym nie powiodło się w życiu. Może spotkać wszystkich bez względu na wiek, płeć czy kolor skóry. Depresja nie wybiera. Cierpi na nią wiele kobiet i mężczyzn na całym świecie – zarówno biedni, jak i bogaci. I chociaż w społeczeństwie choroby psychiczne są nadal tematem tabu, to coraz więcej sławnych osób przyznaje się do tego, że leczy się psychiatrycznie, np. z powodu depresji. Dzięki temu zwykli ludzie  cierpiący na tę chorobę nie czują się wyobcowani. Przyjrzyjmy się więc liście sławnych osób, które prawdopodobnie chorowały na depresję.

Plejadę gwiazd kina, które borykały się z depresją rozpoczyna sama Marilyn Monroe, która na depresję chorowała od najmłodszych lat. Z jej powodu też prawdopodobnie popełniła samobójstwo. Również druga słynna aktorka Audrey Hepburn przechodziła depresję i to dwukrotnie. Jej problemy psychiczne związane były z nieudanymi związkami małżeńskimi. Również Helena Bonham Carter i GoldieHawn przyznają, że miały depresję. Choroba ta nie oszczędza również młodszego pokolenia aktorek. Chorobę przechodziły m.in.: Drew Barrymore, Halle Berry, Kirsten Dunst, Anne Hathaway, Christina Ricci i Winona Ryder. Ta ostatnia również przechodziła depresję reaktywną po zawodzie miłosnym, choć była wtedy u szczytu kariery. Parę lat później odważyła się zagrać główną rolę w filmie „Przerwana lekcja muzyki”, wcielając się w młodą dziewczynę, która ma problemy psychiczne i trafia do zakładu psychiatrycznego.
Może się wydawać, że depresja częściej dotyka kobiety niż mężczyzn – jest to mit, jednak trudno o dokładne statystyki zważywszy na fakt, iż mężczyźni dużo rzadziej przyznają się do problemów psychicznych. Trudno przypuszczać, że tak beztroski i zabawny aktor jak Jim Carrey może chorować na depresję. A jednak – kłopoty rodzinne oraz śmierć rodziców spowodowały u niego chorobę. Woody Allen powiedział kiedyś, że gdyby nie zaczął zażywać Prozacu nigdy nie dowiedziałby się, że prawie całe swoje życie cierpiał na depresję. Słynny aktor i reżyser nie przypuszczał nawet, jak może wyglądać życie bez depresji. W gronie aktorów, którzy cierpieli na depresję znaleźć można także tak sławne nazwiska jak Dustin Hoffman, Harrison Ford czy Anthony Hopkins. Na liście znajdują się także młodsi aktorzy: Collin Farrell i Owen Wilson oraz odtwórca roli serialowego dr House’a - Hugh Laurie.


Często mówi się, że tylko smutek i negatywne emocje potrafią naprawdę natchnąć człowieka. Wydaje się to prawdopodobne patrząc na liczbę utalentowanych pisarzy i muzyków chorujących na depresję. Wśród znanych literatów na depresję chorowali m.in.: Charles Dickens, Edgar Allan Poe,Mark Twain, Kurt Vonnegut oraz laureat literackiej nagrody Nobla z 1954 roku – Ernest Hemingway, a także słynne poetki: Emily Dickinson i Sylvia Plath, która podejmowała wielokrotnie próby samobójcze i zginęła, trując się gazem.

Depresja często towarzyszyła malarzom i rzeźbiarzom - również tak słynni artyści jak Claude Monet, Vincent van Gogh, a prawdopodobnie także Michał Anioł chorowali na depresję. Nie jest zaskoczeniem, że jeden z najbardziej znanych muzyków rockowych lat 90. – Kurt Cobain, lider grupy Nirvana, który popełnił samobójstwo, zmagał się z depresją. Wydaje się ona być zresztą dość częstą przypadłością w tym środowisku – do choroby przyznają się także m.in. OzzyOsbourne, lider legendarnego Black Sabbath, James Hetfield z grupy Metallica, Billy Corgan z The Smashing Pumpkins oraz Scott Stapp z zespołu Creed. Depresja nie oszczędza również muzyków uprawiających nieco lżejsze klimaty. Spośród popularnych wokalistów na zaburzenia depresyjne chorowali np.: Elton John, George Michael, Sinead O’Connor i Britney Spears. Ostatnia wokalistka predyspozycje do choroby mogła odziedziczyć po babci, która popełniła samobójstwo. Istnieją domniemania, że na depresję mógł cierpieć także Fryderyk Chopin.

Również znani politycy i przywódcy jak Winston Churchill czy prezydenci USA: George Washington, Franklin Pierce, Abraham Lincoln borykali się z depresją. Churchill nazywał swoją depresję „czarnym psem”, co jest dziś popularne w kulturze brytyjskiej. Na depresję cierpiała również pierwsza żona księcia brytyjskiego Karola - księżna Diana.

O tym, jak wspierać chorego na depresję, przeczytasz na portalu Wemenders.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

wtorek, 14 maja 2013

Zapiski z dna - Drapieżnik

"(...)
Bałem się lustra. Jeśli czułem się tak strasznie, to jak strasznie musiałem wyglądać. Ciekawość jest naszym grzechem szczególnie upartym. Więc czasami snułem się w kierunku lustra, aby nagle spojrzeć w nie trwożliwie i pospiesznie tak, by w porę móc uciec przed swoim wizerunkiem. I ze zdumieniem widziałem tam twarz naznaczoną cierpieniem, ale twarz dosyć jeszcze przystojnego faceta. Wyglądałem o tyle lepiej niż się czułem, że budziło to moje zdumienie, chociaż stan, w jakim byłem, nie sprzyjał  zdumieniu.  Gdyby wylądowali  na  moim  balkonie  Marsjanie i przyssali swoje czułki do szyby  nie zdziwiłbym się. Zapewne moją pierwszą  myślą byłoby "Może  mają  jakieś skuteczne  lekarstwo  na depresję? A jeśli przybyliby zgładzić świat? To jestem gotowy."
Wiem, że zieleń jest zielona, ma nawet różne odcienie, ale nie dla mnie, wiem, że zdarzyło się przed chwilą coś zabawnego na ulicy, nie dla mnie. Im więcej i mocniej się dzieje, im weselej, tym bardziej boli, że nie dla mnie. Ale największe cierpienia sprawia mi melodyjka samochodu,  który  rozwozi  lody  i swoją  radosną  katarynką  zapowiada słodkie wesele.

Gdy człowiek umiera, od razu zaczyna plenić się wokół niego zapomnienie. Dobrze jest czasem wyobrazić sobie, jak się jest zapomnianym. Pójść alejami starego, umierającego cmentarza z myślą, że każdy grób jest twoim grobem. Sami nieustannie zapominamy innych i siebie, proces  rozkładu  pamięci  bywa  równie niezbędną  jak  wszystkie  inne formy rozkładu. Zapominamy też swoją przeszłość, niby jest, a nie ma jej. Po co więc przejmować się przeszłością i przyszłością? Przeszłość to była  przyszłość,  a przyszłość  to  przyszła  przeszłość.  Jest w upływie czasu jakie wielkie oszustwo, na które dajemy się nabrać. Jakbyśmy byli w obcęgach wczoraj i jutro. Szczęśliwi, którzy ujrzeli, że tych obcęgów nie ma, jest tylko nasze o nich wyobrażenie. Budda gładzi się po brzuszku i uśmiecha się. A ja jestem jak zardzewiały gwóźdź, gdzie mi do Buddy.

Uczucie zimna, jakby ktoś otworzył po kryjomu okna na Antarktydę. Ale ten chłód płynie z moich głębin. Nic nie pomoże okrywanie się swetrami i kocami. Okrywam tylko ciało, gdy marznie dusza. 


Coraz częściej znajdowałem się na granicy między stanem źle i bardzo źle a jako tako. Zdarzało się, że przekraczałem tę granicę kilka razy dziennie, czasami wielekroć podczas godziny, kilka razy podczas minuty. Nie  potrafiłem  sam  za  sobą  nadążać.  Czasami  zakopywałem  ból  jak pies  kość,  rozglądając  się  nieufnie  na  boki,  kiedy  indziej  ból  znikał, odcięty  niewidocznym  ostrzem.  Ale  szybko  wracał,  drapieżnik, bywało, że nagle skakał mi na kark. Wżerał się w głowę, rozsiadał się w klatce piersiowej, zadomawiał się w stopach, które mi cierpły. 

Wielki pożytek z depresji - jeśli staniesz na chwilę w środku między nią a zdrowym światem, to już wiesz, czego ten świat nie wie, chociaż gębę ma pełną pięknych frazesów  "w s z y s c y   s ą   r ó w n i e  w a ż n i   a l b o   r ó w n i e   n i e w a ż n i."

Fragment "Rzeki podziemnej" autorstwa Tomasza Jastruna. Powieść ta jest zapisem prawdziwej walki osoby cierpiącej na depresję. Jeśli chcesz poznać inne historie osób, które wygrały z depresją, zajrzyj tutaj.

środa, 8 maja 2013

Depresja a dieta


„Jesteś tym, co jesz” – co właściwie znaczy to powiedzenie? Niewłaściwa dieta może powodować złe samopoczucie. Z drugiej jednak strony, samopoczucie wpływa też na nasze wybory żywieniowe. Kiedy mamy obniżony nastrój, często sięgamy po tzw. „pocieszacze” czyli produkty takie jak: słone przekąski, czekoladę, cukierki, lody czy inne słodycze.
Nasze ciała (i mózgi) pobierają wszystkie składniki odżywcze, których potrzebują, z dostarczanego im pożywienia. A spożywanie niektórych pokarmów może poprawić funkcje umysłowe, łagodzić pewne objawy depresji oraz podnosić poziom energii. Tak więc często drogą do poprawienia nastroju i zmniejszenia dolegliwości związanych z depresją mogą być zdrowe, pełnowartościowe posiłki.

Z czego powinna się składać prawidłowa dieta?

Przede wszystkim woda. Codziennie należy pić 6-8 szklanek wody, aby nawodnić organizm. Ciało ludzkie składa się w 60% z wody, woda stanowi też 70% masy mózgu. Bardzo łatwo zauważyć, że niedobór płynów może prowadzić do letargu i zaburzeń czynności psychicznych.
Owoce i warzywa są bogatym źródłem składników odżywczych, których organizm potrzebuje do rozwoju. Osobom, które nie jedzą zbyt dużo warzyw i owoców, może być trudno przyzwyczaić się do ich regularnego spożywania. Twoja dieta powinna składać się z co najmniej 5 porcji (1 porcja = mniej więcej 1 garść) warzyw lub owoców. Spróbuj zjeść ich porcję do każdego posiłku – może to być np. szklanka soku, owoc lub sałatka ze świeżych warzyw do obiadu.

Brak białka może z kolei prowadzić do drażliwości, zmęczenia, braku koncentracji i napadów głodu, ponieważ białko pomaga również stabilizować poziom cukru we krwi. Białko jest budulcem komórek, tkanek, mięśni, pomaga utrzymać je w dobrym stanie. Jest to także główny składnik odżywczy, który utrzymuje mocne kości i paznokcie, a skórę i włosy lśniące. Dobrym źródłem białka są: jajka, ser, orzechy / nasiona, fasola, mięso i ryby. Prawidłowa dieta powinna zawierać białko każdego dnia – zarówno roślinne, jak i zwierzęce. Tryptofan, aminokwas pochodzenia zwierzęcego jest niezbędny przy powstawaniu serotoniny, która wpływa na nasz nastrój, zaś zmniejszenie ilości tyrozyny w organizmie powoduje niedobór noradrenaliny i dopaminy, co może wywoływać depresję.

Ostatnio dużo mówi się także o tym, jak ważne w diecie są nienasycone kwasy tłuszczowe, takie jak Omega-3 i Omega-6. Kwasy te są bardzo ważne dla prawidłowego funkcjonowania mózgu. Organizm nie może produkować ich samodzielnie, tak więc muszą być one zawarte w diecie. Dobrym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych są: siemię lniane, makrela, sardynki, łosoś, tuńczyk i orzechy świeże. Odpowiednia ilość kwasów tłuszczowych w diecie pomaga:
  • chronić przed rozwojem depresji, 
  • regulować nastrój, 
  • zmniejszać agresję w stanach stresowych, 
  • chronić przed rozwojem demencji, 
  • istotnie wpływać na funkcje intelektualne człowieka.

Do prawidłowego trawienia organizm potrzebuje także błonnika, który wpływa korzystnie na stan jelit, skutecznie eliminuje toksyny i zapobiega zaparciom, a także pozwala zachować na dłużej uczucie sytości. Błonnik znajduje się w nisko przetworzonych produktach pochodzenia roślinnego jak: pełnoziarniste produkty zbożowe: pieczywo, kasze, ryż, a także w warzywach i owocach.

Również niektóre witaminy i minerały pomagają zapobiegać zaburzeniom psychicznym, w tym depresji.
  • Witaminy z grupy B wpływają na nastrój, ponieważ biorą udział w syntezie neuroprzekaźników, poprawiają funkcjonowanie układu nerwowego,
  • Magnez wpływa na pobudliwość nerwowo-mięśniową, łagodzi zmęczenie i rozdrażnienie oraz poprawia ogólną wydolność fizyczną i psychiczną,
  • Brak żelaza powoduje zmęczenie, osłabienie oraz uczucie przygnębienia,
  • Cynk i wapń są niezbędne w pracy komórek nerwowych ,
  • Witamina D pod wpływem promieni słonecznych podnosi stężenie serotoniny,
  • Antyoksydanty jak witaminy C i E, zapobiegają degradacji komórek, na co szczególnie narażona jest tkanka móżgowa.
Czego unikać?
Przestrzeganie prawidłowej, zbilansowanej diety nie oznacza jednak, że należy zupełnie wyrzec się spożywania produktów, których jedzenie sprawia nam przyjemność. Trzeba jednak uważać, szczególnie na przyjmowanie dużych ilości cukru. Nasze ciała to precyzyjnie dostrojone maszyny, które ciężko pracują, aby ustabilizować poziom cukru we krwi. Dieta bogata w cukier sieje prawdziwe spustoszenie w organizmie, prowadzi do zmęczenia, może powodować zawroty głowy, drażliwość, bezsenność, brak koncentracji, niewyraźne widzenie, a także agresję i lęk. Spożywanie dużych ilości cukru może również prowadzić do depresji, ponieważ niezbędne w tworzeniu neuroprzekaźników witaminy z grupy B organizm zużywa do przetwarzania cukru w energię. Niestety cukier jest wszędzie, także w żywności, w której zupełnie nie przypuszczalibyśmy, że będzie, np. w sosach, keczupie, gotowych daniach. Najważniejsze produkty, których należy unikać to wysoko przetworzone pokarmy, takie jak: białe pieczywo, chipsy, słodycze i ciasto.
Jednak niedobór glukozy również nie jest wskazany. Jej brak w organizmie powoduje osłabienie, niepokój, zaburzenia koncentracji i snu oraz obniżenie nastroju. Ważne jest jednak, aby zachować umiar i wybierać produkty bogate w węglowodany złożone oraz błonnik, które nie powodują wahań poziomu cukru i napadów głodu.

Z pewnością nikt nie ma wątpliwości co do szkodliwego działania alkoholu na ludzki organizm. Jeśli zaś chodzi o jego działanie na mózg, to może on uszkadzać połączenia nerwowe oraz receptory i tym samym prowadzić do problemów z pamięcią i koncentracją. Również nikotyna utrudnia wyleczenie z depresji. Zawarte w papierosach substancje smoliste przyspieszają procesy starzenia się, a zmiany w układzie nerwowym są nieodwracalne.

Również nie bez znaczenia jest spożywanie dużych ilości kofeiny zawartej w kawie i… coca-coli. Niewielki jej dawki działają pobudzająco, poprawiają pamięć, zwiększają wydajność sportowców. Jednak nadmierne spożywanie kofeiny jest szkodliwe, może powodować niepokój, bezsenność, nerwowość, kołatanie serca, a także zmniejszać wchłanianie żelaza i wapnia.

Dieta śródziemnomorska jest jednym z najlepiej zbilansowanych schematów żywienia. Jest ona bogata we wszystkie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania składniki pokarmowe. Bogactwo spożywanych warzyw zapewnia odpowiednią podaż witamin z grupy B. Na szczególną uwagę zasługuje tutaj kwas foliowy, który ma udowodnione działanie przeciwdepresyjne. Te dwa składniki czynią dietę śródziemnomorską niemal zbawienną dla układu nerwowego.

O tym, że jedzenie fast foodów zwiększa ryzyko depresji przeczytasz na portalu Wemenders.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

piątek, 26 kwietnia 2013

Depresja a choroby somatyczne


Depresja niewątpliwie jest schorzeniem, które nie tylko obejmuje psychikę chorego, ale wpływa również na jego ciało oraz procesy fizjologiczne. Pomiędzy wystąpieniem depresji oraz równolegle innych chorób istnieje szereg wzajemnych zależności.

Współwystępowanie depresji i innych chorób
Depresja może być na przykład czynnikiem ryzyka wystąpienia chorób takich jak cukrzyca i choroby układu-sercowo naczyniowego. Można powiedzieć wręcz, że przyczynia się ona do powstawania tych schorzeń. Dużo częstsza jest jednak sytuacja odwrotna, kiedy to choroba somatyczna prowadzi do rozwoju zaburzeń depresyjnych. Może to niekorzystnie wpłynąć na przebieg pierwotnej choroby oraz zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań. Utrzymywanie się stanu depresyjnego jest czynnikiem, który wyraźnie wpływa na tryb życia chorego i może powodować niekorzystne skutki dla jego zdrowia. Zaburzenia depresyjne mogą przyczynić się do nieprzestrzegania zaleceń lekarskich dotyczących chorobie somatycznej, w tym np. przyjmowania leków, trybu życia czy diety. Przy czym należy pamiętać, że także niektóre leki mogą mieć działanie depresjogenne. Wszystkie te zależności sprawiają, że współwystępowanie depresji i choroby somatycznej prowadzi zwykle do przedłużenia okresu choroby lub rekonwalescencji, zwiększenia ilości przyjmowanych leków, wizyt lekarskich itp.
Depresja wywołana inną chorobą, może pojawiać się w zasadzie przy schorzeniu każdej specjalności, jednak szczególnie często „towarzyszy” ona pacjentom cierpiącym na choroby:
    depresja
  • układu sercowo-naczyniowego
  • metaboliczne
  • dermatologiczne
  • gastrologiczne
  • ginekologiczne
  • zakaźne
  • reumatologiczne

Objawy depresyjne można stwierdzić u ponad 40% osób przebywających w szpitalach z przyczyn somatycznych, a ich nasilenie nie zależy ani od ciężkości podstawowego schorzenia, ani też od liczby poprzednich hospitalizacji. To współwystępowanie dotyczy również około połowy osób z chorobami onkologicznymi i większości osób z chorobami neurologicznymi. Badania Dudek i Siwiaka z Uniwersytetu Jagiellońskiego (2007) wykazały, że z tzw. dużą depresją współwystępują najczęściej:
  • choroba Parkinsona (51%)
  • zespoły bólowe (>50%)
  • nowotwory złośliwe (20-40%)
  • choroby tarczycy (20-30%)
  • cukrzyca (10-27%)
  • zawał serca (16-28%)
  • udar mózgu (23-35%)
  • choroba niedokrwienna serca (17-20%)
  • HIV/AIDS (12%)
  • choroba Alzheimera (11%)

podczas, gdy w ‘zdrowej’ populacji zachorowalność na zaburzenia depresyjne wynosi ok. 5%.

Diagnoza i leczenie
Rozpoznawanie depresji u pacjentów cierpiących na poważne schorzenia somatyczne bywa trudne ze względu na konieczność rozróżnienia objawów wynikających z np. ze stresu związanego z chorobą od rzeczywistych objawów depresji. Symptomy takie jak: zmęczenie, bezsenność, brak apetytu czy chudnięcie, mogą wynikać zarówno z choroby somatycznej, jak i zaburzeń afektywnych. Zaburzenia depresyjne powinny zostać uwzględnione podczas leczenia właściwej choroby somatycznej, gdyż mogą one utrudniać pacjentom przestrzeganie zaleceń lekarskich, powodować pesymizm i odbierać nadzieję na wyleczenie. Z tego powodu pacjenci cierpiący na współwystępującą z chorobą somatyczną depresję powinni zostać otoczeni szczególną opieką lekarską. Konieczne jest również podjęcie terapii depresji – w przypadku leczenia farmakologicznego – z uwzględnieniem ewentualnych interakcji z innymi przyjmowanymi lekami.

Więcej o leczeniu depresji przeczytasz na portalu Wemenders.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

czwartek, 18 kwietnia 2013

Depresja seniora


Wbrew pozorom depresja jest chorobą często spotykaną u osób starszych, jednak rzadko jest właściwie diagnozowana.  Szacuje się, że aż 15% starszych osób cierpi na depresję. Osoby w podeszłym wieku zmagają się z licznymi chorobami, które często mogą być maskami depresji. Choroba ta objawia się zupełnie inaczej u osób starszych, dlatego też bywa mylona z innymi schorzeniami. Nie oznacza to jednak, że jesień życia musi koniecznie oznaczać zachorowanie na depresję. Wielu seniorów cieszy się życiem bez względu na koleje losu.

Przyczyny depresji u osób starszych
Starszy wiek łączy się z wieloma nowymi sytuacjami – zaczynają się problemy zdrowotne, wiele osób musi zmierzyć się z chorobą własną lub współmałżonka, lub też jego śmiercią. Osoby takie często pozostają bez wsparcia i trudno im poradzić sobie samym. Samotność bywa często czynnikiem wywołującym depresję, ale czasem są to po prostu zmiany zachodzące w organizmie związane z procesem starzenia oraz stres. Zwiększone ryzyko zachorowania na depresję dotyczy zaś osób, które chorowały na depresję w przeszłości lub też chorował na nią ktoś z ich rodziny. Do czynników wywołujących depresję u osób starszych można zaliczyć:
  • samotność i odizolowanie od ludzi
  • choroby osób starszych
  • przyjmowane leki
  • lęki, obawa o przyszłość
  • utrata bliskiej osoby
  • utrata sensu życia

U osób powyżej 65. roku życia rozpoznaje się najczęściej obniżenie nastroju związane ze smutkiem czy przygnębieniem. Objawy depresji są także często stwierdzane przy chorobach somatycznych typowych dla podeszłego wieku oraz w otępieniu. Rozpoznanie depresji w zaawansowanym wieku bywa więc trudne ze względu na inne zaburzenia, które mogą przypominać objawy depresyjne lub wręcz je maskować. Na rozwój depresji wpływ mają także:
    depresja seniora
  • wiek
  • współwystępowanie chorób somatycznych
  • czynniki stresowe
  • zaburzenia słuchu
  • niskie wykształcenie

Do czynników ryzyka należy więc również wiek – im człowiek starszy, tym prawdopodobieństwo wystąpienia depresji większe. Ryzyko depresji wzrasta z wiekiem, jednak nie jest z nim bezpośrednio związane. Ważniejszą rolę odgrywają tu czynniki stresowe związane np. z pogarszającym się zdrowiem. Niektóre choroby somatyczne częściej niż inne współwystępują z depresją. Są to m.in.:
  • choroba wieńcowa, problemy z sercem
  • niewydolność fizyczna
  • choroby układu krążenia
  • udary mózgu i uszkodzenia naczyń mózgowych
  • cukrzyca i inne choroby metaboliczne
  • przewlekłe choroby płuc
  • choroby tarczycy
  • choroby wątroby
  • nowotwory

Objawy depresji osób starszych
Depresja u osób starszych trwa dłużej niż u młodych. Również czas rekonwalescencji po innych schorzeniach może się wydłużać ze względu na przeżywaną depresję. Jak ją rozpoznać?
Przede wszystkim należy pamiętać, aby odróżniać żałobę i smutek po stracie bliskiej osoby od depresji. Jeśli przygnębienie nie ustępuje po dłuższym czasie i uniemożliwia odczuwanie radości, może to być wskaźnikiem zaburzeń depresyjnych. Inne objawy depresji w podeszłym wieku to:
  • zmęczenie
  • bezsenność
  • zaniedbywanie lub utrata hobby i zainteresowań
  • wycofanie z życia społecznego, niechęć do wychodzenia z domu
  • utrata apetytu i wagi
  • trudności ze snem
  • brak poczucia własnej wartości
  • zwiększenie ilości spożywanych używek, w tym alkoholu oraz leków
  • obsesyjne myślenie o śmierci, myśli i próby samobójcze

U osób po 60. roku życia w depresji mogą się zdarzać również urojenia. U seniorów często nie występują typowe objawy depresji, wielu z nich nie odczuwa smutku, ale np. spadek motywacji i dolegliwości fizyczne. Mogą pojawiać się poirytowanie lub nerwowość, osoby chore również często się zamartwiają. Niektórzy zapominają o posiłkach oraz przestają dbać o higienę, często pojawiają się także problemy z pamięcią. Objawy te często traktowane są jako przypadłości wieku starczego i nie są diagnozowane jako depresja.

Rozpoznanie depresji
U osób starszych w rozpoznaniu depresji mogą być przydatne badania hormonów, diagnoza problemów z tarczycą czy też niedoboru witaminy C, innych składników odżywczych lub odwodnienia, które mogą wyjaśniać objawy. Lekarz powinien też przeanalizować listę przyjmowanych przez pacjenta leków, pod kątem zmian nastroju itp. Również badania krwi czy tomografia pomagają wykluczyć inne przyczyny dolegliwości i wskazać na depresję. Warto pamiętać, że diagnoza depresji czy już samo skierowanie do psychiatry może być trudne, gdyż dla osób starszych problemy psychiczne były tematem tabu. Rozpoznanie depresji jest jednak bardzo ważne, ponieważ nieleczona choroba może prowadzić do śmierci. Depresja u osób starszych jest ważnym problemem i nie wolno jej lekceważyć. W jej diagnozie i leczeniu nieoceniona jest pomoc oraz wsparcie rodziny i bliskich.

Więcej artykułów dotyczących depresji znajdziecie na portalu o depresji Fundacji Wemenders.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

czwartek, 11 kwietnia 2013

Biofeedback w leczeniu depresji


Biofeedback to nowoczesna, całkiem bezpieczna biologiczna metoda terapii, która nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Metoda ta polega na podawaniu pacjentowi sygnałów zwrotnych (dźwiękowych lub wizualnych) dotyczących zmian fizjologicznych zachodzących w jego ciele, co sprawia, że może on „zobaczyć” lub „usłyszeć” te zmiany i świadomie modyfikować funkcje takie jak np. fale mózgowe czy reakcje skórno-galwaniczne. Biofeedback jest z powodzeniem wykorzystywany m.in. w medycynie i psychologii, a także sporcie czy biznesie.

Biofeedback EEG czyli neurofeedback jest jedną z metod wspomagających leczenie depresji oraz zapobiegania jej nawrotom. Podnosi nastrój, pomaga przywrócić motywację i energię do działania oraz przywraca sprawność procesów poznawczych. Dzięki terapii neurofeedback pacjent może się nauczyć, w jaki sposób lepiej kontrolować swoje ciało i umysł oraz poprawić negatywne schematy myślenia. Znajomość własnych cielesnych reakcji na chorobę pozwoli na wcześniejsze wykrycie jej ewentualnych nawrotów i zapobieganie im.

Neurofeedback bazuje na różnorodności fal elektromagnetycznych wytwarzanych przez mózg w zależności od jego aktywności, przykładowo fale alfa wytwarzane są w stanie odprężenia, środkowe pasmo fal beta - w stanie wytężonego wysiłku umysłowego, fale delta w stanie głębokiego snu. Przy niektórych zaburzeniach występuje niedobór lub nadmiar fal o pewnych częstotliwościach, co uniemożliwia pacjentowi normalne funkcjonowanie lub wykonywanie pewnych czynności. Informacje o aktywności mózgowej zbierane są przez elektrody podłączane na skórze czaszki pacjenta, a komputer zamienia te dane w zrozumiały dla pacjenta obraz na ekranie. Neurofeedback pomaga wzmacniać lub wygaszać fale mózgowe powodujące różne zaburzenia poprzez sterowanie przez pacjenta tymi prostymi wizualizacjami np. sterowanie samochodem na ekranie.

Badania EEG dowiodły, iż u osób chorujących na depresję istnieją wyraźne różnice pomiędzy poziomem aktywacji prawej i lewej kory przedczołowej. Lewa przednia okolica kory mózgowej odpowiedzialna jest za odczuwanie pozytywnych emocji i pamięć, podczas gdy półkula prawa jest zaangażowana w przeżywanie negatywnych odczuć. W przypadku uwarunkowań genetycznych do depresji (predyspozycje biologiczne) również większą aktywację wykazuje prawy płat czołowy odpowiedzialny za wycofane zachowanie, w przeciwieństwie do lewego – odpowiedzialnego za motywacyjne nastawienie. U osób cierpiących na depresję negatywne nastawienie do podejmowania działań oraz skłonności do przeżywanie negatywnych emocji mają więc podłoże neurobiologiczne. Metoda neurofeedback, oparta na tłumieniu niepożądanych oraz wzmacnianiu prawidłowych fal mózgowych niezbędnych do właściwego funkcjonowania, jest efektywna w leczeniu tego typu zaburzeń. Badania potwierdzają skuteczność tej terapii. Liczba sesji, które przyniosą poprawę, jest kwestią indywidualną, jednak zwykle jest to proces długotrwały, który wymaga wsparcia i motywacji terapeuty.

Należy jednak pamiętać, że ewentualne podjęcie terapii biofeedback powinno zostać skonsultowane z prowadzącym lekarzem psychiatrą. 
Więcej o leczeniu depresji znajdziesz na portalu Fundacji Wemenders.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

czwartek, 4 kwietnia 2013

Nawracająca depresja


Depresja ma wiele twarzy. W klasyfikacji zaburzeń psychicznych istnieją osobne jednostki chorobowe określające pojedynczy epizod depresji oraz nawracające zaburzenia depresyjne.  Szacuje się, że nawrotowość dotyczy ponad połowy osób ze zdiagnozowaną depresją, a każdy kolejny epizod depresyjny zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia następnego. Niestety ryzyka nawrotów nie da się zupełnie wyeliminować, ale można spróbować je zmniejszyć.
Kiedy depresja pojawia się po raz pierwszy, nie można stwierdzić, czy będzie to pojedynczy epizod choroby czy też depresja z tendencją do nawracania. Depresja może ustąpić samoistnie po kilku miesiącach, jednak niepodjęcie leczenia prawdopodobnie będzie skutkować powrotem zaburzenia oraz pogłębieniem się objawów. Podłożem depresji są zmiany w biochemii mózgu, które skutkują także zaburzeniami myślenia, negatywnym nastawieniem i obrazem siebie. Brak odpowiedniej opieki medycznej i terapeutycznej może utrwalać te umysłowe schematy i w przyszłości skutkować powtórzeniem się objawów depresji.

Sygnały alarmowe
depresjaZwykle pierwszy epizod depresji jest najtrudniejszy do rozpoznania, często objawy nie są kojarzone z tym zaburzeniem. Przy każdym kolejnym rzucie już wiadomo, czego się spodziewać. Ważne jest, aby poznać i zapamiętać te objawy-sygnały alarmowe. Mogą to być objawy takie jak:
  • niepokój
  • problemy ze snem
  • poczucie braku siły
  • apatia
  • poczucie bezsensu
  • izolacja
  • problemy z pamięcią
  • objawy somatyczne np. bóle głowy

W rozpoznaniu pierwszych zwiastunów nawrotu depresji pomocne mogą być obserwacje najbliższych. Zmiany w zachowaniu i funkcjonowaniu są często lepiej zauważalne przez osoby w naszym otoczeniu.  
Co robić, jeśli zauważysz objawy ostrzegawcze nawrotu depresji? Przede wszystkim nie zwlekaj i zgłoś się do psychiatry. Dobrze byłoby, aby był to ten sam specjalista, co wcześniej, który zna historię choroby. Szybka interwencja lekarska może uchronić przed kolejnym rzutem choroby.
Opieka psychiatry to jednak nie wszystko. Przy każdym epizodzie depresji warto również skorzystać z pomocy psychoterapeuty. Psychoterapia pomaga chorym przepracować problemy psychologiczne, uczy rozpoznawania swoich przeżyć i emocji oraz utrwalać pozytywne schematy myślenia. Połączenie dwóch metod daje zwykle najlepsze efekty leczenia. Jest to szczególnie ważne przy nawracających zaburzeniach depresyjnych, bo pomaga je szybciej rozpoznawać w przyszłości.

Leczenie profilaktyczne
Przy zapobieganiu nawrotom niezmiernie ważne jest także profilaktyczne leczenie farmakologiczne. Leki przeciwdepresyjne wpływają na biochemię mózgu, ich pełne działanie rozwija się dopiero po pewnym czasie  zażywania i ustępuje również jakiś czas po odstawieniu. Mimo tego przyjmowanie leków powinno być kontynuowane także już po pełnym ustąpieniu objawów. Po pierwszym epizodzie antydepresanty powinny być przyjmowane jeszcze przez kilka miesięcy, po kolejnym – nawet rok. Prawdopodobnie 85% nawrotów depresji spowodowanych jest wczesnym odstawieniem leków. Wokół leków przeciwdepresyjnych narosło dużo mitów - wiele osób obawia się długiego przyjmowania leków, sądząc, że może to doprowadzić do uzależnienia lub zmienić ich osobowość. Nie jest to prawda. To właśnie działanie antydepresantów w większości przypadków leczy objawy depresji oraz zapobiega ich ponownemu wystąpieniu.

Wsparcie
Do wystąpienia depresji często przyczyniają się również czynniki psychologiczne. Dlatego tak ważna przy leczeniu tej choroby jest także psychoterapia, która pozwala rozpoznać psychologiczne mechanizmy sprzyjające depresji i unikać ich w przyszłości. Często duży wpływ na obniżenie nastroju mają trudności w relacjach, negatywna samoocena czy zbyt wysokie wymagania względem własnej osoby. W takich sytuacjach psychoterapia może przemodelować schematy myślenia, które w konsekwencji pomogły wyzwolić zaburzenia depresyjne. Przy nawracających depresjach ważnym uzupełnieniem terapii mogą być także różnego rodzaju grupy wsparcia, również w postaci forów czy grup internetowych oraz korzystanie z telefonów zaufania itp. Forum dla osób cierpiących na depresję oraz ich bliskich znajdziesz na portalu Fundacji Wemenders.

Anna Góra, Fundacja Wemenders