czwartek, 25 lipca 2013

Choroba afektywna dwubiegunowa a depresja

Według Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 pojedynczy epizod depresji jest osobną jednostką diagnostyczną (F32). Wynika to z faktu, iż jednorazowe wystąpienie depresji może być jedynie pojedynczym niepowtarzalnym epizodem w ciągu życia, ale może też być częścią „większej” choroby – i to nie tylko nawracających zaburzeń depresyjnych, ale też choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD).
Zaburzenia afektywne dwubiegunowe nazywane niegdyś psychozą maniakalno-depresyjną są chorobą zupełnie inną niż depresja, gdyż oprócz okresów obniżonego nastroju i napędu, u chorych występują także przeciwne stany manii – euforyczny nastrój i ekstatyczna wręcz chęć do działania. Chorobę  afektywną dwubiegunową leczy się inaczej niż „jednobiegunową” depresję, dlatego też tak ważne jest prawidłowe rozpoznanie.
W chorobie afektywnej dwubiegunowej mogą występować następujące stany zaburzonego nastroju:
  • depresja lub subdepresja (depresja o mało nasilonych objawach) - ogromny smutek, poczucie beznadziejności, spadek zainteresowań, adhedonia, rozpacz, poczucie winy, uczucie pustki i braku nadziei, lęk, niepokój, drażliwość, bezsenność.
  • mania – stan podwyższonego i/lub drażliwego nastroju, uczucie euforii i przypływu energii i siły, podniesiona samoocena, ekspansywność, nadaktywność, gonitwa myśli, rozproszenie uwagi, pobudzenie, spadek zapotrzebowania na sen, skłonność do hedonistycznych i ryzykownych zachowań, rozhamowanie;
  • hipomania – łagodniejsza postać manii, o słabszych objawach i krótszym czasie trwania, umiarkowanie podwyższony nastrój, zwiększona energia i aktywność, ogólnie dobre samopoczucie i zmniejszenie zapotrzebowania na sen;
  • epizod mieszany – połączenie cech depresji i manii lub też gwałtowne zmiany nastroju, od depresji do manii, zmieniające się z dnia na dzień, a nawet z godziny na godzinę.

Wystąpienie któregoś z tych epizodów samodzielnie (poza depresją) lub kiedy dodatkowo w przeszłości wystąpił epizod depresji, prowadzi do rozpoznania ChAD. Sama mania, bez występowania epizodów depresyjnych, w zasadzie nie jest spotykana. Stany chorobowe najczęściej przeplatają się z dodatkowo występującymi okresami remisji. Szczególnie trudne do rozpoznania bywają hipomanie. W przypadku następujących po sobie epizodów hipomanii i depresji, te pierwsze mogą zostać uznane za znaczną poprawę i remisję zaburzeń depresyjnych.
Zaburzenia afektywne dwubiegunowe są najczęstszym oraz najpoważniejszym zaburzeniem afektywnym obok depresji. Szacuje się, że cierpi na nie ponad 1% populacji, a ostatnie badania wskazują, że rozpowszechnienie CHAD może być nawet kilkakrotnie częstsze. U kobiet zaburzenia afektywne dwubiegunowe najczęściej zaczynają się od epizodu depresji, u mężczyzn zaś – manii, występują zaś równie często u jedno i drugich.

Przyczyny i leczenie
Choroba afektywna dwubiegunowa, podobnie jak depresja, zgodnie z teorią monoaminową, związana jest z wahaniami poziomu neuroprzekaźników: serotoniny i noradrenaliny w mózgu. W badaniach nad genetycznymi uwarunkowaniami tego zaburzenia wykazano, że jest ono „dziedziczone” w większym stopniu niż depresja, często stwierdzano rodzinne występowanie choroby. Wystąpienie pierwszego epizodu manii bywa też często związane ze stresującym wydarzeniem w życiu.
Mimo podobieństw i występowania również objawów depresji w trakcie rzutu choroby, to leczenie farmakologiczne ChAD jest zupełnie inne. Często stosowanym farmaceutykiem są sole litu – jako lek stabilizujący nastrój oraz leki przeciwpadaczkowe. W leczeniu manii wykorzystywane są także leki przeciwpsychotyczne, które pomagają zapobiegać nawrotom choroby.
Stosowanie typowych leków przeciwdepresyjnych w epizodzie depresyjnym w ChAD może prowadzić do wyzwolenia manii lub hipomanii – leki te powinny być stosowane w połączeniu z lekami stabilizującymi nastrój.
W leczeniu stanów maniakalnych zaburzeń afektywnych dwubiegunowych wykorzystywane są także elektrowstrząsy – według statystyk są one skuteczniejsze niż farmakoterapia.

Więcej artykułów dotyczących depresji znajdziesz na portalu Wemenders.com.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

czwartek, 18 lipca 2013

Depresja a palenie tytoniu

Palenie tytoniu jest istotnym i powszechnym problem w zakresie zdrowia publicznego. Udowodniono jednak, że nawyk ten występuje częściej u osób z rozpoznanymi chorobami psychicznymi. Szereg przeprowadzonych badań zdaje się prowadzić do wniosku, że palenie nie jest nieszkodliwe dla zdrowia psychicznego, i może wyzwalać lub potęgować chorobę psychiczną. Z biologicznego punktu widzenia, może się to wiązać z wpływem nikotyny na wydzielanie monoamin, w tym dopaminy. Zdaniem naukowców palenie papierosów może zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia zaburzeń nastroju.

Naukowcy z Nowej Zelandii wysunęli śmiałe twierdzenie, że palenie papierosów prowadzi do depresji. Od dawna wiadomo, że wśród palaczy jest wyższy odsetek zachorowalności na depresję niż wśród osób niepalących, jednak naukowcy z Uniwersytetu w Otago twierdzą, że odkryli związek przyczynowo-skutkowy. Badacze zebrali dane od ponad 1000 mężczyzn i kobiet w wieku 18, 21 i 25 lat i potwierdzili, że palacze dwa razy częściej chorują na depresję niż osoby niepalące. Przeprowadzone analizy wykorzystujące metody modelowania komputerowego potwierdziły, że uzależnienie od nikotyny prowadzi do zwiększonego ryzyka wystąpienia depresji. Naukowcy sugerują dwie możliwości wyjaśnienia otrzymanych wyników: jedna - obejmuje wspólne czynniki ryzyka obu przypadłości, a druga - bezpośredni związek przyczynowy. Powody tej relacji nie są jednak jasne.


Możliwe jest, że nikotyna powoduje zmiany aktywności neuroprzekaźników w mózgu, co prowadzi do zwiększonego ryzyka depresji. Ze względu na fakt, iż sami palacze często mówią o antydepresyjnym działaniu papierosów, a dowody naukowe wskazują, że palenie może mieć negatywny wpływ na nastrój i emocje, do tej pory przyczynowy kierunek tej zależności pozostawał niejasny. Dlatego też grupa badaczy z Hines Hospital w Illinois postanowiła sprawdzić realny wpływ nikotyny na poprawę nastroju. W badaniach udział wzięło 63 regularnych palaczy, którzy nigdy nie chorowali na depresję, 61 osób z epizodem depresji w przeszłości oraz 41 osób chorujących na depresję zarówno aktualnie, jak i w przeszłości. Aby sprawdzić wpływ palenia tytoniu na poprawę nastroju, osobom badanym wydane zostały prawdziwe papierosy z nikotyną lub papierosy nie zawierające nikotyny. Osoby, które doświadczyły depresji wykazały zwiększoną reakcję na poprawę nastroju podczas palenia papierosa zawierającego nikotynę. Zdaniem naukowców dostarczanie sobie nikotyny wydaje się poprawiać nastrój palaczy podatnych na depresję. Powody tego zjawiska nie są jednak jasne.

Z kolei inne badanie z użyciem papierosów z nikotyną lub bez, wykazało, że palacze rzeczywiście czują się lepiej po samym papierosie, ale tylko wtedy, gdy nie palili od poprzedniego dnia. Poprawa nastroju po abstynencji od palenia jest sporym odkryciem. Jednakże, papierosy tylko w niewielkim stopniu poprawiają zły nastrój związany ze stresem spowodowanym takimi czynnikami jak rozwiązywanie trudnych zadań czy wystąpienia publiczne. Tym samym udowodniono, iż poprawa nastroju związana z paleniem tytoniu zależy od sytuacji, a nie samego spożycie nikotyny - wyniki te kwestionują założenie, że palenie (a nikotyna w szczególności) poprawia zły nastrój. W tym przypadku duże znaczenie ma prawdopodobnie oczekiwanie przez palacza takiego efektu.

Więcej artykułów dotyczących depresji znajdziesz na portalu www.wemenders.com w dziale "Baza wiedzy".

Anna Góra, Fundacja Wemenders

czwartek, 11 lipca 2013

Ćwiczenia fizyczne zmniejszają objawy depresji - badania

Ćwiczenia fizyczne w depresji stały się skuteczną alternatywą dla wielu innych metod leczenia. Wyniki wielu badań potwierdzają tezę, że ruch poprawia samopoczucie u osób z łagodną lub umiarkowaną postacią depresji. Przegląd wyników ponad 50 różnych badań dotyczących wpływu aktywności fizycznej na depresję, okazało się, że podniesienie aktywności pacjentów nawet w niewielkim zakresie wiązało się ze zmniejszeniem objawów depresji. Naukowcy sugerują, że ćwiczenia fizyczne mogłyby podnieść poziom serotoniny na tyle, aby łagodzić depresję.

W jednym z badań, w którym udział brało 156 osób, chorzy zostali podzieleni na 3 grupy:
  • pierwsza grupa uczestniczyła w ćwiczeniach aerobowych,
  • drugiej grupie podano lek przeciwdepresyjny z sertraliną (Zoloft)
  • trzecia grupa stosowała kombinację tych dwóch metod.

Po 16 tygodniach, objawy depresji zostały zredukowane we wszystkich trzech grupach. U około 60% -70% pacjentów ze wszystkich 3 grup objawy ustąpiły. Wyniki badań sugerują, że ćwiczenia mogą być alternatywą dla leków przeciwdepresyjnych. Dalsze obserwacje tych samych pacjentów przez kolejne 6 miesięcy, wykazały, że nawroty depresji są mniej prawdopodobne u osób, które kontynuowały aktywność fizyczną po zakończeniu pierwszego badania, w porównaniu do innych uczestników. Tylko 8% osób w grupie ćwiczącej miało nawrót depresji, w porównaniu do 38% osób z grupy, która przyjmowała leki i 31% osób z grupy łączonej terapii (leki + ćwiczenia).

Inne badania wykazały, że szybkie chodzenie przez około 35 minut dziennie 5 razy w tygodniu lub 60 minut dziennie 3 razy w tygodniu znacząco wpłynęło na objawy depresji o łagodnym i umiarkowanym natężeniu. Jednakże energiczne spacerowanie przez zaledwie 15 minut dziennie nawet 5 razy w tygodniu czy wykonywanie ćwiczeń rozciągających 3 razy w tygodniu pozostało bez wpływu na depresję. Tak więc ważna jest nie tylko regularność, ale także długość treningu. Naukowcy udowodnili, że uczestniczenie w 30-minutowej sesji ćwiczeń aerobowych 3 do 5 razy w tygodniu zmniejsza natężenie łagodnych i umiarkowanych objawów depresji o prawie 50% u dorosłych w wieku od 20 do 45 lat. Wyniki redukcji depresji są porównywalne do tych uzyskanych z badań, w których osoby o łagodnym i umiarkowanym przebiegu depresji przyjmowały leki przeciwdepresyjne lub też były poddawane terapii poznawczo-behawioralnej.

W kolejnym eksperymencie natężenie objawów depresji zmniejszyło się również u chorych, którzy wzięli udział w sesji aerobiku o umiarkowanej intensywności - jak ćwiczenia na rowerze stacjonarnym lub bieżni - niezależnie czy 3 lub 5 dni w tygodniu. Zaobserwowano u nich spadek  objawów depresji po 12 tygodniach średnio o 47%. Z kolei osoby, które brały udział w ćwiczeniach o niskiej intensywności doznały również zmniejszenia objawów depresji – o 30%, także stosowanie gimnastyki i ćwiczeń rozciągających pomagało redukować objawy depresji o 29%.

Przytoczone wyniki badań udowadniają, że stosowana regularnie aktywność fizyczna - ćwiczenia takie jak:
  • gimnastyka,
  • ćwiczenia aerobowe (bieganie, pływanie, jazda na rowerze, aerobik)
  • rozciągające,
  • a nawet szybkie chodzenie,
mogą być pomocne przy zmniejszeniu natężenia objawów depresji o łagodnym i umiarkowanym przebiegu. Już 30 minut ćwiczeń aerobowych czy 35 minut spacerowania kilka razy w tygodniu pomaga zmniejszać objawy depresji. 

Więcej artykułów dotyczących depresji znajdziesz na www.wemenders.com.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

piątek, 5 lipca 2013

Depresja a zmiany w mózgu

Niewątpliwie istnieje związek między depresją, a zmianami, jakie zachodzą w mózgach chorych. Trudno jednak ustalić, co jest przyczyną, a co skutkiem. Najwięcej badań w tym zakresie prowadzone jest na osobach starszych, tak aby móc porównać, czy zmiany w ich mózgach nie są związane jedynie z ich wiekiem, ale także z depresją.

Badania naukowe wykazały, że depresja u osób starszych związana jest ze zmianami strukturalnymi, w tym powiększeniem komór mózgu widocznym w tomografii komputerowej. Wyniki te zostały potwierdzone w wielu badaniach, a podobnego rodzaju zmiany znane są również z występowania u młodszych pacjentów z chorobą afektywną jednobiegunową i dwubiegunową. Nieprawidłowości te są jednak niespecyficzne i ostatnio zainteresowanie skupia się na innych zmianach, które są bardziej powszechne -  zmniejszenie objętości jądra ogoniastego i płatów czołowych. Jednakże, najczęściej powtarzające się zaburzenia struktur mózgu opisane w depresji, zwłaszcza depresji w późnym wieku, to wzrost liczby i / lub nasilenia hyperintensywności sygnału w istocie białej w chorobie zarówno jednobiegunowej, jak i dwubiegunowej. Uszkodzenia istoty białej są zwykle rozrzucone: w głębokiej istocie białej, w istocie białej położonej okołokomorowo, w zwojach podstawy oraz w moście (część pnia mózgu). Zmiany można podzielić na podstawie wyglądu i podłoża neuropatologicznego na te przylegające do układu komorowego i te, odrębne od komór i znajdujące się w głębokiej istoty białej. Badacze wykazali szczególny wzrost zmian w głębokiej istocie białej u osób w podeszłym wieku z zaburzeniami afektywnymi jednobiegunowymi, z przewagą uszkodzeń w płatach czołowych i zwojach podstawy. Lokalizacja tych zmian wpisuje się w zmiany funkcjonalne sugerujące nieprawidłowości  płatów czołowych i  jądra ogoniastego występujące w depresji. Wzrost uszkodzeń w istocie białej u osób z depresją może być najbardziej widoczny u osób starszych. U osób chorujących na depresję można także zauważyć zmiany w ukrwieniu mózgu, tj. zmniejszenie przepływu krwi w wielu częściach mózgu (w dolnej czołowej, grzbietowo-bocznej, przedczołowej i przedniej okolicy obręczy mózgu).

Wyniki innych badań sugerują z kolei, że to wcześniejsze zmiany, w tym wypadku związane z wiekiem, mogą wywołać późną depresję. Naczyniowa teoria depresji mówi o tym, że choroba ta pojawiająca się po raz pierwszy w zaawansowanym wieku związana jest prawdopodobnie z chorobą naczyniową mającą wpływ na przednie podkorowe układy naczyniowe. Także badania rezonansem magnetycznym osób w depresji wykazały wzrost zmian w istocie białej, które również mogą mieć pochodzenie naczyniowe.

Jednakże z drugiej strony postępująca depresja również prowadzi do innych zmian. Obrazują to badania Rabins, Pearlson, Aylward i współ. z 1991 roku. Celem ich badania było ustalenie, czy obraz skanowania mózgu za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI) u starszych pacjentów z depresją różni się od obrazu MRI dopasowanych wiekiem osób z grupy kontrolnej. Autorzy eksperymentu poddali badaniu 21 pacjentów w wieku 60 lat lub starszych chorujących na depresję oraz 14 dopasowanych do wieku osób zdrowych - jako grupę kontrolną. Wyniki były następujące: w porównaniu z grupą kontrolną, u chorych na depresję:
  • widocznie były zwiększone poszczególne bruzdy (wgłębienia) mózgu,
  • zaniki bruzd w płacie skroniowym ,
  • powiększone szczeliny Sylwiusza (bruzdy boczne)
  • powiększone komory boczne i komory trzecie (elementy systemu wodociągu mózgu),
  • większe nasilenie zmian podkorowych w istocie białej.
Pacjenci z depresją mieli także więcej uszkodzeń w zwojach podstawnych, ale podobny poziom okołokomorowej hiperintensywności. Pacjenci z depresją, którzy otrzymali elektrowstrząsy, mieli większe zaniki rogów skroniowych i więcej podkorowych nieprawidłowości niż zaobserwowano to u osób zdrowych. Zaniki bruzd korowych skorelowano z wiekiem w chwili wystąpienia depresji. Wyniki sugerują, że osoby starsze hospitalizowane z powodu depresji mają większe zaniki korowe, jak i podkorowe, oraz więcej patologicznych zmian w zwojach podstawnych niż dopasowani wiekiem zdrowi pacjenci.

Przytoczone badania sugerują, że już niewielkie zmiany organiczne mogą być jednym z ważnych powodów, dlaczego starsi pacjenci rozwijają swój pierwszy w historii epizod depresji pod koniec życia. Jednakże kliniczne znaczenie takich głębokich zmian w istocie białej zostało w pełni określone. Mogą one być związane ze słabą początkową odpowiedzią na leczenie oraz, w efekcie - słabym wynikiem długoterminowego leczenia. W badaniu trzyletnim naukowcy stwierdzili, że każdy ze starszych pacjentów z depresją, którzy mieli poważne uszkodzenia istoty białej, zmagał się z nawrotem choroby. Podobne wyniki w odniesieniu do związku między zmianami istoty białej i złymi wynikami leczenia odnotowano u młodszych pacjentów z chorobą afektywną dwubiegunową. To podkreśla potrzebę dokładnej oceny klinicznej i kontynuacji leczenia pacjentów z uszkodzeniami oraz wskazuje, że obecność zmian chorobowych może być jednym z czynników przy podejmowaniu decyzji o długoterminowym leczeniu profilaktycznym.

Więcej o leczeniu depresji przeczytasz na portalu Wemenders.com.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

Artykuł na podstawie:
1. O'Brien, J., Barber, B., (2000) Neuroimaging in dementia and depression, Advances in Psychiatric Treatment, 6: 109-119
2. Rabins, P. V., Pearlson, G. D., Aylward, E., et al (1991) Cortical magnetic resonance imaging changes in elderly patients with major depression .American Journal of Psychiatry, 148, 617–620.

piątek, 28 czerwca 2013

Zniekształcenia poznawcze w depresji

Poznawcze ujęcie depresji przekonuje, że choroba ta nie jest tylko zaburzeniem emocjonalnym. Każde przykre odczucie jest wynikiem zniekształconych, negatywnych myśli, a utrzymywanie się symptomów depresji podtrzymuje nielogiczna postawa pesymistyczna. Negatywne myślenie obecne zawsze w epizodzie depresyjnym, nie pojawia się w dobrej kondycji psychicznej, tak więc to one są właściwą przyczyną niszczących chorych złych emocji. Podczas trwającej depresji te negatywne myśli stają się wręcz automatyczne. Depresja jest więc w tym kontekście wynikiem swoistych umysłowych zniekształceń i zakłóceń. Osoby z zaburzeniami depresyjnymi więc głęboko wierzą w coś, co nie ma żadnych podstaw w rzeczywistości.
Poniżej przykłady zniekształceń poznawczych, które bywają fundamentem depresji i przygnębienia.

  1. Myślenie „wszystko albo nic” – jest to skłonność do oceniania wszystkiego jako białe lub czarne. Jest to przejawem perfekcjonizmu i sprowadza się do rozliczania własnych porażek na zasadzie: „jestem beznadziejny”, „jestem zerem”, „jestem nieudacznikiem”, „nic mi nie wychodzi” czyli ich uogólnianie i wyolbrzymianie zamiast odniesienia się do konkretnej sytuacji. Taki sposób samooceny ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, bo życie nie jest czarno-białe. Nie ma ludzi genialnych we wszystkich dziedzinach, ale nie ma też bezdennie głupich. W realnym świecie nie ma ideałów, a wszelkie próby przybliżania siebie do nieistniejących ideałów będzie skutkowało rozczarowaniem.
  2. Nadmierne uogólnienie – to zniekształcenie myślenia polega na założeniu, że jeśli coś (złego) przydarzyło się raz, to na pewno zdarzy się po raz kolejny i kolejny. Kiedy spotyka nas jakaś nieprzyjemna sytuacja, to mamy skłonność do uogólniania, np. „zawsze się spóźniam”, „zawsze wszystko robię źle”, „wszystko psuję” – choćby zdarzyło się to tylko jeden raz. Założenie to jest oczywiście błędne i skutkuje zaniechaniem działania. Skrajną formą tego typu zniekształceń jest etykietowanie – przyklejanie etykiet prowadzi do stworzenia całkowicie negatywnego obrazu opartego na błędach.
  3. Czarne okulary – mechanizm czarnych okularów polega na wybieraniu jedynie negatywnych szczegółów i skupianie uwagi wyłącznie na nich, co prowadzi do postrzegania całej sytuacji w negatywnym świetle. Zapominamy wtedy, że szklanka jest nie tylko od połowy pusta, ale jest też do połowy pełna. Depresja sprawia, że człowiek zakłada właśnie takie ‘czarne okulary’, które filtrują rzeczywistość i przepuszczają jedynie rzeczy negatywne, które zgadzają się z pesymistycznymi założeniami.
  4. Tendencyjny wybór faktów – to uporczywa skłonność do przekształcania doświadczeń neutralnych i pozytywnych w negatywne. Nie jest to tylko zwykłe ignorowanie przeżyć pozytywnych, ale też zamienianie ich w ich przeciwieństwa. Dobrym przykładem jest tutaj negowanie komplementów, umniejszanie ich wartości oraz przeformułowywanie ich na swoją niekorzyść tłumacząc, że ‘to nic wielkiego’, ‘to był przypadek” albo że ktoś tylko stara się być miły, ale nie zna całej prawdy o nas. To jedna z najbardziej destrukcyjnych form zniekształceń. Osoba, która im ulega, zdaje się zbierać odpowiednie negatywne fakty, aby potwierdzić prawdziwość tezy o swojej beznadziejności i nieudacznictwie przekręcając fakty, które do niej nie pasują.
  5. Nieuzasadnione wnioski – to zniekształcenie myślenia polega na wyciąganiu pochopnych, niczym nie uzasadnionych wniosków. Przykładem może być tutaj ‘czytanie w myślach’. Polega to na zakładaniu, że wiemy, co myślą inni ludzie – oczywiście interpretacja jest zawsze negatywna. Jeśli np. ktoś znajomy mija nas na ulicy, to myślimy, że pewnie go czymś uraziliśmy i jest obrażony, a nie że po prostu nas nie zauważył. Reagując wtedy na te wyobrażenia, możemy zapoczątkować rzeczywiście jakieś negatywne interakcje, zgodnie z zasadą samospełniającego się proroctwa.
  6. Rozumowanie emocjonalne -  występuje wtedy, gdy przeżywane emocje interpretujemy jako dowód prawdy. ‘Czuję się jak idiota, więc jestem idiotą’. Takie rozumowanie jest błędne, ponieważ odczucia odzwierciedlają jedynie myśli i przekonania, a te – jeżeli są zniekształcone i nie odpowiadają rzeczywistości, to dają podstawy złym emocjom. Rozumowanie emocjonalne zawsze odgrywa rolę w stanach przygnębienia. Odczuwając, że wszystko jest negatywne, zakładamy że jest tak naprawdę. Rzadko przychodzi nam do głowy, że możemy podważyć wiarygodność tych spostrzeżeń.
  7. Stwierdzenia ‘powinienem’, ‘powinno się’, ‘trzeba’ i ‘muszę’ – tego typu stwierdzenia, którymi czasem próbujemy wzmagać motywację często mają odwrotny skutek, przytłaczając koniecznością oraz wzbudzając poczucie winy w przypadku braku ich realizacji.
  8. Ksobność -  wyrazem tego zniekształcenia jest branie na siebie odpowiedzialności za wszystkie niepowodzenia i negatywne rzeczy, obwinianie się, także za błędy innych, przypisywanie sobie winy za wszystko, nawet jeśli niewiele mieliśmy z tym wspólnego. ‘Muszę być fatalną matką, skoro moje dziecko nie radzi sobie w nauce’. Również to zniekształcenie wpycha w ogromne poczucie winy oraz odpowiedzialność za wszystkie problemy swoje i innych.

Przytoczone formy zniekształceń myślenia bywają często powodem wielu stanów depresyjnych, a także wpływają na ich podtrzymywanie. Znajomość zniekształceń poznawczych może pomóc w ich obalaniu i zapobieganiu im. Depresyjne myśli zniekształcają rzeczywistość i tworzyć iluzję prawdy. Pamiętaj jednak, że odczucia to nie fakty – są one odzwierciedleniem myśli i tego, jak postrzegamy świat, a w depresji zwykle widzi się go w czarnych barwach. 
Więcej o depresji przeczytasz na portalu Wemenders.com.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

piątek, 21 czerwca 2013

Psychoterapia czy antydepresanty? – najnowsze badania

Obrazowanie mózgu pomaga przewidzieć, jaki rodzaj terapii lepiej zadziała na konkretną postać depresji. Do tej pory nie było żadnych naukowych badań, które pomogłyby zadecydować lekarzom i pacjentom, jaki rodzaj terapii depresji będzie najlepszy. Odkryto, że obrazowanie mózgu może pomóc ustalić, który pacjent jest bardziej podatny na psychoterapię, a który na leki.

Depresja dotyka już jedną na pięć osób, a poszczególne rodzaje terapii pomagają tylko określonemu odsetkowi pacjentów. Największym wyzwaniem jest ustalenie, jakie leczenie odniesie skutek u danego pacjenta. Spośród 22 milionów Amerykanów leczących się na depresję, 40% z nich nie udaje się pomóc przy pomocy pierwszej podjętej terapii (psychoterapii lub farmakoterapii). A ponieważ zwykle na efekty wybranego leczenia i ustąpienie objawów czeka się kilka tygodni, to wybór nieodpowiedniej metody może oznaczać dodatkowe tygodnie cierpienia.
O metodach terapii depresji przeczytasz na portalu Wemenders.com.

Badania
Nowe badania realizowane za pomocą skanowania mózgu dają nadzieję zakończenie tego procederu doboru terapii metodą prób i błędów. Wyniki badań opublikowane zostały niedawno w miesięczniku JAMA Psychiatry, wydawanym przez Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne. Badaniami objęto 65 osób z depresją, którzy byli losowo przydzielani do grupy otrzymującej 12 tygodni farmakologicznego leczenia przeciwdepresyjnego escitalopramem (Lexapro) lub 12 tygodni terapii poznawczo-behawioralnej, czyli psychoterapii najbardziej skutecznej w depresji. Ten rodzaj psychoterapii pomaga pacjentom przeformułować negatywne myśli i poglądy oraz zmienić swoje schematy zachowania, tak aby poprawić nastrój.
Przed rozpoczęciem odpowiedniej terapii każdy z pacjentów został przebadany przy pomocy obrazowania mózgu metodą PET (pozytronowa tomografia emisyjna), która oddaje funkcję i aktywność niektórych komórek ich mózgów. Następnie naukowcy porównali aktywność mózgu u osób, których mózgi odpowiedziały na tyle mocno, a by udało się wyleczyć depresję do pacjentów, którzy nie zareagowali na żadne leczenie, które otrzymali (nie odrzucono wyników tych, którzy mieli tylko częściową odpowiedź).

Osoby, które wyzdrowiały wyraźnie różniły się od pacjentów opornych na terapię aktywnością wyspy, struktury mózgu, która odbiera sygnały związane z bólem, tętnem, temperaturą, stężeniem cukru we krwi i narządach wewnętrznych. Zmiany tych poziomów mogą sugerować potrzebę podjęcia działań, takich jak poszukiwanie pożywienia lub schronienia, lub konieczność obrony przed zagrożeniem. Wyspa również wydaje się być szczególnie aktywna w procesie powstawania emocji, jak wstręt, strach i smutek, odgrywa również rolę w odczuwaniu przyjemności.

Wnioski
Aktywność wyspy pozwala przewidzieć, którzy pacjenci odpowiedzą najlepiej na odpowiedni rodzaj leczenia. Ci, którzy znaleźli ulgę w psychoterapii mają zazwyczaj zmniejszoną aktywność w tym obszarze przed rozpoczęciem leczenia, w porównaniu z aktywnością w innych częściach mózgu. "Mała aktywność w wysypie na początku leczenia może odzwierciedlać upośledzoną wrażliwością na sygnały z własnego stanu wewnętrznego", mówi dr Helen Mayberg, profesor psychiatrii, neurologii i radiologii Emory University i główny autor badania, sugerując, że może to sprawić, iż osoby te nadmiernie koncentrują się na negatywnych doświadczeniach. Terapia poznawczo-behawioralna uczy jednak pacjentów, że ich początkowe postrzeganie rzeczywistości  to tylko ich własne myśli i że bardziej pozytywna interpretacja jest  możliwa. W ten sposób osoby o niższej aktywności wyspy mogą korzystać z terapeutycznego przewartościowania swojego otoczenia, ponieważ pomaga to odwrócić ich uwagę od negatywnych myśli i emocji.
Inaczej było u pacjentów, którzy odpowiedzieli na farmakoterapię: u nich aktywność wyspy była podwyższona przed rozpoczęciem leczenia, czyniąc ich podatnymi na ruminacje i sprawiając, że bardziej koncentrowali się oni na wewnętrznym doświadczaniu lęku, smutku i obrzydzenia. Dlatego leki mogłyby złagodzić ich objawy depresyjne poprzez zmniejszenie natężenia tego ujemnego przepływu. Wynik? Poprawa komunikacji z innymi, co z kolei może zmniejszyć lęk i smutek. Rzeczywiście, wcześniejsze badania wykazały, że leki - Lexapro i Prozac mogą złagodzić emocjonalną nadwrażliwość, poprzez zmniejszanie aktywności wyspy.

Przyszłość leczenia depresji
To odkrycie stanowi dowód działania metody biomarkerów w mózgu, która jest przyszłością leczenia zaburzeń psychicznych, a jest już poznana i używana w leczeniu raka i chorób zakaźnych.
Wyniki te oznaczają jednak, że połączenie obu metod leczenia – dotychczasowy złoty środek i standard terapii depresji - może nie być najlepszym dla wszystkich. Biorąc pod uwagę, że obie metody mają różny wpływ na mózg pacjenta, a w niektórych przypadkach mogą mieć one przeciwne działanie.

Dane nie wykluczają jednak, że niektórzy pacjenci mogą z powodzeniem korzystać z połączenia metod. W niektórych przypadkach leki, które stymulują mózg mogą uczynić chorego bardziej podatnym na leczenie, które początkowo nie może być osiągnięte w ten sposób.

Na podstawie artykułu z Time Health & Family. 

Anna Góra, Fundacja Wemenders

czwartek, 13 czerwca 2013

Objawy psychotyczne w depresji

Pojęcie depresji psychotycznej dotyczy występowania epizodu psychotycznego (psychozy) związanego z występującą aktualnie depresją. Statystyki wskazują, że 25% pacjentów cierpiących na zaburzenia depresyjne, doświadcza jakiejś postaci objawów psychotycznych. Nie muszą to być jednak jakieś długotrwałe, złożone stany psychozy. Czasem pacjenci doświadczają po prostu pewnych nierealnych przeżyć jak: poczucie znikania, wrażenie opadania sufitu lub widok falujących postaci lub ścian. Może to wskazywać na rozpoznanie depresji psychotycznej. Typ depresji, w której występują objawy psychotyczne, ma najczęściej również silne natężenie klasycznych objawów depresyjnych. Objawy psychotyczne dzielą się na:
  • Objawy pozytywne (wytwórcze) - takie jak omamy (halucynacje) i urojenia.
  • Objawy negatywne (deficytowe) – wyrażają brak lub obniżenie reakcji u chorego
Urojenia to fałszywe przekonania odporne na wszelką argumentacją pokazujących ich nieprawdziwość.  Pacjentom depresyjnym często towarzyszy ogromne urojone poczucie winy i odpowiedzialności za krzywdy swoje i innych, przekonanie o swojej grzeszności i zasługiwaniu na karę, a także urojenia samoponiżania, pokrzywdzenia i samooskarżające. W skrajnych przypadkach występują także  urojenia nihilistyczne – czyli przekonanie o znikaniu własnego ciała lub wręcz o nieistnieniu siebie lub całego świata.
depresja psychotycznaOmamy czyli halucynacje to wrażenia zmysłowe pojawiające się bez wystąpienia realnego bodźca (w odróżnieniu od złudzeń będących przekształcaniem rzeczywistych bodźców), a które są odbierane przez chorego jako prawdziwe. Odmianą halucynacji są pseudohalucynacje, czyli spostrzeżenia zmysłowe, które pojawiają się bez realnego bodźca w miejscach niedostępnych dla danego zmysłu np. z wnętrza ciała albo z Księżyca.
Omamy mogą w zasadzie dotyczyć wszystkich zmysłów – mogą być zarówno słuchowe, wzrokowe, jak i węchowe oraz somatyczne. Przy omamach słuchowych w depresji pacjenci słyszą np. głosy, które ich wyzywają, obwiniają lub skłaniają do samobójstwa. Omamy wzrokowe najczęściej dotyczą przesuwania się przedmiotów, ich unoszenia w powietrzu, ale także widzenie nierzeczywistych postaci itp. Te wytwórcze objawy są najczęściej zgodne z nastrojem i często występują łącznie. Treść objawów psychotyczna często nawiązuje do depresyjnych przeżyć, jest z nimi spójna. Chorzy mogą np. mieć urojenia o znikaniu swojego ciała i poczucie jego gnicia, rozkładu, a nawet odczuwać tego zapach.
Równie często w depresji występują także negatywne (defictycowe) objawy psychotyczne czyli zahamowanie psychoruchowe lub wręcz bezruch – tzw. osłupienie depresyjne.

Leczenie
Depresja psychotyczna przysparza często problemów diagnostycznych, gdyż przypomina dwa różne schorzenia. Jej leczenie jest jednak zupełnie inne niż w standardowej depresji. 15% pacjentów z depresją psychotyczną rokuje bardzo dobrze i dość szybko uzyskują remisję na długi czas. Niestety dość często zdarzają się nawroty. Dlatego tak ważne jest odpowiednie rozpoznanie i terapia, a także profilaktyka nawrotów. 

Ze względu na wytwórcze objawy psychotyczne u pacjentów istnieje zwiększone ryzyko popełnienia samobójstwa. Mogą np. uroić sobie, że coś zagraża ich życiu, uwierzyć, że mają nadprzyrodzone moce itp. Chorzy też bywają podejrzliwi, co do swoich terapeutów oraz członków rodziny, co pozbawia ich wsparcia społecznego i może utrudniać leczenie.

Więcej artykułów dotyczących depresji znajdziesz na portalu Wemenders.com

Anna Góra, Fundacja Wemenders