piątek, 31 lipca 2015

Depresja poporodowa

To, jak kobieta będzie się czuła w połogu, i jak odnajdzie się w roli matki i przystosuje się do macierzyństwa, zależy między innymi od tego, jaki będzie przebieg jej porodu oraz jego subiektywna ocena – czy zapamięta go jako ważne, pozytywne doświadczenie czy jako urazowe wydarzenie. Warunki porodu, procedury medyczne z nim związane oraz działania lub zaniechania personelu medycznego istotnie wpływają na przystosowanie do macierzyństwa (Kościelska 1998). 

Przygotowanie do porodu w szkole rodzenia daje podstawowe informacje i może wpływać na poczucie kompetencji rodzących i matek. Edukacja przedporodowa w formie szkoły rodzenia powinna znajdować się w podstawowym standardzie opieki nad ciężarną. Poród, mimo że zwykle nie wiąże się z patologią, w naszej kulturze jest traktowany jako wydarzenie medyczne i w większości przypadków odbywa się w szpitalu. Akceptując ten stan rzeczy, należy brać pod uwagę, że kobiety rodzące to z jednej strony „pacjentki”, ale przecież, na ogół, nie „chore”. Zgłosiły się do szpitala w „sprawie fizjologicznej”, do porodu, bo taka jest praktyka. Liczne zabiegi dokonywane w czasie porodu, często niezrozumiałe dla rodzącej, unieruchomienie i obnażenie kobiety, zmieniający się personel (z powodów organizacyjnych i przepisów prawa pracy – brak jednej osoby, która będzie prowadzić poród od początku do końca), powodują, że często oprócz podekscytowania i radości z faktu, że właśnie staje się matką, kobieta odczuwa lęk, poczucie bezradności i całkowitej zależności, upokorzenie a nawet wstyd. Podmiotowe traktowanie pacjentki, przestrzeganie jej prawa do samostanowienia, wspieranie jej podczas porodu pozwoli uniknąć niepotrzebnego napięcia i przyczyni się do lepszej współpracy kobiety z personelem medycznym. Istotne jest też, czy poród odbędzie się drogami natury czy przez cesarskie cięcie (Boyce 1992). Cesarskie cięcie matka może potraktować jako porażkę: „nie byłam w stanie urodzić, zrobili to za mnie…” lub jako luksus: „nie bolało”. Podobnie poród drogami natury może być dla kobiety traumą: „nie udało mi się wywalczyć cesarki..., lub powodem do satysfakcji i zadowolenia z siebie: „poradziłam sobie…”. Bardzo istotny dla budowania relacji rodzicielskiej jest pierwszy fizyczny kontakt matki z dzieckiem, dlatego kobiety należy zachęcać do kontaktu z noworodkiem zaraz po urodzeniu, np. przez wspieranie próby przystawienia do piersi (Kościelska 1998, Oslislo, Otffinowska 2008).

Źródłem stresu podczas porodu i po porodzie są zmiany w wielu aspektach życia kobiety: 

zmiany biologiczne:


1. wysiłek fizyczny, ból, zmniejszenie objętości krwi krążącej, spadek masy ciała – podczas porodu, stanowiącego duże obciążenie dla organizmu kobiety;

2. gwałtowne zmiany hormonalne:

a. spadek poziomu hormonów płciowych – progestagenów, estrogenów – co prawda nie stwierdzono niepodważalnie ich jednoznacznego wpływu na pojawienie się depresji poporodowej, ale podejmowane próby jej leczenia estrogenami były skuteczne;
b. wyższy poziom hormonów tarczycy i kortykosterydów – badania nie odpowiadają jednoznacznie na pytanie o wpływ tych hormonów na etologię depresji poporodowej;

3. laktacja, nawał mleczny i dolegliwości z tym związane (pękające brodawki, obrzęk piersi itp.);

4. zmęczenie, brak snu lub sen przerywany z powodu aktywności dziecka.

zmiany psychiczne:

1. zmiany w sposobie przeżywania, nowe emocje;

2. konieczność korekty planów życiowych i systemu wartości, inna ocena rzeczywistości;

3. chwiejność emocjonalna – w połogu kobiety są bardziej labilne emocjonalnie, ze skłonnością zarówno do wzmożonego, jak i obniżonego nastroju lub z drażliwością;

4. silna psychiczna więź pomiędzy matką i dzieckiem, wiążąca się z intensywnym odczuwaniem pozytywnych emocji („eustres”), dająca poczucie siły i odporność na stres. Pojawienie się tej więzi stanowi nowe przeżycie dla matki, wzmacniane działaniem oksytocyny wydzielanej podczas karmienia piersią (jest to hormonalne podłoże postawy macierzyńskiej – z badań na samicach zwierząt wynika, że pozbawione oksytocyny samice wykazują słabsze zachowania macierzyńskie w porównaniu do grupy kontrolnej);

5. zmiana seksualności – zmniejszone libido może wpływać na relacje z partnerem, a także być powodem niepokoju obojga rodziców;

6. postawa wobec karmienia piersią:

a. Udane, przebiegające bez większych trudności karmienie, także może stanowić źródło stresu, np. gdy matka zaangażuje się, zaniedbując swoje potrzeby. Może pojawić się wtedy poczucie uwiązania oraz, nie zawsze świadoma, złość na dziecko. W innych przypadkach przeciwnie, gratyfikacja związana z poczuciem symbiozy z niemowlęciem może być tak silna, że utrudnia rozpoczęcie we właściwym momencie procesu separacji i zaprzestania karmienia dziecka;
b. Nacisk na korzyści, wynikające z naturalnego karmienia i kampania na rzecz karmienia piersią powoduje, że kobiety, które z różnych powodów nie są w stanie realizować tego modelu, czują się niepełnowartościowe i niespełnione w roli matki. U części kobiet, karmiących sztucznie, występuje obniżenie nastroju, związane z przeżywaniem porażki i poczuciem winy;  Problemy emocjonalne kobiet w okresie okołoporodowym Problemy emocjonalne kobiet w okresie okołoporodowym
c. Podczas karmienia, część kobiet odczuwa doznania seksualne, co może być źródłem wstydu i zakłopotania. Obawa przed ujawnieniem takich doznań powoduje wzrost napięcia i lęk.

zmiany relacji z otoczeniem: 


1. pojawienie się nowych obowiązków, zmiana planu dnia oraz rytmów dobowych;

2. zmiana roli kobiety w rodzinie własnej (z żony – matka, z mamy jedynaka – mama rywalizującego rodzeństwa), jak i pochodzenia (z córki – matka);

3. konfrontacja z przekazami („skryptami”) rodzinnymi, dotyczącymi macierzyństwa, porównywanie modelu, jaki obowiązywał w rodzinie pochodzenia z planami co do własnej rodziny;

4. zmiana sytuacji społecznej i życiowej – kobieta przestaje być ciężarną, otaczaną troską i opieką („ciężarnej się nie odmawia…”), a zostaje matką, którą często traktuje się jako osobę nieudolną, wymagającą kontroli (wizyty patronażowe położnej i pielęgniarki;

5. zmiana sytuacji materialnej i zawodowej, zmniejszenie dochodów, obawy o możliwości powrotu do pracy lub znalezienia innej, uzasadnione sytuacją na rynku pracy. Ojciec małego dziecka przez pracodawców jest postrzegany jako bardziej atrakcyjny, bo dojrzały i dążący do stabilizacji, matka zaś przeciwnie – jako potencjalnie czę- sto nieobecna w pracy, skoncentrowana na opiece nad dzieckiem.

Kolejnym źródłem stresu dla matki małego dziecka jest konfrontacja oczekiwań z rzeczywistością, poczucie, że „nie tak miało być...”. W porównaniu z wyidealizowanym, medialnym obrazem szczęśliwego macierzyństwa, realizowanego przez piękne modelki, nieprzerywające swoich występów na wybiegach, z dzieckiem i nianią za kulisami, lub w zestawieniu z kobietami sukcesu, które po zbudowaniu sukcesu własnej firmy, teraz realizują się jako matki i w tej roli sprawdzają się równie doskonale, przeciętna kobieta może uznać, że sama jest „do niczego, bo ani tak nie wygląda, ani tak się nie czuje”. Wobec tego konieczna jest weryfikacja własnych oczekiwań i wyobrażeń na temat  macierzyństwa oraz lęków z nim związanych, uznanie, że nie jest ono jedynie pasmem pozytywnych doświadczeń. Zdarza się także, że kobieta nastawiona lękowo do macierzyństwa z ulgą konstatuje, że daje sobie radę i nie jest tak źle, jak się obawiała.

Depresja poporodowa występuje u 10-20% matek małych dzieci, pojawia się na przełomie pierwszego i drugiego miesiąca życia dziecka (Steiner 1999). Ponieważ niejednoznaczna jest etiologia, klasyfikacja depresji poporodowych także nie jest jednolita. W obowiązującej w Polsce klasyfikacji chorób (ICD-10), depresja poporodowa nie występuje jako odrębna jednostka chorobowa, rozpoznaje się ją, gdy pojawi się do 6 tygodni po porodzie. Zalicza się ją do zaburzeń depresyjnych o podłożu somatycznym, z podkreśleniem wagi czynników reaktywnych, genetycznych i psychospołecznych.

Depresja poporodowa może jednak dotknąć i te kobiety, które przed urodzeniem dziecka dobrze sobie radziły i nie miały żadnych poważniejszych emocjonalnych problemów, więc nie znajdowały się w żadnej z grup ryzyka. Z drugiej strony nie wszystkie matki z grup ryzyka zachorują na depresję.

Objawy depresji poporodowej to w dużej części typowe objawy depresyjne, takie jak w innego rodzaju zaburzeniach afektywnych (Pużyński 2002):

  • stały nastrój przygnębienia – kobiety zwykle przeżywają smutek, ale w poważniejszych przypadkach zdarza się też poczucie braku emocji (anaesthesia dolorosa); 
  • negatywne myśli – depresyjna ocena rzeczywistości, wszystkie wydarzenia interpretowane są jako niepomyślne, groźne lub szkodliwe; 
  • poczucie beznadziejności – matka deklaruje brak nadziei na zmianę i poprawę samopoczucia; poczucie winy – postrzeganie siebie w negatywnym świetle, przeświadczenie kobiety, że do niczego się nie nadaje albo, iż ponosi całą winę za to, że jest chora; 
  • złe samopoczucie fizyczne, bolesność ciała (piersi, pleców, głowy, brzucha) bez wyraźnej somatycznej przyczyny, 
  • hipochondria; znaczne osłabienie energii życiowej – stałe uczucie zmęczenia; pogorszenie koncentracji lub/i zdolności do podejmowania decyzji; 
  • bierność, wynikająca ze zmęczenia lub z problemów z podejmowaniem decyzji; 
  • anhedonia – niezdolność do przeżywania radości; zaburzenia snu: 
  • trudności w zasypianiu, wczesne budzenie się, sen przerywany lub ucieczka w sen i nadmierna senność; 
  • zaburzenia łaknienia: utrata apetytu, co z kolei może pogłębić problemy ze zmęczeniem i drażliwością lub wzmożone łaknienie – niektóre kobiety jedzą, żeby czuć się lepiej, a następnie czują się źle z powodu przybieranych kilogramów; 
  • niepokój i ciągłe pobudzenie; drażliwość, szczególnie w stosunku do najbliższych; 
  • izolowanie się i unikanie kontaktów; 
  • myśli samobójcze – wyobrażenia na ten temat i plany popełnienia samobójstwa.


Obserwowana jest także specyficzna grupa objawów związanych bezpośrednio z macierzyństwem i relacją z nowo narodzonym dzieckiem: 

poczucie bezwartościowości w roli matki.
zaburzony kontakt z niemowlęciem:

 – przewrażliwienie na punkcie jego zdrowia i rozwoju, wyolbrzymianie drobnych trudności (zamartwianie się o karmienie, sen, płacz), sprawdzanie, czy dziecko śpi, nasłuchiwanie, czy oddycha;
 – obojętność wobec potrzeb potomstwa;
– trudność w odczytaniu i zrozumieniu sygnałów wysyłanych przez dziecko;
– postrzeganie dziecka jako wyjątkowo kłopotliwego;
– rozdrażnienie i lęk w kontakcie z dzieckiem;
– brak odczuwania przyjemności
– pozytywnego wzmocnienia przy zajmowaniu się dzieckiem;
– niemożność zajęcia się niemowlęciem lub opiekowanie się nim w sposób mechaniczny;


''Problemy emocjonalne kobiet w okresie okołoporodowym''
Autor: dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka

czwartek, 23 lipca 2015

Depresja. Jak powstaje? Jak jest leczona? Jaki ma związek ze stresem?

1. Depresja to ciężka, a w niektórych przypadkach nawet zagrażająca życiu choroba, wymagająca fachowego leczenia.

2. Główną oznaką depresji jest smutny nastrój lub uczucie wewnętrznej pustki, wyczerpanie (wypalenie), przeciążenie, napady lęku, wewnętrzny niepokój, zaburzenie myślenia i snu. 

3. Osoby z depresją nie potrafią już cieszyć się życiem i mają bardzo duże trudności z samodzielnym podejmowaniem prostych decyzji. 

4. Depresji towarzyszą często uporczywe dolegliwości cielesne, jak na przykład bóle żołądkowo-jelitowe, bóle głowy, podbrzusza lub pleców. U wielu chorujących, objawy te wysuwają się na pierwszy plan. 

5. Nieuzasadnione poczucie winy może być istotnym objawem depresji. 

6. Tak jak wszyscy ciężko chorujący ludzie, osoby z depresją potrzebują zrozumienia i wsparcia ich otoczenia. 

7. Depresję cechują nerwowe zaburzenia metabolizmu w mózgu. Stężenie substancji hormonalnych (serotonina, noradrenalina, dopamina) nie jest zrównoważone. Przyczyną jest najczęściej długotrwała nadaktywność hormonów stresu. Nieleczenie tej nadaktywności może również prowadzić do chorób następczych, takich jak nadciśnienie krwi, zawał serca, udar mózgu, cukrzyca i osteoporoza. Dlatego też ważna jest dokładna i długotrwała terapia. 

8. Depresje są uleczalne. Podczas leczenia można wykorzystać różne wypróbowane formy psychoterapii, nowoczesne leki poprawiające nastrój (antydepresanty), metody zwalczania stresu, techniki rozluźniające i -uzupełniająco - metody medycyny komplementarnej (na przykład ziołolecznictwo). 

9. Nowoczesne antydepresanty nie powodują prawie żadnych skutków ubocznych. Często występują tylko na początku terapii. Nie uzależniają. Nie zmieniają osobowości. Nie są również środkami pobudzającymi lub uspokajającymi. 

10. Antydepresanty nie działają od razu. Najczęściej upływają dni lub tygodnie do uzyskania poprawy. 

11. Jeśli leczenie farmakologiczne jest konieczne, to bardzo regularne zażywanie leków, ściśle według zalecenia lekarza, jest warunkiem koniecznym. Ewentualne działania uboczne, niedyspozycja, lęki lub wątpliwości powinny być zawsze otwarcie omawiane z lekarzem prowadzącym. 

12. Stale nawracające depresje mogą być profilaktycznie leczone. 

13. Dużym niebezpieczeństwem jest samobójstwo. Ryzyko samobójstwa może być w porę rozpoznane. Jest to nagły przypadek. Osoby obciążone ryzykiem samobójstwa powinny być możliwie najszybciej poddane leczeniu klinicznemu.


Depresja dotyczy całego organizmu.

Depresja stanowi czynnik ryzyka dla powstania chorób naczyniowych, jak na przykład choroby serca i udar mózgu. Ma tym samym przypuszczalnie to samo znaczenie jak klasyczne czynniki ryzyka: palenie tytoniu, nadwaga i brak ruchu, którym obecnie poświęca się dużo więcej uwagi zarówno w świadomości publicznej jak i w ramach strategii profilaktycznych polityki zdrowotnej. Choroba depresyjna sprzyja równocześnie występowaniu osteoporozy i cukrzycy starczej. Dlatego depresja jest dziś traktowana jako choroba „układowa”, ponieważ obok mózgu może ucierpieć wiele innych narządów. Wszystko to pokazuje, jak duże znaczenie ma wczesna, dokładna i długotrwała terapia.

Jak powstaje „depresja wywołana stresem”?


 Depresja ma rzadko tylko jedną przyczynę. Najczęściej do choroby prowadzi współdziałanie różnych czynników, na podłożu wrodzonych skłonności. Nagłe obciążenia, jak strata lub śmierć ważnej i bliskiej osoby lub przewlekłe sytuacje przeciążające mogą być bodźcem wyzwalającym dla choroby depresyjnej. Również czynniki społeczne, powiązane z dopasowaniem do nowych okoliczności (na przykład ślub, bezrobocie, emerytura), występują w dużym stopniu przed początkiem depresji. Jednak tego typu czynniki wyzwalające nie dotyczą wszystkich pacjentów. Wiele przypadków depresji spada na chorych jak grom z jasnego nieba. Dlatego należy być bardzo ostrożnym w pojmowaniu depresji tylko jako wyobrażalnej i zrozumiałej reakcji na ciężkie okoliczności życiowe. Ciężki cios powoduje wprawdzie smutek, przygnębienie i zaburzenia nastroju, jednak niekoniecznie depresję. Jeśli jednak pojawi się choroba depresyjna, to należy ją konsekwentnie leczyć. Stres utrzymujący się przez wiele lat nie prowadzi przez długi czas do choroby. Najczęściej wystarczy wtedy względnie drobne zdarzenie, aby przelać czarę goryczy i wyzwolić chorobę. Podczas depresji metabolizm w mózgu jest zaburzony: wydzielanie substancji hormonalnych, takich jak serotonina, noradrenalina i dopamina, jest niezrównoważone. Przyczyną jest zaburzony system kontroli hormonów stresu: trwała nadaktywność systemu hormonów stresu zaburza metabolizm komórek nerwowych tak bardzo, że produkcja i rozkład substancji hormonalnych nie funkcjonują prawidłowo. Ich stężenie jest zbyt niskie lub przesyłanie nie przebiega prawidłowo. Jeśli z tego powodu zaburzona jest komunikacja pomiędzy komórkami nerwowymi, to odzwierciedlone jest to z czasem w uczuciach i myślach. Prowadzi to do utraty bodźców, do braku apetytu i bezsenności, trudności z koncentracją i do innych objawów depresji. Leki antydepresyjne działają miejscowo i ponownie przywracają równowagę metabolizmu w mózgu, poprzez znormalizowanie regulacji hormonów stresu. Do tego samego prowadzi psychoterapia. Tym sposobem jest jasne, dlaczego w przypadku średnio ciężkich i ciężkich przypadków depresji, najlepsze wyniki osiągane są przy połączeniu psychoterapii i leków.

Dwanaście krótkich podstawowych zasad podczas leczenia depresji


1. Trzeba być cierpliwym! Depresja rozwija się najczęściej powoli i zanika podczas leczenia również stopniowo. Terapia wymaga czasu – to się opłaca.

2. Jeśli potrzebne są leki, trzeba zażywać je dokładnie według zaleceń lekarza. Trzeba wykazać cierpliwość, działanie następuje najczęściej z opóźnieniem.

3. Antydepresanty nie uzależniają i nie zmieniają osobowości.

 4. Ważne jest, aby informować lekarza o wszelkich zmianach naszego stanu zdrowia i aby otwarcie i z pełnym zaufaniem mówić o wszystkich obawach, lękach i wątpliwościach dotyczących terapii.

5. Należy natychmiast dopytać się o szczegóły, w przypadku nieprzyjemnych objawów towarzyszących. Najczęściej są one nieszkodliwe i występują tylko na początku.

6. Również gdy poczujemy się lepiej, nie można odstawiać leków! Należy to starannie zaplanować.

7. Dzień przed zaplanujmy możliwie dokładnie każdy następny dzień (na przykład przy pomocy rozkładu zajęć). Planujmy również przyjemne czynności.

8. Wytyczajmy sobie małe i jasne cele. Nasz lekarz lub terapeuta pomorze nam w tym.

9. Prowadźmy dziennik nastrojów. Nasz lekarz lub terapeuta objaśni nam, jak to wygląda i omówi z nami regularnie wszystkie notatki.

10. Po przebudzeniu należy natychmiast wstać i opuścić łóżko. Leżenie po przebudzeniu w łóżku podczas depresji jest „pułapką rozmyślania”. Jest to często dość trudne. Trzeba w takim przypadku wraz z terapeutą opracować strategię.

11. Bądźmy aktywni fizycznie: ruch działa antydepresyjnie i wspomaga powstawanie nowych komórek nerwowych.

12. Jak już będzie lepiej: musimy odnaleźć wraz z naszym lekarzem lub terapeutą sposoby zmniejszenia naszego osobistego ryzyka nawrotu choroby. Opracujmy objawy wczesnego ostrzegania i plan kryzysowy


Autor: Martin E. KeckDepresja Jak powstaje? Jak jest leczona? Jaki ma związek ze stresem?  

środa, 17 czerwca 2015

Depresja w czasie ciąży.

Co robić, gdy nowe życie nas nie cieszy? Zjawisko depresji okołoporodowej zwykle kojarzy się z okresem po porodzie. Jednak co dziesiąta kobieta w ciąży zapada na depresję. Ważne jest by odróżnić chorobę od złego nastroju. Jak reagować i komu szczególnie zagraża depresja w ciąży? Niestety depresja w ciąży dla społeczeństwa i bliskich wydaje się absurdalna. Powszechnie okres oczekiwania na dziecko uważa się za czas radosny, ekscytujący. Jednak jak większość matek zauważa, ciąża bywa często trudna fizycznie, jak i psychicznie. Jest to czas, w którym pojawia się wiele lęków, problemów. Matki w tym okresie stawiają sobie wiele pytań- czy podołam? Jaką będę matką? Czy damy radę finansowo? Szczególnie ważne jest by zwracali uwagę na te zmiany bliscy, przede wszystkim partnerzy. Zwykle to oni zauważają pierwsi, że dzieje się coś niepokojącego. Same ciężarne zwykle wypierają ze swojej świadomości takie podejrzenia. Gdy kobieta nie odczuwa radości i szczęścia z idealistycznie postrzeganego ''stanu błogosławionego'' czuje się winna.

Ciąża niesie ze sobą wiele zmian pozytywnych, jak i negatywnych, przez co jest okresem bardzo stresogennym. Bez względu na to czy ciąża jest planowana i oczekiwana, niesie ze sobą niepokój, rezygnację z wielu planów. Nic więc dziwnego, że ciąża nieplanowana, która jest zaskoczeniem, będzie budzić więcej negatywnych emocji. Kobieta taką ciąże może postrzegać jako napotkaną krzywdę, stratę wolności, sylwetki, czy możliwości do samorealizacji. Nierozłącznymi obawami w czasie ciąży jest lęk o zdrowie swoje i dziecka, strach przed porodem, komplikacjami czy groźnymi sytuacjami w przyszłości. Początek każdej ciąży wiąże się z negatywnymi emocjami, problem jednak w tym że część kobiet umie sobie z nimi radzić, a inne nie. Przede wszystkim dotyczy to kobiet o niskiej samoocenie, nadwrażliwych, pesymistycznych. Najbardziej zagrożone depresją są te matki, które mają problemy z komunikowaniem się, nawiązywaniem relacji, proszeniem o pomoc. Jednak psychologowie mówią też o innych czynnikach zwiększających ryzyko depresji w ciąży:
  • przeprowadzka do innego miasta w przeciągu ostatnich 6 miesięcy
  • złe relacje z partnerem, własną matką
  • wcześniejsze poronienia, komplikacje w ciążach poprzednich lub przy porodach
  • choroby psychiczne lub samobójstwa w rodzinie
  • wcześniejsze problemy ze zdrowiem psychicznym ( samookaleczenia, próby samobójcze 

Jak objawia się depresja w czasie ciąży?
Wykryć depresję wcale nie jest łatwo, gdyż ciąża w początkowym okresie zawsze przynosi skrajne emocje. Ciężarne mają obniżoną samoocenę, odczuwają smutek i lęk, zmęczenie, zniechęcenie do aktywności fizycznej, brak energii. Są to objawy depresyjne, które pojawiają się szacunkowo u 30-70 % ciężarnych. Jednak, gdy mieszają się one z poczuciem ekscytacji, radości, nadzieją, nie mamy tu do czynienia z depresją, a zmianami hormonalnymi. Niepokoić powinno jeśli przygnębienie nie mija przez kilka tygodni, miesięcy, a nawet pogłębia się. Kobieta żyje na zwolnionych obrotach, zmęczenie i smutek cały czas doskwiera, a rzeczy, które zwykle lubiła robić, nie wzbudzają zainteresowania. Ważnymi objawami depresji są zaburzenia rytmu dnia ( zmęczenie już o poranku, nadmierna senność, problemy z zasypianiem), zmiana apetytu ( brak apetytu lub jego wzrost) - niestety objawy te często kojarzone są z ciążą. 
Inne objawy to też:
  •  krytyczna ocena siebie i świata
  •  obniżona samoocena
  •  poczucie winy i bezwartościowości
  •  utrata zdolności do przeżywania radości
Diagnoza.
Niezwykle ważne jest zdiagnozowanie depresji w czasie ciąży. Jednak problemem jest, iż kobiety skutecznie ją ukrywają w obawie przed niezrozumieniem otoczenia. Nieleczona depresja ma swoje skutki w powikłaniach ciążowych(przedwczesny poród, niska waga urodzeniowa noworodka). Jednak ma swoje skutki również po porodzie. Dzieci kobiet z nieleczoną depresją są płaczliwe, niespokojne, w dalszym życiu miewają zaburzenia snu, objawy lękowe oraz depresyjne. Często same wymagają leczenia psychiatrycznego, ale również rozwijają się gorzej psychoruchowo i częściej chorują na przewlekłe choroby somatyczne.
Leczenie.
Bardzo ważną rolę w rozpoznaniu depresji odgrywa ginekolog, który powinien przeprowadzać dokładny wywiad z ciężarną. Dowiedzieć się dokładnie wszystkiego o wcześniejszych ciążach i porodach oraz sytuacji rodzinnej, czy też zawodowej. W momencie, gdy lekarz zauważa niepokojące objawy lub sama ciężarna je zgłasza, ważne aby ginekolog polecił konkretnego lekarza psychiatrę, doprowadził do konsultacji i był z nim w stałym kontakcie. Pamiętajmy że ginekolog nie jest psychiatrą, a leczenie powinien prowadzić tylko specjalista. Tak naprawdę leczenie antydepresantami nie jest zupełnie obojętne dla dziecka. Jednak są leki, które można stosować w ciąży. Lekarz powinien też rozważyć, jakie leczenie przyniesie więcej korzyści i czy tymczasowo jest możliwość odstawienia farmakoterapii. U niektórych pacjentów wystarczy psychoterapia, natomiast w ciężkich przypadkach stosuje się terapię elektrowstrząsami. Taką terapię przeprowadza się pod znieczuleniem ogólnym, przez co jest zupełnie bezbolesna, a jej efekty w wielu przypadkach są wyjątkowo szybkie i pozytywne. 
Najważniejsze jest zdanie sobie sprawy z problemu i podjęcie leczenia. Czasem leczenie może przedłużyć się na okres po porodzie, ale im większe wsparcie rodziny, tym lepsze efekty terapii.


Na podstawie artykułu Agnieszki Roszkowskiej. 

środa, 27 listopada 2013

Depresja zwiększa ryzyko choroby Parkinsona

Wiele badań wykazało, że depresja może znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia choroby nowotworowej bądź udaru. Opublikowane ostatnio w „Neurology” wyniki badań ujawniają natomiast, że depresja wydaje się również zwiększać ryzyko zachorowania na chorobę Parkinsona.

Związek depresji z chorobą Parkinsona był przedmiotem badań naukowców z Taipei Veterans Hospital na Tajwanie – przeanalizowali oni historie choroby 4634 pacjentów z depresją oraz dokumentację medyczną 18544 osób, które w ciągu co najmniej ostatnich 10 lat  na depresję nie chorowały. Ryzyko rozwinięcia się choroby Parkinsona u pacjentów z depresją okazało się trzykrotnie wyższe w porównaniu z osobami bez depresji. W grupie pacjentów z depresją  najbardziej zagrożone chorobą Parkinsona okazały się być osoby po 65 r.ż. oraz te z depresją lekooporną.




Na wiele pytań naukowcy nie znaleźli jeszcze odpowiedzi: nie wykluczone, że depresja jest wczesnym symptomem choroby Parkinsona, a nie niezależnym czynnikiem ryzyka. Albert Yang, profesor psychiatrii, który kierował zespołem badawczym, zaleca lekarzom zajmującym się leczeniem depresji u seniorów, a także depresji lekoopornej, przeprowadzenie w tej grupie pacjentów diagnozy neurologicznej, gdyż depresja może być zwiastunem choroby neurodegeneracyjnej.


Fundacja Wemenders

Depresja - wiedza w pigułce

depresja wemenders

Infografikę w większym rozmiarze można pobrać tutaj.

piątek, 22 listopada 2013

Depresja reaktywna

Życie jest pełne wydarzeń, które mogą powodować stres. Kiedy źródłem stresu jest szczególnie trudne wydarzenie, naturalną reakcją bywa smutek, strach, a nawet poczucie beznadziei. Ten typ reakcji jest często określany jako depresja reaktywna, sytuacyjna. W przeciwieństwie do tzw. „dużej depresji”, której objawy trwają długo, depresja sytuacyjna zazwyczaj mija, kiedy już dostosujemy się do nowej sytuacji.

Depresja reaktywna jest zwykle traktowana jak zaburzenie adaptacyjne - ponieważ osoba nią dotknięta ma problemy z dostosowaniem się do sytuacji. Jednak jeśli depresja sytuacyjna pozostaje nieleczona, może przekształcić się w ciężką postać depresji. Ten rodzaj depresji nazywany jest reaktywną lub sytuacyjną, ponieważ pojawienie się jej objawów było poprzedzone i spowodowane wystąpieniem jakichś szczególnych życiowych okoliczności lub trudnego wydarzenia. Może ona prowadzić do ciężkiej depresji lub po prostu długotrwałego okres smutku. Taka depresja sytuacyjna może również wymagać leczenia niezależnie od tego, czy emocjonalne i behawioralne objawy zmniejszają normalne funkcjonowanie w sferach społecznych lub zawodowych.

Przyczyny depresji reaktywnej

Ten rodzaj depresji występuje często i może się przydarzyć się każdemu - aż 10% dorosłych i nawet 30% młodzieży może doświadczać tego stanu w pewnym momencie swojego życia. Mężczyźni i kobiety są tak samo zagrożeni jej wystąpieniem. Najczęstszą przyczyną depresji reaktywnej jest stres sytuacyjny. Niektóre typowe zdarzenia, które go powodują to: 
  • rozbicie związku
  • utrata pracy
  • utrata bliskiej osoby
  • poważna choroba
  • traumatyczne wydarzenia takie jak katastrofy, przestępstwa, wypadki

Objawy
Najczęstszymi objawami depresji sytuacyjnej są: obniżenie nastroju, płaczliwość i poczucie beznadziei. Dzieci i nastolatki są bardziej narażone na występowanie objawów behawioralnych, takich jak bunt lub opuszczanie szkoły. Niektóre inne objawy to:
  • nerwowość
  • objawy somatyczne: ból głowy lub brzucha, kołatanie serca
  • opuszczanie pracy, szkoły czy działalności społecznej
  • zmiana nawyków snu lub jedzenia
  • uczucie zmęczenia
  • nadużywanie alkoholu lub narkotyków


Diagnoza i leczenie
Rozpoznanie depresji sytuacyjnej lub zaburzeń adaptacyjnych związanych ze stanem depresyjnym następuje, gdy objawy występują w ciągu trzech miesięcy od zdarzenia wywołującego stres, są poważniejsze niż oczekiwano, lub zakłócają normalne funkcjonowanie. Lekarz może zalecić wykonanie badań, aby wykluczyć inne choroby fizyczne, a także aby wykluczyć poważniejsze zaburzenia psychologiczne, takie jak zespół stresu pourazowego czy ciężka postać depresji.

Najlepsze sposobem leczenia depresji reaktywnej jest pomoc psychologiczna i psychoterapia. Celem leczenia jest pomoc w radzeniu sobie z stresem i powrocie do normalności. Pomocne bywają często grupy wsparcia, z kolei terapia rodzinna może być szczególnie ważna w leczeniu dzieci i młodzieży. W niektórych przypadkach, aby pozbyć się wszystkich objawów – np. niepokoju czy problemów ze snem, niezbędne mogą być leki.

Depresja, również ta reaktywna, jest dzisiaj częstym problemem psychologicznym. Wiele osób boryka się z izolacją społeczną, ograniczeniami finansowymi lub przewlekłymi problemami zdrowotnymi, które mogą prowadzić do zaburzeń depresyjnych będących reakcją na negatywne wydarzenia z życia. Wiele osób może jednak przezwyciężyć depresję, dokonując zmian w swojej postawie, codziennych zachowaniach i  stosunkach interpersonalnych.

Jeśli aktualnie cierpisz na depresję reaktywną, to wiedz, że większość ludzi doznaje poprawy lub nawet całkowitego wyleczenia w ciągu około sześciu miesięcy po stresującym wydarzeniem. Jednak ważne jest, aby szukać pomocy, bo nieleczona depresja reaktywna może prowadzić do bardziej poważnych rodzajów depresji lub popadania w uzależnienia. 

O tym, jak wspierać osobę z depresją, posłuchaj na portalu Wemenders.com. 

Anna Góra
Fundacja Wemenders

piątek, 15 listopada 2013

Depresja przyspiesza procesy starzenia się

Zdaniem naukowców depresja może nas fizycznie postarzać poprzez przyspieszenie biologicznego procesu starzenia się komórek. Testy laboratoryjne wykazały, że komórki osób chorujących w przeszłości na depresję wyglądały na biologicznie starsze niż u pozostałych ludzi. Te widoczne różnice polegają głównie na mierze długości telomerów i nie można ich wyjaśnić przez inne czynniki, np. takie czy osoba pali itp.

Odkrycie to, zbadane na ponad 2000 ludzi, opublikowano w Molecular Psychiatry. Eksperci już wiedzą, że u osób z depresją istnieje zwiększone ryzyko wystąpienia chorób związanych z wiekiem takich jak rak, cukrzyca, otyłość i choroby serca. Może być to jednak też częściowo związane z  niezdrowymi nawykami żywieniowymi czy stylem życia - używaniem alkoholu i brakiem aktywności fizycznej. Jednak naukowcy podejrzewają, że również depresja ma duży wpływ na starzenie się komórek.


W badaniu przeprowadzonym przez Josine Verhoevena z University Medical Centre w Holandii wzięło udział 2407 osób. Ponad jedna trzecia ochotników chorowała aktualnie na depresję, jedna trzecia doświadczyła depresji w przeszłości, a pozostali nigdy na zaburzenia depresyjne nie chorowali.
Ochotnicy zostali poproszeni o oddanie próbki krwi, którą eksperci w laboratorium przebadali na oznaki starzenia się komórek. Naukowcy szukali zmian w strukturach głębokich wewnątrz komórek zwanych telomerami. Telomery są końcowymi fragmentami chromosomów, w które zabezpieczają DNA przed uszkodzeniem podczas kopiowania. Podczas kolejnych podziałów komórkowych telomery stają się coraz krótsze. Pomiar ich długości jest więc sposobem oceny starzenie się komórek.

Osoby, które chorowały kiedykolwiek na depresję miały znacznie krótsze telomery niż ci, którzy nigdy depresji nie doświadczyli. Różnica ta była widoczna nawet  biorąc pod uwagę odmienności stylu życia, takich jak intensywność picia i palenia. Co więcej, większość pacjentów cierpiących w przeszłości na ciężkie i przewlekłe postaci depresji miała najkrótsze telomery.

Dr Verhoeven i jego koledzy przypuszczają, że skrócone telomery są konsekwencją reakcji organizmu na stres spowodowany depresją. To wykonanie na dużej grupie badanie dostarcza przekonujących dowodów na to, że depresja jest związana biologicznym procesem starzenia się, szczególnie wśród osób z najbardziej poważnymi i przewlekłymi objawami.

Nie jest jednak jasne, czy ten proces starzenia się jest szkodliwy i czy może on zostać odwrócony.

Ekspertka z Wielkiej Brytanii, dr Anna Phillips z Uniwersytetu z Birmingham, badała z kolei wpływ stresu na długość telomerów. Jej zdaniem długość telomerów nie pozwala przewidywać innych kluczowych zmiennych, takich jak np. ryzyko śmierci. Co więcej, badaczka uważa, że prawdopodobnie tylko ciężkie zaburzenie depresyjne, a nie pojedyncze krótkie epizody czy nawet dłuższe okresy łagodnych lub umiarkowanych objawów depresji, mają wpływ na skracanie się telomerów.

Więcej artykułów na temat depresji znajdziesz na portalu Wemenders.com.

Zdjęcie i tekst pochodzą ze strony: http://www.bbc.co.uk/news/health-24897247

Anna Góra
Fundacja Wemenders