Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wemenders. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wemenders. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 listopada 2013

Depresja reaktywna

Życie jest pełne wydarzeń, które mogą powodować stres. Kiedy źródłem stresu jest szczególnie trudne wydarzenie, naturalną reakcją bywa smutek, strach, a nawet poczucie beznadziei. Ten typ reakcji jest często określany jako depresja reaktywna, sytuacyjna. W przeciwieństwie do tzw. „dużej depresji”, której objawy trwają długo, depresja sytuacyjna zazwyczaj mija, kiedy już dostosujemy się do nowej sytuacji.

Depresja reaktywna jest zwykle traktowana jak zaburzenie adaptacyjne - ponieważ osoba nią dotknięta ma problemy z dostosowaniem się do sytuacji. Jednak jeśli depresja sytuacyjna pozostaje nieleczona, może przekształcić się w ciężką postać depresji. Ten rodzaj depresji nazywany jest reaktywną lub sytuacyjną, ponieważ pojawienie się jej objawów było poprzedzone i spowodowane wystąpieniem jakichś szczególnych życiowych okoliczności lub trudnego wydarzenia. Może ona prowadzić do ciężkiej depresji lub po prostu długotrwałego okres smutku. Taka depresja sytuacyjna może również wymagać leczenia niezależnie od tego, czy emocjonalne i behawioralne objawy zmniejszają normalne funkcjonowanie w sferach społecznych lub zawodowych.

Przyczyny depresji reaktywnej

Ten rodzaj depresji występuje często i może się przydarzyć się każdemu - aż 10% dorosłych i nawet 30% młodzieży może doświadczać tego stanu w pewnym momencie swojego życia. Mężczyźni i kobiety są tak samo zagrożeni jej wystąpieniem. Najczęstszą przyczyną depresji reaktywnej jest stres sytuacyjny. Niektóre typowe zdarzenia, które go powodują to: 
  • rozbicie związku
  • utrata pracy
  • utrata bliskiej osoby
  • poważna choroba
  • traumatyczne wydarzenia takie jak katastrofy, przestępstwa, wypadki

Objawy
Najczęstszymi objawami depresji sytuacyjnej są: obniżenie nastroju, płaczliwość i poczucie beznadziei. Dzieci i nastolatki są bardziej narażone na występowanie objawów behawioralnych, takich jak bunt lub opuszczanie szkoły. Niektóre inne objawy to:
  • nerwowość
  • objawy somatyczne: ból głowy lub brzucha, kołatanie serca
  • opuszczanie pracy, szkoły czy działalności społecznej
  • zmiana nawyków snu lub jedzenia
  • uczucie zmęczenia
  • nadużywanie alkoholu lub narkotyków


Diagnoza i leczenie
Rozpoznanie depresji sytuacyjnej lub zaburzeń adaptacyjnych związanych ze stanem depresyjnym następuje, gdy objawy występują w ciągu trzech miesięcy od zdarzenia wywołującego stres, są poważniejsze niż oczekiwano, lub zakłócają normalne funkcjonowanie. Lekarz może zalecić wykonanie badań, aby wykluczyć inne choroby fizyczne, a także aby wykluczyć poważniejsze zaburzenia psychologiczne, takie jak zespół stresu pourazowego czy ciężka postać depresji.

Najlepsze sposobem leczenia depresji reaktywnej jest pomoc psychologiczna i psychoterapia. Celem leczenia jest pomoc w radzeniu sobie z stresem i powrocie do normalności. Pomocne bywają często grupy wsparcia, z kolei terapia rodzinna może być szczególnie ważna w leczeniu dzieci i młodzieży. W niektórych przypadkach, aby pozbyć się wszystkich objawów – np. niepokoju czy problemów ze snem, niezbędne mogą być leki.

Depresja, również ta reaktywna, jest dzisiaj częstym problemem psychologicznym. Wiele osób boryka się z izolacją społeczną, ograniczeniami finansowymi lub przewlekłymi problemami zdrowotnymi, które mogą prowadzić do zaburzeń depresyjnych będących reakcją na negatywne wydarzenia z życia. Wiele osób może jednak przezwyciężyć depresję, dokonując zmian w swojej postawie, codziennych zachowaniach i  stosunkach interpersonalnych.

Jeśli aktualnie cierpisz na depresję reaktywną, to wiedz, że większość ludzi doznaje poprawy lub nawet całkowitego wyleczenia w ciągu około sześciu miesięcy po stresującym wydarzeniem. Jednak ważne jest, aby szukać pomocy, bo nieleczona depresja reaktywna może prowadzić do bardziej poważnych rodzajów depresji lub popadania w uzależnienia. 

O tym, jak wspierać osobę z depresją, posłuchaj na portalu Wemenders.com. 

Anna Góra
Fundacja Wemenders

piątek, 15 listopada 2013

Depresja przyspiesza procesy starzenia się

Zdaniem naukowców depresja może nas fizycznie postarzać poprzez przyspieszenie biologicznego procesu starzenia się komórek. Testy laboratoryjne wykazały, że komórki osób chorujących w przeszłości na depresję wyglądały na biologicznie starsze niż u pozostałych ludzi. Te widoczne różnice polegają głównie na mierze długości telomerów i nie można ich wyjaśnić przez inne czynniki, np. takie czy osoba pali itp.

Odkrycie to, zbadane na ponad 2000 ludzi, opublikowano w Molecular Psychiatry. Eksperci już wiedzą, że u osób z depresją istnieje zwiększone ryzyko wystąpienia chorób związanych z wiekiem takich jak rak, cukrzyca, otyłość i choroby serca. Może być to jednak też częściowo związane z  niezdrowymi nawykami żywieniowymi czy stylem życia - używaniem alkoholu i brakiem aktywności fizycznej. Jednak naukowcy podejrzewają, że również depresja ma duży wpływ na starzenie się komórek.


W badaniu przeprowadzonym przez Josine Verhoevena z University Medical Centre w Holandii wzięło udział 2407 osób. Ponad jedna trzecia ochotników chorowała aktualnie na depresję, jedna trzecia doświadczyła depresji w przeszłości, a pozostali nigdy na zaburzenia depresyjne nie chorowali.
Ochotnicy zostali poproszeni o oddanie próbki krwi, którą eksperci w laboratorium przebadali na oznaki starzenia się komórek. Naukowcy szukali zmian w strukturach głębokich wewnątrz komórek zwanych telomerami. Telomery są końcowymi fragmentami chromosomów, w które zabezpieczają DNA przed uszkodzeniem podczas kopiowania. Podczas kolejnych podziałów komórkowych telomery stają się coraz krótsze. Pomiar ich długości jest więc sposobem oceny starzenie się komórek.

Osoby, które chorowały kiedykolwiek na depresję miały znacznie krótsze telomery niż ci, którzy nigdy depresji nie doświadczyli. Różnica ta była widoczna nawet  biorąc pod uwagę odmienności stylu życia, takich jak intensywność picia i palenia. Co więcej, większość pacjentów cierpiących w przeszłości na ciężkie i przewlekłe postaci depresji miała najkrótsze telomery.

Dr Verhoeven i jego koledzy przypuszczają, że skrócone telomery są konsekwencją reakcji organizmu na stres spowodowany depresją. To wykonanie na dużej grupie badanie dostarcza przekonujących dowodów na to, że depresja jest związana biologicznym procesem starzenia się, szczególnie wśród osób z najbardziej poważnymi i przewlekłymi objawami.

Nie jest jednak jasne, czy ten proces starzenia się jest szkodliwy i czy może on zostać odwrócony.

Ekspertka z Wielkiej Brytanii, dr Anna Phillips z Uniwersytetu z Birmingham, badała z kolei wpływ stresu na długość telomerów. Jej zdaniem długość telomerów nie pozwala przewidywać innych kluczowych zmiennych, takich jak np. ryzyko śmierci. Co więcej, badaczka uważa, że prawdopodobnie tylko ciężkie zaburzenie depresyjne, a nie pojedyncze krótkie epizody czy nawet dłuższe okresy łagodnych lub umiarkowanych objawów depresji, mają wpływ na skracanie się telomerów.

Więcej artykułów na temat depresji znajdziesz na portalu Wemenders.com.

Zdjęcie i tekst pochodzą ze strony: http://www.bbc.co.uk/news/health-24897247

Anna Góra
Fundacja Wemenders

piątek, 25 października 2013

Specyficzne dla kobiet odmiany depresji

Nadal popularny jest mit mówiący o tym, że depresja jest chorobą kobiecą. Nie jest to jednak prawdą. Kobiety i mężczyźni w równej mierze zapadają na tę chorobę, jednak mężczyźni rzadziej przyznają się do swoich zaburzeń, objawy depresji są u nich częściej zamaskowane.
Jednakże oprócz głównych rodzajów depresji, które dotykają zarówno mężczyzn i kobiet, istnieją także niepowtarzalne rodzaje depresji specyficzne dla kobiet ze względu na ich szczególną fizjologię i hormony. Żeński hormon płciowy, estrogen, spełnia ponad 300 funkcji w organizmie kobiety, w tym odpowiada m.in. za regulację cykli menstruacyjnych, ochronę serca i utrzymanie silnych kości. Te wahania poziomu estrogenów w czasie cyklu menstruacyjnego, ciąży i menopauzy mogą wpływać na nastrój a, w ciężkich przypadkach, wyzwalać nawet epizody depresyjne.
Niestety, tego typu epizody depresyjne u kobiet i dziewcząt często są lekceważone, a kobiety nazywane są humorzastymi, mówi się, że mają „trudne dni” itp.

Trzeba wyjść poza stereotypy, które uniemożliwiają kobietom uzyskanie pomocy medycznej:

- Zespół napięcia przedmiesiączkowego (PMS) – to przypadłość, którą można leczyć lub zapobiegać - nie ma powodu, aby kobiety musiały niepotrzebnie cierpieć.
- Ponad połowa kobiet cierpiących na depresję poporodową doświadczy jej ponownie wraz z narodzinami kolejnego dziecka. Bardzo ważne jest, aby znać to zagrożenie i wcześnie podjąć leczenie. O depresji poporodowej przeczytasz na portalu Wemenders.com
- Wskaźnik samobójstw wśród kobiet jest najwyższy w okresie okołomenopauzalnym, co prowadzi o tragicznego skrócenia życia, gdyż kobiety po menopauzie przeżywają jeszcze niemal 1/3 swojego życia.
- Najnowsze badania dowodzą, że biologia kobiet różni się od biologii mężczyzn bardziej niż wcześniej sądzono, a te różnice fizjologiczne (takie jak różne poziomy estrogenu, serotoniny, kortyzolu i melatoniny) mogą sugerować, dlaczego kobiety są znacznie bardziej podatne na depresję, a szczególnie na sezonowe zaburzenia nastroju.
- Stres odgrywa ważną rolę w depresji, a prawdopodobnie kobiety i mężczyźni reagują na stres inaczej - podczas gdy kobiety są bardziej narażone na "emocjonalne dolegliwości" takie jak depresja, ataki lęku czy zaburzenia odżywiania, mężczyźni są znacznie bardziej skłonni do wykazywania agresywnych zachowań oraz nadużywania leków i alkoholu.
- Wahania poziomu hormonów podczas cyklów miesiączkowych, po porodzie oraz w czasie menopauzy przyczyniają się do występowanie form depresji specyficznych dla kobiet, w tym zespołu napięcia przedmiesiączkowego (PMS), przedmiesiączkowych zaburzeń dysforycznych (PMDD), depresji poporodowej i depresji w okresie okołomenopauzalnym.

Dobrą wiadomością jest to, że badania pomagają nam zrozumieć biologiczne czynniki wywołujące depresję u kobiet i określić sposoby jej leczenia i zapobiegania. Warto jednak pamiętać, że kobiety mogą cierpieć na depresję w dowolnym momencie swojego życia. Tak jak u mężczyzn, przyczyna depresji u kobiet jest połączeniem zmian w chemii mózgu, stres, uraz i genetyki. Również główne sposoby leczenia depresji są takie same dla kobiet i mężczyzn.


Anna Góra
Fundacja Wemenders

piątek, 18 października 2013

Jak odzyskać motywację w depresji?

Kiedy człowiek jest w depresji, znalezienie motywacji do codziennych czynności jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, jaką musi pokonać. Epizod depresji wycieńcza fizycznie i emocjonalnie. Najprostsze zadania wymagają maksymalnego wysiłku, a czasami nawet wydają się być poza zasięgiem chorych. Niektórzy z nich mogą czuć się ospale. Dla nich trudne może być podjęcie nawet takich aktywności jak zjedzenie posiłku, posprzątanie w domu, wzięcie prysznica czy wstanie z łóżka.

Motywowanie się do działania podczas przeżywania depresji może być trudne, ponieważ podświadomie oczekujemy powrotnego przypływu energii. Ludzie, którzy są w depresji, często wpadają w pułapkę, próbując przeczekać – myślą, że jeśli zostaną w łóżku przez kilka dni, to odzyskają dawną energię i poczują się lepiej, tak jakby depresja mogła po prostu odpłynąć. Niestety, zwykle to nie jest takie proste. Jeśli wszyscy próbowaliby przeczekać swoje epizody depresyjne, to niektórzy ludzie spędziliby w łóżku 20 lat, zdając sobie sprawę, że tak naprawdę przez te lata tylko dokarmiali depresję, unikając z nią konfrontacji.
Oczywiście, gdy człowiek jest w depresji, niepodejmowanie żadnej aktywności wydaje się być najłatwiejszym wyjściem. Choć ważne jest również, aby zwracać uwagę na objawy depresyjne, starać się je zrozumieć i rozpoznać, co może być przyczyną epizodu depresyjnego, to pojęcie „triumfu ducha nad materią” może pomóc w stworzeniu motywacji, gdy jesteśmy przygnębieni. Zmieniając myślenie metodą małych kroków można zmienić całe doświadczenie depresji. Czasem nauczenie się zarządzania depresją może pomóc całkowicie pozbyć się jej objawów. Nie zastąpi to oczywiście znalezienia i wyeliminowania przyczyny choroby, ale może pomóc się pozbierać, aby móc w dalszym ciągu nad nimi pracować.

Poznajmy kilka kroków, które mogą pomóc przełamać epizod lub cykl depresji:

1) Podejmowanie przeciwnych działań - w dialektycznej terapii behawioralnej (będącej odgałęzieniem terapii poznawczo-behawioralnej), podejmowanie przeciwnych działań (Opposite Action) jest ideą zmuszania się do zrobienia czegoś, co wiesz, że jest dobre, aby zapobiec wzmocnieniu złych nawyków. Na przykład, jeśli chcesz przez cały dzień leżeć na kanapie i oglądać telewizję, to wiesz, że wpłynie to tylko na podtrzymanie depresji. Podjęciem przeciwnego działania w tym wypadku byłoby wstanie i wyjście gdzieś, co może pomóc przełamać depresyjny nastrój. Jest to po prostu przeciwdziałanie utrwalaniu się zachowań, które mogą podtrzymywać objawy depresji. W terapii poznawczo-behawioralnej uważa się, że zachowania mogą tworzyć pozytywne zmiany w emocjach.

2) Nastaw budzik – nie chodzi tylko o wstawanie z łóżka. Budzik możesz ustawić w odniesieniu do wszystkich objawów depresji, aby móc się ocknąć w pewnym momencie - aby upewnić się, że wstaniesz rano lub możesz ustawić alarm, aby sygnalizować czas posiłku lub to, że jest czas na wykonanie jakichś obowiązków domowych, i tak dalej. Alarm budzika służy jako sygnał do zwrócenia uwagi na obszar, w którym chcesz stać się bardziej aktywny.

3) Pościel łóżko – kiedy chorujesz na depresję, wstanie z łóżka może być bardzo trudne. Podzielenie tej czynności na kolejne kroki może to ułatwić. Na początek musisz usiąść na łóżku, położyć nogi na podłodze, i wyobrazić sobie, że pozostawiasz wszystkie swoje kłopoty i negatywne myśli w łóżku. Następnie wstań i pościel łóżko, pozostawiając w nim swoje kłopoty na cały dzień. Ścielenie łóżka jest niezbędne w tym procesie, ponieważ jest to świadoma czynność, która zamyka możliwość powrotu do niego. Czynność ta może być również pomocna w wizualizowaniu sobie pozostawiania swoich kłopotów za sobą.

4) Rozbudź się – im więcej rutynowych czynności jesteś w stanie wykonać po wstaniu z łóżka, tym lepiej. Zacznij od umycia twarzy i zębów, aby się obudzić. Wykonując te czynności sprawiasz, że Twój mózg zaczyna lepiej funkcjonować i rozumie, że przygotowujesz się do aktywnego dnia.

5) Ubierz się - To ważny krok, aby „wyjść z łóżka”. Jeśli się nie ubierzesz, to nawet jeśli wstaniesz, prawdopodobnie będzie przez pół dnia snuć się po domu w piżamie. Ubranie się zmniejsza chęć polegiwania, jest to też kolejny sygnał dla mózgu, że będziesz aktywny.

6) Wyjdź z domu – Wyjście z domu może być jednym z najtrudniejszych etapów dla osób, które walczą z depresją. Jednym z głównych problemów, na tym etapie jest to, że ludzie uważają, że nie mają dokąd pójść. "W porządku, mogę wyjść na zewnątrz, ale co potem?" Nie chodzi jednak o cel, ale o to, że w ogóle opuścić dom, samo wyjście na zewnątrz jest tutaj celem. Wyjdź z mieszkania, zamknij za sobą drzwi, i rób, co przychodzi ci do głowy – idź na spacer wokół bloku, w dół ulicy, czy do pobliskiego parku albo po prostu spaceruj przed domem, wsiądź do samochodu i pojedź po jedzenie na wynos, i tak dalej. To może być cokolwiek, chodzi o to, aby spędzić co najmniej dziesięć minut poza domem.

7) Ćwicz! - Wybierz jedno ćwiczenie. Aktywność fizyczna jest dobrym sposobem, aby zacząć czuć się lepiej. Wybierz ćwiczenie, które ci najbardziej odpowiada: chodzenie, bieganie, pływanie, skakanie na skakance itp. Cokolwiek zdecydujesz się zrobić, chodzi o to, aby robić to każdego dnia, gdy wychodzisz na zewnątrz. A jeśli są to ćwiczenia, które wykonuje się w domu, to rób to przed wyjściem. 


8) Stwórz listę aktywności  - Zastanów się nad czynnościami, które lubisz wykonywać. Do listy dopisz także obowiązki domowe. Spróbuj wygenerować jak najpełniejszą listę czynności, która obejmie także spotkania z innymi ludźmi oraz czas dla siebie samego. Mogą to być jakieś zajęcia zawodowe, ale także związane z zainteresowaniami.

9) Ułóż harmonogram -  Rozplanuj swoje działania w ciągu tygodnia. Spróbuj zaplanować jeden lub dwa tygodnie do przodu, planując działania w określonych dniach i godzinach. Staraj się trzymać harmonogramu.

10) Codzienny plan niezbędnych czynności - Ten plan jest przydatny, jeśli masz problemy z uzyskaniem motywacji do wykonywania codziennych czynności takich jak mycie, jedzenie, gotowanie czy inne prace domowe. W tym celu podczas tworzenia rozkładu dnia, określ konkretnie codzienne działania – co i kiedy masz zrobić. Dokładne określenie pory na dane aktywności ma pomóc w ich wypełnianiu.

11) Czas dla najbliższych – Chodzi tu bardziej o kontakt z ludźmi niż samą aktywność. Przebywanie z innymi ludźmi często pomaga poprawić nastrój. Zaplanuj konkretne daty i godziny spotkań z przyjaciółmi i rodziną poza domem. Ważne jest, aby jak najczęściej móc oderwać chorego od otoczenia, w którym zwykle pojawia się nastrój depresyjny.

12) Psychoterapia - Ważne jest, aby pamiętać, że brak chęci do wychodzenia z domu nie jest przyczyną, a objawem depresji. Podjęcie psychoterapii jest niezbędnym krokiem w całym procesie radzenia sobie z chorobą – pomaga zmniejszać prawdopodobieństwo kolejnych epizodów oraz ich dotkliwość, a także, miejmy nadzieję, pozbyć się depresji w ogóle. Nawet jeśli uda nam się rozwiązać niektóre z problemów motywacyjnych poprzez zmuszanie się do podjęcia kroków, to nadal pozostają kwestie wewnętrzne będące przyczyną depresji, którymi trzeba się zająć. W przeciwnym wypadku, kiedy nasza motywacja spada, depresja może wrócić, jeśli nie otrzymamy wystarczającej pomocy.


Pamiętaj, że nie będziesz miał ochoty robić żadnej z rzeczy wymienionych powyżej. Jeśli masz zamiar czekać aż przyjdzie ci ochota do zrobienia czegokolwiek będąc w depresji, to wiedz o tym, że to może nie nastąpić. Podejmowanie działań przeciwnych do tych, które chcielibyśmy robić, to niezbędny pierwszy krok w walce z depresją. Poza farmakoterapią, pomocna będzie też psychoterapia, która pozwoli ci zrozumieć, co dzieje się w tobie. To, czy uda ci się wyrwać z depresji, zależy w głównej mierze od ciebie. Przełamanie się może być pierwszym krokiem do odzyskania swojego życia.

Więcej artykułów o depresji znajdziesz na portalu Wemeneders.com.

Anna Góra
Fundacja Wemenders

piątek, 11 października 2013

Zapiski z dna - Jak zaniknąć?

"(…) W naszych czasach społeczeństwo zostało tak humanitarnie urządzone, że zaniknąć jest prawie niepodobieństwem. Zawsze gdzieś nieboraka wygrzebią, wyłowią,  wystukają  z betonu,  a marnym  szczątkom zbadają DNA. Tylko nieliczni szczęśliwcy nikną na amen, zwykle jednak ktoś im w tym pomaga. Jak zaniknąć samemu? Zaniknąć tak, aby nie był możliwy pogrzeb, zniknąć skutecznie, kiedy ma się tak mało sił jak ja, który nie mam siły, by skutecznie istnieć... Wtedy wykluł mi się pewien pomysł. Do jego realizacji potrzebny był Młotek. I znacznie więcej sił niż posiadałem. Wiedziałem  jednak,  że  po  dniach  strasznych  przyjdą  lepsze  lub  przynajmniej znośne. Czy na pewno? W celebrowaniu planów własnego samobójstwa jest zawsze nadzienie kabotyństwa. 
Usiadłem przy biurku, wziąłem głęboki oddech i tak oto zacząłem pisać  swoją  Ostatnią  Wolę.  Pismo  rwało  się  kapryśne  i nieposłuszne, jakbym pisał na rozkołysanym statku. Nie wiedziałem, jak dobrać słowa, żeby  ten  dokument  nie  brzmiał  błazeńsko.  Gdy  oddaje  się  życie  za sprawę, chociaż obecnie nawet to zostało skompromitowane, gdy poświęca się je, by ocalić innych, każde proste słowo brzmi dobrze. A ja, zabijam się, ponieważ życie mnie za bardzo boli, zepsuło się i gnije we mnie.  Kto  mi  uwierzy,  że  bez  wyraźnego  powodu  aż  tak  boli  dusza, że ciało samo chce się od niej odciąć.
Jak ciężko jest ładnie umrzeć, deliberowałem przygnieciony problemami,  jakie  niesie  samobójstwo.  Pozornie  nic  prostszego,  wszystkie składniki są pod ręką, przede wszystkim sam obiekt, czyli ja. Problem, że  ofiara  jest  zbyt  blisko  kata,  a nadal  ma  w sobie  instynkt  życia,  jak szczury, króliki i dżdżownice. I nagle jest za mało przestrzeni, by zrobić zamach na siebie. Zacząłem pisać:
 "Córeczko  kochana,  kochany  synku -  rozpłakałem  się  na  myśl, jak bardzo ich kocham.  - Tak mi smutno i przykro, gdy już wiecie, że mnie nie ma. Nie bójcie się, nie ma w tym nic złego. Odszedłem sam, z własnej  woli,  tak  będzie  lepiej  dla  mnie  i dla  was.  Postanowiłem z a n i k n ą ć,   nie ma mnie wśród żywych, to pewne. Przykro mi ze względu na prawne komplikacje, jakie mogły z tego wyniknąć. Moje mieszkanie, oszczędności (po konsultacji z dobrym prawnikiem przepisałem na was, chyba zrobiłem to sprawiedliwie). Zresztą pamiętam, że zawsze potrafiliście się ze sobą dogadać nawet w trudnych sytuacjach. Pewne sumy przeznaczyłem innym moim bliskim, a też przyjaciółkom, Krystynie i Beacie, których nie znacie, a wobec których mam pewne zobowiązania.
Mam  nadzieję,  że  nikt  nigdy  nie  odnajdzie  moich  szczątków,  więc pogrzeb nie będzie możliwy - niechęć do pogrzebów to u nas, jak wiecie, tradycja rodzinna. Urządźcie symboliczne pożegnanie z dużą ilością wina, zamówiłem 40 butelek Bordeaux 96. Stoją w mojej piwnicy.
Najtrudniej  było  mi  dzielić  obrazy,  jak  wiecie,  mam  kilka  cennych, zrobiłem to wedle waszych gustów i wartości prac. Tu też pewnie łatwo się  porozumiecie.  Piszę  o rzeczach  materialnych niechętnie  - przygniatają nas miałkością, czuję ulotność rzeczy, nonsens ich gromadzenia i kolekcjonowania, jedyne, co warto zbierać, to czułe myśli. I więcej nic. Chyba mnie rozumiecie, jestem nawet pewien, że tak"."

Fragment "Rzeki podziemnej" autorstwa Tomasza Jastruna. Powieść ta jest zapisem prawdziwej walki osoby cierpiącej na depresję. Jeśli chcesz poznać inne historie osób, które wygrały z depresją, zajrzyj na portal Wemenders.com

piątek, 4 października 2013

Zrozumieć chorego na depresję

Depresja jest niewątpliwie trudną chorobą, zarówno dla chorego, jak i jego otoczenia. Komuś, kto nigdy sam nie przeżywał depresji, trudno jest zrozumieć, jak mogą czuć się takie osoby. Nie możemy pojąć, dlaczego się tak zachowują, dlaczego nie chcą słuchać rozsądnych argumentów, wziąć się w garść, a sami chorzy też często nie są w stanie wyjaśnić swojego złego samopoczucia. Dlatego też zrozumienie pewnych zjawisk związanych z depresją może ułatwić życie z osobą chorą i pomóc ją zrozumieć.

1. Twój bliski nie jest po prostu smutny
Depresja to nie jest po prostu stan bycia, to utrapienie. Jak przeziębienie lub grypa - może przyjść znikąd i zaatakować. Albo pomyśl o tym w inny sposób: twój przyjaciel jest w toksycznym związku z depresją. Depresja odcięła jego zdolność do kontaktów z innymi znajomymi. Depresja upośledza życie towarzyskie. Depresja codziennie przeprowadza chorego przez piekło, napełniając go wątpliwościami i sprawiając, że wszystko staje się jeszcze bardziej stresujące i trudne. Depresja maltretuje chorego, bije go tak, że aż zaczyna on odczuwać rzeczywisty fizyczny ból. Depresja przejęła kontrolę nad jego życiem, także że choremu łatwiej jest po prostu nic nie czuć.

2. On nie choruje przez ciebie, więc nie bierz tego do siebie
Trudno nie odbierać tego osobiście. Jeszcze trudniej byłoby nie zastanawiać się, czy zrobiłeś coś, że twój bliski jest w depresji. Ktoś, kto przeżywa depresję, jest całkowicie niezdolny do bycia sobą, a to sprawia, że ​​przebywanie z bliskimi czyli osobami, które znają jego prawdziwe "ja", jest jeszcze trudniejsze. Wtedy właśnie przebywanie z nieznajomymi może być czasem nawet łatwiejsze dla chorych. Mogą wtedy przez krótką chwilę udawać, że nie są w depresji. Patrząc na to z boku, rzeczywiście może się wydawać, że to właśnie najbliżsi mogą być powodem depresji. Ale tak nie jest. Jeśli twój bliski wydaje się być depresyjny jedynie w twoim towarzystwie, to wbrew pozorom jest to dobry znak. Oznacza to, że kocha i ufa ci na tyle, że nie stara się ukrywać swojego stanu. Czasami jednak chorzy starają się to ukryć i odpychają swoich ukochanych. Wtedy jedyną rzeczą, jaką można zrobić, jest po prostu wspieranie chorego.

3. Nie możesz go „naprawić”
Być może uważasz, że pozytywne nastawienie i dopingowanie twojego bliskiego chorego niczym osobista cheerleaderka może sprawić, że zarazisz go myślą, że życie jest wspaniałe i po prostu poczuje się wyleczony. Niestety tak nie będzie. Nieustanne emanowanie pozytywnością nie jest pomocne – faktycznie może to wyrządzać więcej szkody niż pożytku. Bo to frustrujące. To przypominanie choremu, że on sam taki nie jest. Ale chory nie jest też smutny. Często może wyglądać na to, że twój bliski jest zdołowany, ale dopingowanie tutaj nie pomoże. Cierpiący na depresję przeżywają kompletny brak emocji, więc nie możesz naprawić czegoś, co nie istnieje. Żadne pozytywne zachęty ani śmieszne obrazki go nie wyleczą. Musisz po prostu przy nim być. Podkreślaj, że depresja to tylko tymczasowy stan. Po prostu wspieraj go i przypominaj, że na końcu tego tunelu jest światełko. Wysłuchaj i zaakceptuj jego uczucia, ale nie staraj się go na siłę rozweselać. Nie dawaj mu rad. Nie musisz też sam się smucić, współczuć mu, bo to też nie pomoże. Wystarczy żeby zachowywać się normalnie i wspierać.

4. Wszystkie emocje są dobre
Czasami, kiedy chorzy rozpoczynają żmudny proces wychodzenia z depresji, ich emocje mogą powracać w dziwny sposób. Niektórzy ciągle płaczą czy załamują się. To właściwy moment, aby pocieszać. Tymczasem inni chorzy mogą odczuwać niesamowitą radość, która może wydawać się udawana. Postaraj się podtrzymywać ten pozytywny stan, ale uważaj, bo może on prysnąć. Duża część chorych również często odczuwa gniew. Gniew, z nieznanych powodów, wydaje się być najprostszym sposobem „odbicia sobie” tych miesięcy emocjonalnego marazmu, które przeżył twój bliski. Bądźcie więc przygotowani, że najbliżsi mogą się teraz złościć. Będą krzyczeć na niczemu niewinnego kota i przeklinać cały świat. Czasem nawet najdrobniejsze rzeczy mogą wprawiać ich w irytację. Może to być niepokojące i wydawać się krokiem w tył, ale w rzeczywistości to dobry znak. Twój bliski zacząć znów czuć i w końcu ma sposób, aby dać upust swojej frustracji. Wspieraj go więc lub przynajmniej pozwól mu się złościć w spokoju.

5. Zadbaj o siebie
Twoja pierwszą myślą będzie zadbanie o najbliższego, ale związek z osobą cierpiącą na depresję może poważnie wpłynąć także na twoje życie. Być może uważasz, że powinieneś przeżywać wszystko razem z nią, ale tak nie jest. Przede wszystkim musisz zadbać o siebie, trzymać się swoich celów i marzeń. Czasami możesz czuć się okropnie chwaląc się swoim awansem w pracy czy wychodząc z przyjaciółmi. Być może pomyślisz, że lepiej byłoby ukryć to przed ukochaną osobą lub umniejszać swoje osiągnięcia, żeby nie torturować bliskiego swoimi sukcesami. Ale tak nie jest. Będzie się on nadal cieszył twoimi osiągnięciami. Twój sukces i szczęście może przypomnieć mu to, czego mu brakuje, ale nie możesz rezygnować z własnego życia. Musisz żyć normalnie, widywać się z przyjaciółmi, by móc odetchnąć od domowych problemów.
Jednakże czasami może być tak, że będziesz płakać. Czasami będziesz czuć, że nie jesteś w stanie sobie z tym poradzić, i będziesz starał się to ukryć przed najbliższym. Nie rób tego. Powiedz mu, że to jest trudne także dla ciebie, ale jesteś z nim. Nie mów, że płaczesz przed snem, ale otwórz się trochę. Znajdź zdrowy sposób na odstresowanie się.

6. Bądź cierpliwy
Bądźmy szczerzy - depresja jest do bani. Wysysa życie ze wszystkiego, co stanie jej na drodze i trzeba być ostrożnym, aby nie pozwolić jej wyssać życia również z nas. Przygotuj się na starcie ze swoim wrogiem - czytaj o niej, uzupełnij swoją wiedzę - to niesamowite, jak niedouczeni i źle poinformowani jesteśmy na temat depresji.


Bazę wiedzy o depresji znajdziesz na portalu Wemenders.com.

Anna Góra
Fundacja Wemenders

piątek, 27 września 2013

Dystymia

Dystymia jest łagodniejszą postacią przewlekłej depresji, i choć objawy nie są zwykle tak poważne jak objawy depresji,  mogą one być równie wyniszczające. 
Pomimo podnoszenia się świadomości społecznej o depresji, nadal niewiele osób słyszało o dystymii, siostrzanej chorobie depresji, która może być równie podstępna. Dystymia, zwana także czasem „przewlekłą depresją”, jest chronicznym zaburzeniem nastroju charakteryzująca się łagodniejszym, ale długotrwałym występowaniem objawów podobnych do depresji. Samo słowo „dystymia” pochodzi z języka greckiego i oznacza "zły stan umysłu." Dystymia kiedyś nazywana była depresyjnym zaburzeniem osobowości, ponieważ jest stanem długotrwałym i wydawało się, że osoby z dystymią mają po prostu negatywne nastawienie do życia. Objawy dystymii narastają stopniowo i choć mogą one nie być aż tak poważne jak w depresji, to nazywanie jej „lekką odmianą depresji” jest dużym niedopowiedzeniem. 
Według Narodowego Instytutu Zdrowia Psychicznego dystymia każdego roku dotyka około 1,5 procent osób dorosłych w Stanach Zjednoczonych.

Diagnozowanie dystymii
Dystymia jest klinicznie zdefiniowane jako obniżenie nastroju, które w większości przypadków utrzymuje się przez co najmniej dwa lata. To podstawowa różnica między dystymią i depresją - ciężka depresja może być zdiagnozowano po zaledwie dwóch tygodniach, jeżeli występuje pięć głównych objawów depresji. Do rozpoznania dystymii, potrzeba co najmniej dwóch objawów stanu chorobowego, trwających przez co najmniej dwa lata. Objawy dystymii mogą obejmować:
  • bezsenność
  • nadmierną senność
  • brak apetytu lub nadmierny apetyt
  • zmęczenie
  • brak energii
  • poczucie beznadziejności
  • niską samoocenę
  • słaba koncentracja
  • trudności w funkcjonowaniu w pracy lub szkole

Istnieje wiele podobieństw między depresją i dystymią również w epidemiologii tych schorzeń. Dystymia także występuje częściej u kobiet niż u mężczyzn. Około 50 procent osób, które dotyka dystymia, będzie miało co najmniej jeden epizod depresji w życiu. I tak jak depresja, dystymia często występuje rodzinnie. Ze względu na te podobieństwa, tylko lekarz może pomóc odróżnić, z którą formą zaburzeń nastroju mamy do czynienia.

Leczenie dystymii
Również metody leczenia depresji i dystymii są takie same – to głównie psychoterapia i leki przeciwdepresyjne. Jednak stan pacjenta może nie poprawić się zbyt szybko. Znacząca przeszkodą w skutecznym leczeniu jest to, że wiele osób z rozpoznaniem dystymii po prostu nie jest traktowana w taki sam sposób jak osoby z tzw. dużą depresją. Ponadto ich obniżenie nastroju jest tak trwałe, że chorzy są często po prostu zaakceptowani jako negatywni ludzi przez swoje rodziny, znajomych, a nawet przez swoich lekarzy. Może to prowadzić do wysokiego ryzyka bezrobocia, spłycenia relacji międzyludzkich, a nawet samobójstwa. Ich rokowania są często nawet gorsze, niż jest dla osób z depresją kliniczną.
Nie oznacza to jednak, że należy zignorować lub zaakceptować trwałe obniżenie nastroju, zwłaszcza takie, który trwa od lat. Poza diagnozą i podjęciem leczenia, również pewne zmiany w stylu życia mogą pomóc lepiej sobie radzić z objawami dystymii.

Dowiedz się więcej. Im więcej wiesz o dystymii, tym lepiej możesz sobie pomóc. Zapytaj swojego lekarza o literaturę czy artykuły na stronach internetowych, takich jak portal Wemenders.
Zorganizuj się. Może być ci trudno uzyskać motywację - prosty, zorganizowany plan każdego dnia, może to ułatwić.
Zaangażuj się. Dystymia często prowadzi do izolacji. Spędzanie czasu z przyjaciółmi i bliskimi, pomoże pogłębić relacje oraz poprawiać nastrój.
Uzyskaj wsparcie. Rozmawianie o swoich uczuciach pomaga lepiej radzić sobie z obniżonym nastrojem. Przyłączenie się do grupy wsparcia pozwala na stworzenie sieci kontaktów z osobami, które radzą sobie z podobnym problemem.
Ulżyj sobie. Stres może zmienić twoje spojrzenie na życie. Odetchnij, nabierz energii z ćwiczeń, medytacji, czy aktywności ciała i umysłu, takich jak joga czy tai chi.
Zaopiekuj się sobą. Dystymia burzy poczucie własnej wartości. Dbaj więc o siebie, dobrze się odżywiaj, zapewnij sobie odpowiednią dawkę spokojnego snu, i zaprzestań destrukcyjnych zachowań.


Dystymia jest chorobą, która zwykle daje dobrą odpowiedź na leczenie - nie jest to typ osobowości ani wada charakteru. Jeśli zauważasz u siebie lub znasz kogoś, u kogo dwa (lub więcej) objawy depresji utrzymują się od co najmniej dwóch lat, koniecznie skontaktujcie się z lekarzem.

Anna Góra,
Fundacja Wemenders

środa, 6 lutego 2013

Badanie opinii na temat psychiatrii w Polsce

W trosce o dobro pacjentów Fundacja Wemenders przygotowała badanie opinii na temat psychiatrii w Polsce.

W związku ze zjawiskiem rosnącej liczby zachorowań na depresję postanowiliśmy wesprzeć pacjentów w poszukiwaniu odpowiedzialnych, sumiennych specjalistów zdrowia psychicznego. Nasze działania ogniskują się nie tylko na pracy nad zwiększeniem dostępności do pomocy psychologicznej, ale przede wszystkim na pracy z lekarzami i terapeutami. W chwili obecnej pracujemy nad projektem promującym podejście holistyczne w pracy z pacjentem i chcielibyśmy spytać Was o opinię na temat aktualnego stanu psychiatrii w Polsce.

Zapraszamy do wypełnienia anonimowego kwestionariusza dotyczącego przekonań na temat profesji psychiatry. Wyniki badania zostaną wykorzystane w pracach zbiorczych, podczas wykładów i konferencji naukowych. Dane metrykalne służą jedynie informacji statystycznej.
Link do ankiety: http://test360.com.hostingasp.pl/wemenders-ankieta/

piątek, 25 stycznia 2013

Testy na depresję


Zaburzenia psychiczne rzadko są widoczne gołym okiem, nie da się ich wykryć również za pomocą żadnych badań laboratoryjnych. W psychologii używane są jednak testy, które mogą w pewnym stopniu przybliżyć stan pacjenta, są to tzw. narzędzia przesiewowe. Takie kwestionaiusze psychologiczne pomagają klinicystom w szybszym rozpoznaniu wielu zaburzeń, w tym depresji. Niektóre testy przeznaczone są do wypełniania zarówno przez samego pacjenta z podejrzeniem depresji, jak i przez jego bliskich. Należy jednak pamiętać o tym, że samo przeprowadzenie testu nie zastępuje wizyty u lekarza, a jego wyniki nie mogą być traktowane jako diagnoza lekarska.  

test na depresję

Jednym z najbardziej znanych narzędzi jest Skala Depresji Becka (BDI - Beck Depression Inventory) stworzona przez amerykańskiego psychiatrę Aarona Becka w 1961 roku. Test diagnostyczny składa się z 21 pozycji z 4 wariantami odpowiedzi, a wypełnia się go w określeniu do wybranego okresu minionego czasu np. tygodnia lub miesiąca. Każdej z odpowiedzi przydzielane są punkty od 0 do 3. Suma punktów oznacza ogólny wynik, a im jest on wyższy, tym cięższy stopień zaburzeń oznacza.
W 1996 roku powstała nowa wersja testu Becka - BDI-II dostosowana do kryteriów diagniostycznych depresji z DSM-IV. Test nadal składa się w 21 itemów, jednak niektóre z nich zostały zmienione. Aktualne wytyczne wymagają oceny objawów depresji w ciągu ostatnich dwóch tygodni, dlatego też w nowym wydaniu testu odpowiedzi udziela się w odniesieniu do tygodnia-dwóch wstecz. 
W 2009 roku powstała polska adaptacja tego testu.


Innym kwestionariuszem jest Test Dziewięciu Pytań PHQ-9, często wykorzystywany przez lekarzy pierwszego kontaktu do wstępnej diagnozy depresji. PHQ-9 jest narzędziem krótkim i nieskomplikowanym. Oparty jest on bezpośrednio na kryteriach diagnostycznych tzw. dużej depresji z DSM-IV. Test bada 9 aspektów samopoczucia i zachowania pacjentów, a jego główne pytanie brzmi: „Czy w ciągu ostatnich d natężenia i  częstości występowania wymienionych objawów.

Z kolei Geriatryczny Test Oceny Depresji Yesavage'a służy do diagnozowania depresji u osób starszych. Wypełnianie kwestionariusza polega na udzieleniu odpowiedzi TAK lub NIE na 4, 15 lub 30 pytań, w zależności od wersji. Odpowiednio wysoki wynik dla poszczególnych długości testu wskazuje na prawdopodobieństwa wystąpienia depresji.

Pracownia Testów Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego opracowuje także własne narzędzie: Kwestionariusz do Pomiaru Depresji (KPD). Kwestionariusz ten będzie zawierał 75 stwierdzeń z czterostopniową skali odpowiedzi. Pozycje mają odzwierciedlać podstawowe objawy depresji. KPD przeznaczony będzie do badania dla młodzieży i osób dorosłych.

Również w Internecie dostępnych jest wiele testów do diagnozy depresji, nie wszystkie jednak są tak samo rzetelne. Krótkie testy diagnozują głównie najbardziej popularne objawy i mogą nie stwierdzić depresji o niespecyficznym przebiegu. Im dłuższy test, tym zwykle jest on dokładniejszy. Poza tym, większość popularnych testów przedstawia jedynie wynik: mówiący o braku depresji albo lekkiej lub cięższej jej postaci. 

Fundacja Wemenders umieściła na swoim portalu nowatorskie narzędzie opracowane przez specjalistów – wystandaryzowany, znormalizowany i zwalidowany test na depresję przeznaczony do wypełniania online. Niewątpliwą zaletą tego narzędzia, ze względu na występujące u chorych zahamowanie podejmowania jakichkolwiek działań, jest dostępność testu również w wersji dla bliskiej osoby. Dzięki temu rodzina i przyjaciele mogą upewnić się, czy aby ich bliska osoba nie cierpi na depresję.
Test znajdujący się na portalu www.wemenders.com jest profesjonalnym narzędziem diagnostycznym i oprócz stwierdzenia możliwości wystąpienia choroby lub jej braku, użytkownik otrzymuje obszerny raport dotyczący stanu pacjenta. Pozwala on nie tylko na zdiagnozowanie objawów choroby, ale także poznanie jej specyfiki, zrozumienie jej przebiegu oraz skutków. Raport zawiera kilkanaście stron i składa się z dwóch części. Część pierwsza jest interpretacją uzyskanego wyniku, natomiast druga przedstawia ogólne informacje dotyczące depresji, opis jej typów i przyczyn oraz wskazuje metody i skutki leczenia. Ponadto raport zawiera wiele wskazówek przydatnych bliskim osobom chorego, objaśniając jej wewnętrzne stany, myśli i emocje. Podsumowanie to napisane jest przystępnym językiem ułatwiającym zrozumienie zawartych informacji.
Test na depresję w wersji dla chorego oraz jego bliskich dostępny jest tutaj: http://wemenders.com/pl/czy-to-depresja.aspx

Innym, obszerniejszym narzędziem online, które od niedawna może być wykorzystane do badań przesiewowych np. depresji, ale także wielu innych schorzeń jest polska adaptacja Złożonego Międzynarodowego Kwestionariusza Diagnostycznego (CIDI) w wersji komputerowej. Jest to nowoczesne narzędzie epidemiologiczne, które do oceny ogólnego stanu zdrowia somatycznego i emocjonalnego osób badanych. Opracowany przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda test rekomendowany jest do badań populacyjnych i międzykulturowych przez Światową Organizację Zdrowia. CIDI składa się z 42 modułów, które zawierają m.in. pytania przesiewowe, ogólny stan zdrowia, szczegółowe sekcje kliniczne, funkcjonowanie i objawy w ostatnich 30 dniach.

Czy testy te są wiarygodne?
Pomimo tego, że każdy przypadek depresji jest unikalny, to zwykle jest wiele podobieństw w objawach choroby. Testy zbierają właśnie te najczęściej powtarzające się objawy i na ich postawie ustalane jest prawdopodobieństwo zachorowania na depresję.
Wymienione narzędzia są jednak tylko pomocą w diagnozie zaburzeń lub monitorowaniu stanu chorego. Przy podejrzeniu zaburzenia takiego jak depresja należy pamiętać, że tylko lekarz psychiatra jest w stanie postawić właściwą, pełną diagnozę. Samodzielne wykonanie testu może być jednak ważnym wskazaniem do tego, aby zasięgnąć porady specjalisty.

Anna Góra, Fundacja Wemenders

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Blue Monday


Blue Monday. Najbardziej depresyjny dzień roku. Dzień, w którym stajemy wobec niedotrzymanych noworocznych postanowień, niespłaconych świątecznych kredytów, przedłużającej się zimy, braku słońca i wrażenia, że coś trzeba z tym zrobić. Tylko nie wiadomo co. I jak się za to zabrać. W taki dzień warto spojrzeń na Feniksa.

Termin Blue Monday wprowadził w 2004 roku brytyjski psycholog Cliff Arnall. Za pomocą wzoru matematycznego wyznaczył datę najgorszego dnia roku. Według wzoru Arnalla ostatni poniedziałek pełnego tygodnia stycznia to dzień, kiedy stan zdrowia psychicznego statystycznego mieszkańca Ziemi jest najgorszy. Składają się na to czynniki meteorologiczne (krótki dzień i małe nasłonecznienie), psychologiczne (niedotrzymanie noworocznych postanowień) i ekonomiczne (świąteczne kredyty do spłaty). To dzień, kiedy stajemy oko w oko z rzeczywistością. I nie bardzo nam się ona podoba.
Kiedy wszystkie informacje ze świata mówią o Blue Monday, gruba kołdra melancholii odbiera energię, a zima pogłębia odczucie smutnego losu, chcemy dać Wam trochę światła i nadziei. Spójrzcie na Feniksa, który powstaje z popiołów i odrodźcie się razem z nim – poczujcie siłę zmiany. Wbrew poniedziałkowi.  


Więcej o symbolicznym znaczeniu feniksa przeczytacie tutaj: https://wemenders.com/pl/wszystko-o-depresji/artykuly/feniks.aspx

wtorek, 4 grudnia 2012

O fundacji Wemenders

Fundacja Wemenders została założona w 2006 roku. Głównymi celami statutowymi Fundacji są budowanie świadomości społecznej oraz wspieranie osób poszukujących pomocy w zakresie profilaktyki, diagnozy i leczenia chorób cywilizacyjnych. Poprzez działania edukacyjne i poszerzanie wiedzy na temat chorób cywilizacyjnych Fundacja zwiększa dostępność informacji i świadomość młodzieży oraz dorosłych w tym zakresie.

Obok szerzenia wiedzy, misją Fundacji jest ułatwienie komunikacji pomiędzy osobami szukającymi pomocy a jednostkami tej pomocy udzielającymi w zakresie profilaktyki, diagnozy i leczenia chorób cywilizacyjnych. Budując społeczność zarówno osób poszukujących pomocy, jak i jednostek jej udzielających, Fundacja aktywnie wpływa na ułatwianie dostępu do swobodnej wymiany doświadczeń oraz zwiększa możliwość uzyskania wsparcia w procesie powrotu do zdrowia.

Jednocześnie poprzez wspieranie innych projektów i funkcjonujących podmiotów zainteresowanych rozwijaniem wiedzy i działalności w zakresie profilaktyki, diagnozy i leczenia chorób cywilizacyjnych, Fundacja przyczynia się do zmiany nastawienia społecznego oraz kształtu działań, jakie są podejmowane w celu zwiększenia efektywności profilaktyki oraz leczenia.

Logo Fundacji Wemenders przedstawia feniksa. Wizerunek tego mitycznego stwora symbolizuje odradzanie się i niesie nadzieję. Logotyp ten świetnie więc łączy się z działaniem Fundacji.